piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Tor Lublin. Grożą zablokowaniem Lublina, chcą nowego toru wyścigowego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2015, 06:30

Miłośnicy sportów motorowych grożą, że wyjadą na ulice i zablokują miasto, jeśli prezydent Krzysztof Żuk nie podejmie z nimi rozmów na temat budowy toru wyścigowego

- Wybudowano nowy stadion, który stoi pusty, a zlikwidowano tor, z którego korzystało dużo ludzi. Gdzie tu logika? - denerwuje się Maciej Grzelak z Lublina. Zorganizował na Facebooku akcję "Walczymy o nowy tor dla Lublina! Blokujemy Miasto Lublin?”. Dołączyło do niej już 2000 osób.

Jak przyznał Grzelak, sam jest trochę zaskoczony takim odzewem, bo akcję utworzył w ubiegły piątek. - I widzi pan, w ciągu dwóch dni zapisało się tak dużo ludzi. To oznacza, że ta sprawa nie dotyczy garstki zapaleńców, a wielu osób, które chętnie przychodziły na Zemborzycką pojeździć czy pooglądać zawody - dodaje.

Tor przy ul. Zemborzyckiej jest zamknięty od 1 stycznia. Teren ten dzierżawił lubelski klub Moto-Sekcja, ale właściciel działki (jeden z deweloperów) wypowiedział umowę i od nowego roku zamknął obiekt. Nikt nie może tam wjeżdżać, przed bramą wykopano głęboki dół. Prawdopodobnie w miejsce toru powstaną bloki mieszkalne.

- To było miejsce, gdzie mogliśmy się bezpiecznie wyszaleć, ścigać się i doskonalić swoje umiejętności jazdy samochodem czy motocyklem. Teraz zostaliśmy wypchnięci na ulice - dodaje Maciej Grzelak.

Miłośnicy sportów motorowych chcą, by po zlikwidowaniu toru przy ul. Zemborzyckiej miasto zorganizowało dla nich nowe miejsce. - Przed wyborami prezydent obiecał nam nowy tor, ale obietnicy nie dotrzymał - mówi Grzelak.

Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta, tłumaczy, że budowa toru nie należy do zadań miasta. - Ale prezydent w porozumieniu z wójtem Lubartowa wskazał możliwość lokalizacji nowego toru koło Lubartowa, na terenach po dawnej kopalni piasku. Propozycja ta jest znana przedstawicielom sportu motorowego w Lublinie - wyjaśnia.

Maciej Grzelak nie zamierza jednak odpuszczać. - Dzisiaj albo jutro złożymy do Ratusza wniosek o zgodę na protest. Nie zależy nam na tym, żeby blokować drogi, ale jeżeli prezydent nie będzie chciał z nami w ogóle rozmawiać, wtedy wyjedziemy na ulice. Będziemy robić to cyklicznie - zapowiada.

- Jeżeli padnie propozycja spotkania się, to prezydent z pewnością na nią odpowie - kończy Beata Krzyżanowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Tor Lublin
yatzek
Lublin-srublin
Mateusz
(84) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

yatzek
yatzek (22 stycznia 2015 o 19:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiscie, ze bedziemy placic, co w tym zlego? Nikt nie chce za darmo! No, chyba ze sa "inteligentni inaczej" ktorzy tego wlasnie oczekuja
Rozwiń
Lublin-srublin
Lublin-srublin (21 stycznia 2015 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zrobią Wam nowy tor. I będziecie płącić za korzystanie z niego. Ceny w godzinach szczytu podkręcone na maxa - jak na lodowisku. Jak na Lublin przystało, mega-zaściankowo:(

Rozwiń
Mateusz
Mateusz (20 stycznia 2015 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie jestem z Lublina ani nawet z okolic, ale i tak popieram.

Rozwiń
Sil
Sil (19 stycznia 2015 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oprucz pojazdów motorowych możliwe jest spożytmowanie takiego toru przez rolkarzy, deskorolkarzy, saneczkarzy rolkowych, itp. Wystarczy zainstalować na słupach liki ciągowe, tak jak dla narciarzy wodnych na zalewie. Jaki był dostęp i korzystanie z narciarstwa wodnego, tego nie wiem, a było by to miarą, ilu chętnych byłoby na rolkarstwo toowe. W zimie oczywiście narciarstwo, łyżwiarstwo na lince.

Gratuluję ortografii  :) Do nauki  !! i dopiero później do komentarzy

Rozwiń
Bane
Bane (19 stycznia 2015 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ad. 1. Płacił za wjazd będzie każdy chętny. 40zł za godzinę wolnej jazdy, 100zł za godzinę z instruktorem.

Ad 2. Torów jest dużo? A gdzie to są te tory? Najbliższy i JEDYNY tor na lubelszczyźnie jest w Biłgoraju, byłem widziałem, dwa razy mniejszy od toru przy Zemborzyckiej. Do tego zaniedbany. Ułęż i Biała Podlaska to lotniska, a nie tory i ich istnienie jest równie niepewne jak tego lubelskiego. ;)

Kolejne tory znajdują się już poza województwem, ponad 100 km od Lublina. Powiedz mi, którego studenta będzie stać pojechać 120 km, zapłacić za wjazd na tor, zapłacić za paliwo? Jeden taki wyjazd to koszt ok. 500zł, a jak nie daj Boże uszkodzisz auto? Laweta kolejne 500zł. Kogo na to stać?

