piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Topielec na niby

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 czerwca 2004, 20:53

Kilka godzin płetwonurkowie szukali w sobotę domniemanego topielca w jeziorze Białym w Okunince. Poszukiwania przerwali dopiero po... telefonie od "topielca”. Dzwonił z Siedlec.

W piątek wieczorem turyści zauważyli na pomoście w okolicach ośrodka "Świtezianka” porzucone ubranie. Zaniepokojeni przeszukali brzeg, ale właściciela ubrania nie znaleźli. W sobotę rano ciuchy wciąż leżały nad wodą. Turyści powiadomili policję.
Do akcji wkroczyli też płetwonurkowie przebywający akurat w Okunince na obozie treningowym.
Penetracja dna jeziora trwała kilka godzin. W jej trakcie do "Świtezianki” zadzwonił niedoszły topielec. Okazało się, że w piątek wieczorem siedział pijany na pomoście. Wpadł do wody. Po wyjściu rozebrał się i zostawił mokre ubranie. Nie potrafił wytłumaczyć, jak dotarł do Siedlec. (cyk)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!