poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Tour de Pologne przejechał przez Lublin

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 sierpnia 2009, 21:38

Wywrócenie ruchu drogowego w mieście do góry nogami, piękna pogoda, emocje sportowe, sportowe przybranie centrum Lublina, czyli jak przeżyliśmy trzeci etap 66 Tour de Pologne.

Dużą niespodzianką zakończył się trzeci etap 66 Tour de Pologne. Na metę pod Pocztą Główną na Krakowskim Przedmieściu peleton przyprowadził Włoch Jacopo Guarnieri (Liquigas). – Nie spodziewałem się takiego zwycięzcy – przyznał Marcin Sapa, jeden z najlepszych polskich kolarzy (Lampre).

Lublin na prawdziwe ściganie czekał od 1993 r. Wprawdzie w ubiegłym roku Tour de Pologne zagościł w naszym mieście, ale kolarze postanowili zastrajkować i nie dojechali do mety. Tym razem takich problemów nie było, a kibice obejrzeli pasjonującą walkę. – Wydaje mi się, że kolarze zrehabilitowali się za wydarzenia z poprzedniego roku – stwierdził Czesław Lang, organizator wyścigu.

Przez większość wtorkowego etapu wyścigowi przewodziła trójka kolarzy: Laszlo Bodrogi (Węgry, Katusha), Bjoern Schroeder (Niemcy, Milram) i Oliver Kaisen (Belgia, Silence-Lotto).

Uciekinierzy zgodnie współpracowali i w Międzyrzecu Podlaskim mieli już ponad pięć minut przewagi. Od tego momentu peleton jednak wziął się ostro do pracy. Grupa Lampre, gdzie mocno pracował Sapa, konsekwentnie niwelowała dystans między peletonem, a uciekinierami. – Wiadomo, że po Tour de France jestem nieco zmęczony. Na tym wyścigu mam przede wszystkim pomagać Angelo Furlanowi – dodał Polak.

Trójkę śmiałków doścignięto na ul. Sowińskiego. Moment zamieszania w peletonie wykorzystał lider klasyfikacji górskiej, Błażej Janiaczyk (Polska BGŻ), który zaatakował i zwyciężył na premii górskiej. – Dziękuję Markowi Rutkiewiczowi, który wyciągnął mnie z głębi peletonu. Jutro na trasie nie ma górskich premii, dlatego białą koszulką będę mógł cieszyć się aż do piątku – powiedział uradowany Błażej Janiaczyk.

Na Alejach Racławickich Janiaczyka już nie było z przodu, a stery w peletonie objął Liquigas. Na trzeciej rundzie szyki próbowali im pokrzyżować kolarze z Garmin-Slipstream, ale Włosi odparli ten atak.

Finisz był popisem Jacopo Guarnierego, który pewnie pokonał Allana Davisa. – Na tegorocznym Tour de Pologne jest sporo dobrych sprinterów, dlatego zwycięstwo 21-latka nie jest dla mnie niespodzianką – stwierdził Czesław Lang, organizator wyścigu.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lubelak
alice
HEPA
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lubelak
lubelak (5 sierpnia 2009 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hej Dziennik, wrzućcie więcej zdjęć do galerii, co to za galeria składająca się z 6 fotografii?????????????? Takie święto w Lublinie i tylko tyle ich macie??
Rozwiń
alice
alice (5 sierpnia 2009 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
impreza fajna, ale drogi FATALNE, w TV widać jakie złe drogi w miescie, straszny wstyd, do Bialegostoku nam dalekoooooo,
Rozwiń
HEPA
HEPA (5 sierpnia 2009 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajnie, ale bardzo słabe nagłośnienie-100metrów za metą słychać było jedynie słaby bełkot.
Rozwiń
TdP
TdP (5 sierpnia 2009 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda, że za rok już nie w Lublinie :/
Rozwiń
Gość
Gość (5 sierpnia 2009 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobra impreza, ale widać po balonach i reklamach sponsorów, że sporo kosztowała miasto i nie tylko...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!