środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trybuna władzy

Dodano: 21 marca 2005, 21:50

Lubelski europoseł z LPR prof. Mirosław Piotrowski za pieniądze podatników wydaje gazetkę. Przede wszystkim o sobie,
bo twarz deputowanego można zobaczyć na co drugiej stronie. Większość tekstów to peany na cześć parlamentarzysty.

- Pierwszy numer jest o mnie, drugi będzie poświęcony innym tematom, np. eurokonstytucji - mówi prof. Piotrowski. Nie ukrywa, że za wydawnictwo zapłacili unijni, czyli także polscy, podatnicy. - Ale zarobiła lubelska drukarnia - zaznacza.
Periodyk Piotrowskiego ma tytuł "Niepodległość i Demokracja”, tak jak frakcja w Parlamencie Europejskim, której jest członkiem. Na szesnastu stronach możemy przeczytać m.in. o pomyśle posła na likwidację siedziby Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, zorganizowanej przez niego wycieczce młodzieży do Brukseli, rozdawaniu prezentów świątecznych w Pogotowiu Opiekuńczym, czy apelu o walkę z AIDS. Prof. Piotrowski przedstawia też siebie i swoich współpracowników.
Pierwszy numer gazetki wyszedł w nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy. Deputowany nie chce zdradzić dokładnej ceny wydawnictwa. Mówi tylko, że jeden numer kosztował kilkadziesiąt groszy.
Pieniądze na sfinansowanie przedsięwzięcia pochodzą z dotacji, jaką europoseł dostaje na funkcjonowanie biura (ok. 3,7 tys. euro miesięcznie). - Próbowałem dostać te pieniądze od swojej frakcji, jednak gazetka nie spełniła kilku bardzo rygorystycznych wymogów. Na przykład logo frakcji powinno być większe od polskiego orła, u mnie tak nie jest - mówi europarlamentarzysta.
Za pieniądze podatników reklamuje się nie tylko Piotrowski. Lubelski Urząd Marszałkowski wyłoży w tym roku ok. 80 tys. zł na wydawanie własnego miesięcznika "Ziemia Lubelska”. Gazeta wychodzi w 6-tysięcznym nakładzie. - Wydawanie "Ziemi Lubelskiej” ma walor promocyjny i informacyjny. Informujemy o możliwości zdobycia unijnych środków, prezentujemy problemy tzw. szarego obywatela - mówi Tomasz Makowski z biura prasowego urzędu.
Jednak o tym, że w "Ziemi Lubelskiej” reklamują się przede wszystkim władze województwa, nie można mieć wątpliwości, przeglądając jej kilka ostatnich numerów. Publikowane są w nich obszerne rozmowy z włodarzami, jest też stanowisko Stowarzyszenia Lubelszczyzna, w którym działa m.in. marszałek Henryk Makarewicz.
Jeszcze więcej na promocję w mediach wydaje Kraśnik. Za 100 tys. zł rocznie wykupił serię programów w lokalnej kablówce. - Opisują najważniejsze wydarzenia w życiu miasta, zachowują jego dziedzictwo. Nie ma nic cenniejszego - przekonuje burmistrz Kraśnika, Piotr Czubiński. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!