czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tragiczny finał porodu w szpitalu przy al. Kraśnickiej

Dodano: 14 listopada 2012, 19:50
Autor: (IZI)

24-latka trafiła 7 listopada do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszy
24-latka trafiła 7 listopada do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszy

24-latka trafiła 7 listopada do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. 11 listopada zmarła. Prokuratura dowiedziała się o zajściu w poniedziałek.

Jak napisała wczoraj "Gazeta Wyborcza Lublin”, 24-latka urodziła siłami natury zdrowe dziecko. Po porodzie zaczęła mocno krwawić. Próby zatamowania krwotoku i operacja nie pomogły i kobieta zmarła.

Ale to nie wszystko. – Matka zmarłej wskazywała na nieobecność lekarza przy porodzie – dodaje Syk-Jankowska.

Według matki 24-latki, dziecko było też zbyt duże na poród siłami natury. – Matka zmarłej kobiety złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W jej ocenie doszło do nieprawidłowości w trakcie hospitalizacji.

Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo w kierunku narażenia na bezpośrednie zagrożenie utraty życia i nieumyślnego spowodowania śmierci – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Przesłuchani zostaną świadkowie, gromadzimy materiały, w tym dokumentację medyczną. Na pewno konieczna będzie opinia biegłych z zakresu medycyny.

Prokuratura nie zdradza, jaki był stan zdrowia 24-latki przed porodem. Z rzecznikiem szpitala, mimo wielu prób, nie udało nam się w środę skontaktować.

W ciągu ostatnich kilku lat na Lubelszczyźnie nie było podobnych tragicznych przypadków, ale krwotoki nie są rzadkością. – Na świecie z tego powodu co 4 minuty umiera kobieta – mówi prof. Jan Oleszczuk, wojewódzki konsultant w dziedzinie położnictwa i ginekologii.
Czytaj więcej o:
Kaja
ja
ja
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kaja
Kaja (4 grudnia 2015 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To obrzydliwe ze w tych czasach kobieta jest traktowana podczas porodu swego ukochanego i wyczekanego dziecka gorzej niż zwierze ..lepiej chyba iść urodzić do lasu... Przynajmniej spokój bedzie bo na pomoc jakakolwiek w razie problemów i tak nie ma co liczyć ..nikt nie zapakuje ci 15 jednostek oxy żebyś zdążyła do konca zmiany.. Ból da sie przeżyć ale w pamięci na zawsze zostanie to upodlenie , brak wsparcia ze strony położnej, która nawet ręki nie poda podczas wchodzenia na łóżko .. Zastanawiam sie czy personel szpitalny to jeszcze są ludzie czy juz nie ...
Rozwiń
ja
ja (9 marca 2015 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

przestan pieprzyc i nie obrazaj ludzi

a to mowi lekarz ktoremu wiecznie malo... ;)

Tak i tutaj mamy przykład fizjologicznego porodu bez komplikacji.Weż się Aniu nie ośmieszaj!Jesteś może sfrustrowaną położną z zazdrością spoglądającą na zarobki kolegów lekarzy, do których latają "durne"jak to określasz pacjentki przez 9 mcy na wizyty kontrolne płacąc po 100 zł zamiast ZWRÓCIĆ SIĘ DO POŁOŻNEJ? tak Ci pachnie ta kasa?

a ty sfrustrowanym lekarzem ktoremu wiecznie malo kasy

Rozwiń
ja
ja (9 marca 2015 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To że ktoś długo studiował nie jest gwarancją, że się dużo nauczył, umie tą wiedzę zastosować i że jest dobrym lekarzem.

czytala kiedys standardy ksztalcenia i co ciekawe - polozne w 5 lat maja wiecej godzin na uczelni jak lekarze (oczywiscie oni maja b.duzo nauki ale nie sa alfa i omega) wiec ta medycyna nie ma co sie tak podniecac..nie tylko lekarze sie ucza jak widac a madrza sie jakby wszystkie rozumy pozjadali

Rozwiń
ja
ja (21 stycznia 2015 o 00:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znałam tą dziewczynę osobiście i jej rodzinę też i są mibardzo bliscy. Powiem tak owszem dziewczyna nie doczekałą się lekarza bo jakaś pipa położna kazała jej rodzić naturalnie duże dziecko mało tego Monika miała wskazania do cesarki gdyż była cukrzykiem insulinowym jeszcze przed ciążą i miała zalecenia do cesarki, ale jej nie zrobili. Straciła dużo krwi w pierwszej fazie porodu. Pada pytanie to dlaczego jej nie dali? Odpowiedź prosta: BO NIE BYŁO DLA NIEJ KRWI to odpowiedź jaką dostała rodzina. Zostawiła dziecko, męża, rodziców. Była jeszcze za młoda na śmierć. Mogła jeszcze pożyć. Bardzo się cieszyła że będzie matką tylko teraz może na swojego synka patrzeć z góry. SPOCZYWAJ W SPOKOJU MONIKO JUŻ NIC ZŁEGO NA TEJ ZIEMI CIĘ NIE SPOTKA!!!

to lekarz wystawia wskazanie do cesarki t*pa dzido a nie polozna!

Rozwiń
kk
kk (21 stycznia 2015 o 00:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak i tutaj mamy przykład fizjologicznego porodu bez komplikacji.Weż się Aniu nie ośmieszaj!Jesteś może sfrustrowaną położną z zazdrością spoglądającą na zarobki kolegów lekarzy, do których latają "durne"jak to określasz pacjentki przez 9 mcy na wizyty kontrolne płacąc po 100 zł zamiast ZWRÓCIĆ SIĘ DO POŁOŻNEJ? tak Ci pachnie ta ka

przestan pieprzyc i nie obrazaj ludzi

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!