Widać, że nie masz zielonego pojęcia o motosporcie.

Ad. 3. Organizacja zawodów na torze przy Zemborzyckiej spowodowała wymarcie słynnych ulicznych wyścigów na ul. Inżynierskiej. ;) Wielu z nas zaczynało przygodę z autami właśnie na tej ulicy. Obecnie, zamknięcie toru spowodowało, że powstały dwa nowe miejsca organizacji wyścigów. Tzw. "tor w Bangladeszu" i "tor w Marakeszu". Ścigają się tam dotychczasowi użytkownicy toru Lublin. Z wiadomych względów nie napiszę gdzie te miejsca się znajdują. ;)

Ad. 4. Nie po to płacimy podatki żebyśmy musieli sami sobie wszystko budować i organizować. Jeśli zniesiesz podatki, nie ma sprawy, wtedy możemy szukać sponsorów. 

Ad. 5 Dlaczego zmieniasz temat? Nie pisałem w tym momencie o ścieżkach lecz o torze rowerowym. 7 mn zł. wydano na tor, z którego NIKT nie korzysta! Stoi i niszczeje!

Wracając do ścieżek rowerowych. Co z tego, że są, skoro rowerzyści i tak pchają się na ulice? Zapraszam na ul. JPII i Nadbystrzycką. Piękne ścieżki rowerowe, a rowerzyści i tak blokują prawy pas jadąc ulicą.

Ad 6. Dlaczego nie protestowałeś przeciwko temu? Poza tym, tutaj nie chodzi o jakieś nasze widzimisię! Był tor, sprzedano go, pieniądze gdzieś się podziały. Teraz niech władze odnajdą te pieniądze i zbudują nowy tor. Nie trzeba się wcale zadłużać, ani wydawać publicznych pieniędzy. Przecież te 9 mln, które zapłacił deweloper gdzieś są, a PZM to "państwowa" instytucja. Czyli wszystko zostało w rodzinie. ;)

Ad.7. Jeszcze raz powtórzę. Nie po to oddajemy 40% swoich zarobków, żeby wszystko robić z własnych pieniędzy. Niech zniosą podatki, wtedy bardzo chętnie dołożę się do budowy nowego toru. ;)

Ad. 8. Jakie konkretne dane? Podałem Ci średnią frekwencję na Motorze - 700 osób. Średnia frekwencja na torze rowerowym - 0 osób. Średnia frekwencja na wyciągu narciarskim na globusie - 0 osób. Statystyk z koszykówki nie udało mi się odnaleźć. Frekwencji na torze nikt nie liczył. W zawodach brało udział zazwyczaj od 40 do 80 uczestników. Widzów nikt nie liczył, ale było ich spokojnie kilkaset każdego dnia zawodów (200-300 osób spokojnie). To samo na treningach driftu. Tor nie był tylko miejscem do jazdy, ale też spotkań znajomych. Wiesz ile w Lublinie jest spotów w weekendy? (spot to takie spotkanie miłośników danej marki, jedni spotykają się na globusie, inni pod Olimpem) Co weekend kilkaset osób bierze udział w takich spotkaniach. Kiedyś takie spoty odbywały się na torze przy okazji imprez tam organizowanych.

Wrócę jeszcze do tego, że nazwałeś mnie pasożytem. Rozumiem, że Ty pasożytem nie jesteś? Leczysz się prywatnie, a dzieci wysłałeś do prywatnych szkół? ;)

 Ad.1 OK spoko.

ad.2 studenta pracującego? moi znajomi zarabiają od 2-3k na rękę nie mając nawet inżyniera/licencjatu. więc jak sie chce to można kwestia checi. Zresztą moto sport nie jest tani.

ad.3. I tak ludzie się ścigali czy był tor czy nie po ulicach. (może zmniejszył tylko skale) Zresztą dla idiotów którzy ściagją sie na ulicach i ogólnie dla piratów drogowych powinno powstać prawo dające specjalne uprawnienia policjantom. ala  usa. Nie zatrzymujesz się, uciekasz...no cóż jak cię zabiją to twoja decyzja była i żadnego policjanta za to targać po sądach nie będą. ZA DUZO osób zgineło przez takich idiotów. 
ad.4 uważam że skoro podatki są powinny pójść na lepsze cele, napisałem jakie dla dobra wszystkich, a nie garstki.
ad.5 ok my bad źle zrozumiałem.

ad6. To rozlicz ich z tego. Ale nadal grupa niewieli nie może dyktować większości. Mamy demokracje :D

ad.7 w takim razie to twój prywatny ból i innych maniaków, możecie jeżdzić na inne tory. macie szczęście że najbliższy jest tylko 120km stąd. są miejsca gdzie ludzie muszą jeździć większe odległości. A motosporty do tanich nie należa :)

ad.8 źródła jakieś? o to mi chodziło bo jakoś nadal ich nie widzę. Sam mogę powiedzieć że np. "w biedrocne obok mnie frekwencja dzienna wynosi 60osób" ale to raczej wątpliwe.
Leczę się w luxmed :P a każda lepsza firma daje ci prywatna służbę zdrowia, karte multisport itd. itp. Kwestia ambicji i umiejętności. A o moje dzieci się nie martw. Jak postanowię je mieć to raczej będę mieszkał w innym kraju gdzie pośle je na najlepsze uczelnie/szkoły prywatne, ale znów na to muszę zapracować i to moja broszka prawda?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (84)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!