czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Sylwester 2007. Ustawa i kurator sobie, życie sobie. Sprawdziliśmy czy w szkołach był alkohol. Był.

Sylwester w szkołach miał być bezalkoholowy. Zabrania tego prawo. Przypominał o tym kilka dni temu lubelski kurator oświaty. Tymczasem w kilku szkołach jego zaleceń nikt nie posłuchał. Mamy na to dowody. Co ciekawe na większość sylwestrowych zabaw organizowanych w placówkach oświatowych... nie zostaliśmy wpuszczeni. M.in. w Szkole Podstawowej nr 22, przy ul.Rzeckiego zostaliśmy przywitani tylko w drzwiach. - Sylwestra mamy na sto par - mówiła Henryka Wójtowicz, organizator balu. Nie pozwoliła jednak wejść i popatrzeć na bawiących się gości. - A po co? Nikt tu nie szuka reklamy. Nie zgadzam się, żeby ludziom zaburzać prywatność - tłumaczyła swoją decyzję. Ale zdążyliśmy zauważyć kilku podpitych gości.

Podobne przyjęcie spotkało nas w Gimnazjum nr 15 przy ul. Elektrycznej. - Mogę powiedzieć, jak się bawią. Ale wpuścić was nie mogę - mówiła Teresa Kamińska, organizator zabawy i pracownik szkoły. - Alkohol lał się strumieniami - opowiadała nam wczoraj Katarzyna, która tam spędzała sylwestra. - Przecież uczniów nie było i nie widzieli - uważa kobieta.
Tylko w jednej placówce mogliśmy zobaczyć, jak bawią się goście. W Gimnazjum nr 10 przy ul. Wajdeloty sylwester na 50 osób był bezalkoholowy. - Chętni musieli podpisać specjalne zobowiązanie, że nie będą pić alkoholu. Tylko dlatego możemy bawić się w szkole - tłumaczy Andrzej Litwińczuk, organizator imprezy i prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży "Gaudium”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!