wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Trochę elektroniki i... radny się gubi. Wpadka na sesji sejmiku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2011, 18:44
Autor: PIT

Radni nie poradzili sobie z kartami do głosowania (MACIEJ KACZANOWSKI)
Radni nie poradzili sobie z kartami do głosowania (MACIEJ KACZANOWSKI)

Dwadzieścia minut radni sejmiku województwa próbowali zrozumieć jak działa elektroniczny system do głosowania. Ostatecznie wrócili do głosowania ręcznego.

Na poniedziałkowej sesji wojewódzcy radni mieli sprawdzić, jak działa elektroniczny system do głosowania. W ten sposób od kilku dobrych lat pracują już miejscy radni w Lublinie. Osoba prowadząca sesję pyta zgromadzonych kto jest za, kto przeciw i kto się wstrzymał, a radni w odpowiednim momencie przykładają kartę do głosownia.

Urząd Marszałkowski wziął zestawy do głosowania na próbę. Okazało się, że dla radnych sejmiku przykładanie kart w danym momencie jest za trudne. Mylił się nawet przewodniczący Arkadiusz Bratkowski, który nie umiał dokładnie podać, ile oddano głosów za, a ile przeciw. Wreszcie zdecydował się na przeprowadzenie ręcznych głosowań.

Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że wszystkiemu przyglądali się studenci Wydziału Politologii UMCS, którzy przyszli obserwować, jak pracują lubelscy samorządowcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marcin
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcin
Marcin (29 listopada 2011 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy mozna prosic o opis jak sie obsluguje ten system?

Ciekawi mnie bardzo co tez naszych radnych przerosło.
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2011 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Dwadzieścia minut radni sejmiku województwa próbowali zrozumieć jak działa elektroniczny system do głosowania. Ostatecznie wrócili do głosowania ręcznego.
Radni nie poradzili sobie z kartami do głosowania
Osoba prowadząca sesję pyta zgromadzonych kto jest za, kto przeciw i kto się wstrzymał, a radni w odpowiednim momencie przykładają kartę do głosownia.
Okazało się, że dla radnych Sejmiku przykładanie kart w danym momencie jest za trudne"


... radni kupują sobie laptopy za pieniądze podatników, a nawet nie potrafią ogarnąć kilku przycisków do głosowania.

Laptopów też nie będą potrafili obsługiwać tylko dadzą swoim dzieciom do zabawy.
Rozwiń
Gość
Gość (28 listopada 2011 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="4"]A co byście chcieli żeby chłopcy od pługa nagle błysneli technicznym intelektem. Pozatym może większość cierpi na daltonizm a przedtem nikt tego nie sprawdził. Ciekawe jak oni jeżdżą samochodami, może rzeczywiście ich przebadać bo się chłopcy powybiają przed upływem kadencji.[/size]
Rozwiń
dd
dd (28 listopada 2011 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co takie kombinacje z RFID i trzema diodami wskazującymi kiedy przyłożyć kartę. Nie prościej i taniej byłoby zrobić kartę czipową oraz trzy przyciski, to było by logiczniejsze i praktyczniejsze. Ktoś kiedyś przez przypadek szurnie kartą w niewłaściwym momencie i będzie źle oddany głos.
Rozwiń
Hans Kloss
Hans Kloss (28 listopada 2011 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Daj-Hadsu Szarade", a chłopu zegarek.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!