piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

To za nich zginął Marcin Kopeć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 sierpnia 2006, 20:28

Policja zatrzymała drugiego mężczyznę podejrzanego o napad na hurtownię wędlin w Kraśniku. To Przemysław C., brat aresztowanego przed tygodniem Jarosława C. W czasie poszukiwań sprawców tej zuchwałej kradzieży policjant zastrzelił w Chodlu przypadkowego motocyklistę.

O tych zdarzeniach mówiła cała Polska. Pod koniec lipca dwaj mężczyźni w motocyklowych kaskach podjechali pod budynek hurtowni. Jeden wbiegł do pomieszczenia z kasą. Sterroryzował kasjerkę bronią. Zabrał ponad 16 tys. zł i odjechał z kompanem na motocyklu. Policja zorganizowała blokady dróg. Na tej w Chodlu nie zatrzymał się 21-letni Marcin Kopeć. Policjant zaczął strzelać. Trafił w kręgosłup. Marcin zginął.
Tydzień po napadzie policja zatrzymała 37-
letniego Jarosława C., mieszkańca wsi Sulów pod Kraśnikiem. Prokuratura postawiła mu zarzut udziału w napadzie na hurtownię, a sąd aresztował. Jego o dziewięć lat młodszy brat został zatrzymany w środę. Wczoraj prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego aresztowanie. Decyzja ma zapaść dzisiaj.
Policjanci przeszukali okolice Sulowa. W zaroślach przy stawie znaleźli czarny foliowy worek na śmieci. - W środku był owinięty w pieluchy pistolet maszynowy kaliber 7,62, który prawdopodobnie posłużył do napadu - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Był tam też pistolet gazowy Walter i amunicja.
To nie wszystko. Policjantom udało się odnaleźć części motocykla, na którym rabusie uciekli po napadzie. Były ukryte w kilku gospodarstwach należących do znajomych braci. Prawdopodobnie mężczyźni chcieli rozebrać motor na części i wrzucić je do rzeki. Uznali jednak, że niektóre z nich jak koła, bak i kask mogą się im jeszcze przydać. - Postawiliśmy im zarzut pomagania w zacieraniu śladów - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie.
Mężczyźni będą odpowiadać z wolnej stopy. Mają się tylko meldować regularnie w komisariacie policji. Policja pobrała próbki zapachów ze znalezionych przedmiotów. Dzięki temu chce ustalić, który z braci wtargnął do hurtowni z bronią w ręku.
Prokuratura prowadzi odrębne śledztwo w sprawie użycia broni przez policjanta w Chodlu. Do jego zakończenia jest jeszcze daleko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bubu
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bubu
bubu (27 listopada 2007 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czytalam te wszystkie wasze wypowiedzi i glowa mi puchnie. pamietajcie ze zgina mlody chlopak przed ktorym cale zycie. niestety znam tego policjanta i marcina tez znalem. szkoda mi ich obu. policjant ma super zone i sliczne córki. musi do konca zycia zyc z mysla ze zabil ito przez pomylke. co najgorsze musi mieszkac w chodlu a to mala miejscowosc gdzie wszyscy sie znaja. dramat dla obu rodzin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!