niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trójka rodzeństwa wraca do zdrowia

Dodano: 14 czerwca 2007, 18:51
Autor: Ewa Stępień

Ze sztucznej śpiączki wybudziły się wczoraj Milena i Marlena. Rozpoznały mamę i tatę. Najmłodszego Mateusza lekarze jeszcze utrzymują we śnie i wciąż badają.

Ale rokowania są dobre.

Lucjanowi Grzegorczykowi, dziadkowi rodzeństwa, wzruszenie ściska gardło. - Radość ogromna - mówi do słuchawki. - Jeszcze tylko, żeby z Mateuszkiem było dobrze. To taki mikry chłopaczek. I żeby dzieci nie miały obrażeń wewnętrznych... Oj, Boże ja od tego wypadku nie mogę dojść do siebie.
Losy rodzeństwa z Zofiówki - 13-letniej Mileny, 11-letniej Marleny i 10-letniego Mateusza śledzi cała Polska. Przed wejściem do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie stał wczoraj samochód ogólnopolskiej stacji telewizyjnej, relacjonującej wydarzenie. Lekarze z DSK zorganizowali tu konferencję prasową, aby poinformować o zdrowiu dzieci. - Mam dobre wiadomości - do dziennikarzy wyszedł dr Witold Lesiuk, ordynator oddziału intensywnej opieki medycznej w DSK. - Życiu dzieci nie zagraża niebezpieczeństwo. W trzeciej dobie po wypadku ze sztucznej śpiączki wybudziliśmy dziewczynki. Mają przemijające problemy neurologiczne, ale wszystko idzie ku lepszemu. Są świadome, poznały osoby z otoczenia, rozmawiały. Choć, oczywiście, nie był to taki stan, jak po przebudzeniu ze snu naturalnego. Mateuszowi robimy jeszcze badania. Od wyników będzie zależało, kiedy go wybudzimy.
Przez najbliższe dni dzieci zostaną na intensywnej terapii. Potem będą przeniesione na jakiś inny oddział. Lekarze nie ukrywają, że przed rodzeństwem jeszcze długie i skomplikowane leczenie, a potem rehabilitacja. - Ale rokowania są pomyślne - dodał ordynator.
Lekarze są pełni szacunku dla rodziców i dziadków dzieci. - Są niezwykle dzielni. Z podziwem na nich patrzę. I bardzo się cieszę z każdej dobrej wiadomości, którą mogę im przekazać - zakończył dr Lesiuk.
Kolejna konferencja prasowa, na której lekarze przekażą
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!