środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trafił na policjanta całodobowego

Dodano: 5 czerwca 2007, 17:16

Przed budynkiem ZUS w Lublinie opryszek wyrwał kobiecie torebkę z 19 tys. zł. Ale łupem cieszył się tylko przez kilkanaście sekund. Schwytał go przypadkowy świadek napadu - Sebastian Pałubski, starszy posterunkowy z Bychawy.

W poniedziałek przed południem siedział z kolegą w samochodzie zaparkowanym przed ZUS-em. Był po cywilnemu, czekał na krewną. Po parkingu kręciło się trzech młodych mężczyzn. - Zwróciłem na nich uwagę, bo chodzili bez celu - opowiada Sebastian Pałubski. - W tym czasie podjechało kilka samochodów. Oni podeszli do hondy. Myślę, że nie wybrali jej przypadkowo, bo do innych aut nie podchodzili.
W hondzie była 52-letnia agentka ubezpieczeniowa. Jeden z mężczyzn zaczął ją pytać o bilety parkingowe. Kobieta odpowiadała, że na tym parkingu nie są potrzebne. Gdy wydawało się, że rozmowa się skończy mężczyzna uderzył ją pięścią w twarz, a potem popchnął. Wyrwał kobiecie torebkę i zaczął uciekać w kierunku ul. Głębokiej. Policjant ruszył za nim.
- Próbowałem go przewrócić, ale się nie dawał - mówi. - W końcu mi się to udało. Upuścił torebkę. Zaczęliśmy się szarpać.
Do leżących mężczyzn dobiegł kolega policjanta i kilku innych mężczyzn. Kompani bandyty nie próbowali się wtrącać. Szybko się ulotnili. Ktoś wezwał patrol. Posterunkowy z Bychawy przytrzymał opryszka do przyjazdu policji. Podał swoje dane i gdzie pracuje. W odzyskanej torebce było prawie 19 tys. zł, karta bankomatowa i polisy ubezpieczeniowe.
Wczoraj rano posterunkowy przyszedł do pracy. O swoich przygodach w Lublinie nikomu nie powiedział. W komisariacie w Bychawie dowiedzieli się o wszystkim po telefonie z lubelskiej komendy miejskiej.
- To co zrobiłem było normalną reakcją. Dlatego uznałem, że nie trzeba się tym chwalić - mówi Pałubski. W policji pracuje od 4 lat. Robi dokładnie to samo, co w poniedziałek poza służbą. Chwyta przestępców na ulicach.
Rabusiem okazał się 20-letni Sebastian S. Za rozbój grozi mu do 12 lat więzienia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!