środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Tor rowerowy przy ul. Janowskiej zamknięty. Miliony utopione w błocie. Dosłownie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lipca 2014, 19:15
Autor: Dominik Smaga

Zbudowany za 3 miliony zł tor rowerowy przy ul. Janowskiej w Lublinie powinno się zrobić niemal od podstaw. To wnioski z ekspertyz zleconych po tym, jak nadzór budowlany zamknął rozpadający się obiekt. Ani w tym, ani w przyszłym roku na ponowne otwarcie toru nie ma co liczyć

Rowerzyści narażaliby swoje życie i zdrowie. Tak pod koniec maja uznał nadzór budowlany zamykając tor. Nie można tam nawet wchodzić. A dwie niezależne opinie mówią, że to wielki bubel. - Wskazano na poważne błędy i uchybienia na etapie projektowania i budowy - informuje Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zarządzającego obiektem.

Projekt powstał w 2007 r. Początkowo miał to być tor dla motocykli, ale okoliczni mieszkańcy nie chcieli hałasu. Obawiali się, że ziemny wał wokół obiektu nie wytłumi ryku silników. Ówczesny prezydent Adam Wasilewski uległ im i uznał, że będzie to tor rowerowy. Ziemny wał pozostał w projekcie. Cykliści zerknęli w dokumenty i orzekli, że tor nie nadaje się dla rowerów.

Projekty zmieniano. Koszty szacowane na 2 mln zł urosły jeszcze o milion. Tor otwarto w 2010 r. jako miejsce do rekreacji i zawodów. Ale imprez było mało, zawodników zresztą też. W tym roku ulewy zmieniły obiekt w błoto pełne osuwisk i toru nie otwarto nawet na jeden dzień. MOSiR zamówił dwie ekspertyzy.

Jakie są wnioski? Błędem była już sama lokalizacja w miejscu dawnej kopalni piachu zmienionej w składowisko ziemi z budów. Stoki mają złe nachylenie, a gruntu w ogóle nie stabilizowano. - Odpowiednie zabezpieczenie należało przewidzieć już na etapie projektowania, co nie zostało wykonane - piszą rzeczoznawcy lubelskiego biura Renoma. Całe zabezpieczenie skarp przed osuwaniem się ziemi to… roślinność.

Na torze zalega woda, m.in. przez ziemny wał. - Nie pozwala na odprowadzenie wody na zewnątrz, stąd jej zaleganie na całym obszarze - pisze dr inż. Kazimierz Chojnowski z warszawskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Technicznych Urządzeń Rozrywkowych. Jakby było mało rura odprowadza deszczówkę wprost na zbocze jednej ze skarp. A nasiąknięta ziemia jest niestabilna. - Każdy kolejny skok zmienia geometrię toru, stwarzając zagrożenie dla użytkowników.

Tor ma być zamknięty do odwołania. - Kluczowe będzie odwodnienie terenu, jego wzmocnienie i naprawa torów - mówi Bednarczyk. - Poinformowaliśmy prezydenta miasta o tej sytuacji.

- Na razie nie mamy na to pieniędzy. Będziemy ich szukać w unijnych funduszach - przyznaje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Nieoficjalnie wiadomo, że BikePark zadziała nie wcześniej niż w 2016 r. Możliwe, że teren zostanie inaczej podzielony i powstaną tam również boiska treningowe. Ich wydzierżawienie pozwoliłby zmniejszyć koszty utrzymania obiektu, które wynoszą 200 tys. rocznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin BikePark tor janowska
mosiek
Piotr
motek
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mosiek
mosiek (10 lipca 2014 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie kiedy to się skończy takie barachło?Kto za to odpowie !
Rozwiń
Piotr
Piotr (10 lipca 2014 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

200 000 zł rocznie koszty utrzymania ? nierowumiem skąd taka suma, ten teren niejest oświetlony, brak ochrony,  niekoszą tam trawy ani nie odśnieżają. ten teren jest jakby tam nic niebyło. a tu miesięcznie 16 000 zł na utrzymanie?

Rozwiń
motek
motek (10 lipca 2014 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Plazę zalało, to i ziemię spod plazy zalało :)

Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2014 o 09:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PRZEKSZTAŁĆ W WYSYPISKO ALBO CMENTARZ, BĘDZIE Z POŻYTKIEM.  Te tereny na nic wiecej sie nie nadają. 


Bardzo dobry i konkretny pomysł.Melepety z okolicznego blokowiska będą miały ciszę pomimo zakupu mieskań w okolicy torów wyścigowych.

Rozwiń
Student
Student (10 lipca 2014 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PRZEKSZTAŁĆ W WYSYPISKO ALBO CMENTARZ, BĘDZIE Z POŻYTKIEM.  Te tereny na nic wiecej sie nie nadają. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!