czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trasa S-12: Zderzenie forda z łosiem. Dwóch mężczyzn rannych

Dodano: 21 czerwca 2015, 08:12

(fot. Policja)
(fot. Policja)

Łoś uderzył w szybę samochodu. Później zwierzę przeleciało przez dach auta urywają go. Dziś w nocy w Krępcu koło Lublina w wyniku zderzenia forda z łosiem rannych zostało dwóch 20-letnich mężczyzn. Zwierzę padło.

Do wypadku w Krępcu na trasie S-12 doszło dzisiaj o godz. 3 w nocy.

– Jak wynika z ustaleń świdnickich policjantów, obydwaj mężczyźni podróżowali dzisiejszej nocy fordem focusem w stronę Lublina – podaje mł. asp. Anna Kamola z Zespołu Komunikacji Społecznej KWP w Lublinie. – W pewnym momencie na wysokości miejscowości Krępiec przed ich pojazd wybiegł łoś, który chciał przekroczyć jezdnię. Zwierzę z impetem uderzyło w szybę pojazdu, a potem przeleciało przez dach, rozrywając go.

Dwóch mężczyzn zostało rannych. Trafili do lubelskich szpitali.

Zwierzę nie przeżyło zderzenia z autem.

– Trasa główna jest ogrodzona ale w pobliżu węzłów, gdzie dochodzą drogi lokalne nie ma ciągłości ogrodzenia. Może więc dojść do sytuacji, że dzika zwierzyna może się pojawić na trasie – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Takie przypadki to jednak rzadkość tym bardziej z udziałem tak dużych zwierząt. Żeby zapewnić ciągłość ogrodzenia, musielibyśmy postawić bramy, które każdy kierowca, żeby przejechać musiałby otwierać i zamykać. Dlatego jest to niemożliwe.

Po wypadku przez powinien czas na trasie S-12 były utrudnienia w ruchu.

Czytaj więcej o: policja wypadek łoś S-12
Gość
Gość
Gość
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 czerwca 2015 o 15:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie potrzeba stawiać bram. W krajach arabskich są płoty wokół głównych tras a na drodze dojazdowej (w miejscy "bramy") nawierzchnia na długości około metra jest zrobiona z obracajacych się rur o średnicy około 15cm. Wielbłady na to nie wchodzą bo jest to dla nich niestabilne podłoże a samochody musza tylko zwolnić.
Rozwiń
Gość
Gość (22 czerwca 2015 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale pech, kurcze.... Współczuje. Dobrze, że przeżyli.
Rozwiń
Gość
Gość (22 czerwca 2015 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I dlatego jeżdżę bocznymi trasami. Spotykam tylko lisy.
Rozwiń
Gość
Gość (22 czerwca 2015 o 01:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szczerze troszkę mnie ta polityka przeraża, nie wiem czy reszta internautów się ze mną zgadza, ale defakto jeśli jest znak o takim zagrożeniu to wszyscy umywają ręce i nie ma nawet skąd dochodzić odszkodowania, a jeśli jest to na tak ruchliwej drodze to ktoś powinien za to odpowiadać, przerażający jest również brak włączonego oświetlenia na odcinkach trasy S17. Ja rozumiem że samorządy nie mogą dojść do porozumienia kto miałby za takowe oświetlenie płacić ale podczas ulewy, gdzie wycieraczki nie nadążają zbierać takiej ilości deszczówki z przedniej szyby i bez oświetlenia drogowego jazda przy jakiejkolwiek prędkości staje się bardzo niebezpieczna. Nowa trasa i nowe latarnie które nie świecą - to jest tylko jeden z wielu problemów ale przecież przez takie zaniedbania giną ludzie, zastanawiam się jak nasze władze mogą spać spokojnie, zamiast coś zmieniać.
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2015 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie łoś otworzył drzwi ewakuacyjne od środka i wtargnął na jezdnię.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!