środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Trzeba ściszyć miasto

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 stycznia 2008, 17:35
Autor: Dominik Smaga

Jeszcze w tym tygodniu każdy będzie mógł sprawdzić w Internecie, czy za jego oknem jest głośniej, niż pozwala norma.

Miasto w czerwcu musi przyjąć program walki z hałasem. Ale już dziś zapowiada, że się spóźni.

To nie zakłady przemysłowe, ale jeżdżące po ulicach samochody są w Lublinie głównym źródłem groźnego dla zdrowia hałasu. Do takiego wniosku doszli twórcy elektronicznej mapy hałasu, którą wczoraj oficjalnie zaprezentowano w Ratuszu.

- Do końca tygodnia zamieścimy mapę na naszej stronie internetowej - zapowiada Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji w Urzędzie Miasta. - Będzie można ją powiększać, przybliżając obraz z dokładnością co do budynku - dodaje. I każdy będzie mógł sprawdzić poziom hałasu w swojej okolicy.
A budynków, obok których jest za głośno, w Lublinie nie brakuje.

W domach, przy których poziom hałasu wynosi 65 dB i więcej mieszka przeszło 54 tys. osób, czyli nieco ponad jedna siódma wszystkich lublinian. - To sporo - przyznaje Ryszard Kowalczyk z firmy Ecoplan, która na zlecenie Ratusza tworzyła mapę.

Jednym z najgłośniejszych miejsc jest al. Kraśnicka między kościołem na Poczekajce a ul. Głęboką. Tu poziom dźwięku jest przekroczony nawet o 20 decybeli. Drugim pod względem głośności miejscem w Lublinie jest al. Warszawska pomiędzy Sławinkowską a Zbożową. Uszy puchną też lokatorom bloku na rogu al. Sikorskiego i Al. Racławickich.

- Jest strasznie głośno - mówi pan Krzysztof, jeden z mieszkańców rogatki. - Zimą da radę wytrzymać, ale latem ciężko jest otworzyć okna. Nie dość, że jeździ dużo samochodów, to jeszcze pozapadały się studzienki i do tego hałasu doszło postukiwanie klap studzienek pod kołami ciężarówek. Poprzedni prezydent, Andrzej Pruszkowski, obiecywał nam ekrany dźwiękochłonne. I do dziś ich nie ma.

O wiele mniejszym problemem jest hałas wywoływany przez pociągi. Normy przekroczone są w niewielu miejscach, m.in. na skraju os. Poręba i Widok w dzielnicy Czuby. Brak jest uciążliwych zakładów przemysłowych. Niewielkie przekroczenia norm przy domach mieszkalnych zanotowano w rejonie browarów przy ul. Kunickiego.

Teraz Urząd Miasta musi do końca czerwca opracować szczegółowy plan walki z hałasem. Ale w terminie się nie wyrobi. - Będzie kilkumiesięczne opóźnienie - zapowiada Marian Stani, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM. I twierdzi, że lepiej pracować dłużej, ale skuteczniej. Plan ma dać odpowiedź na pytanie, gdzie wystarczy wyremontować dziurawą jezdnię, a gdzie trzeba stawiać ekrany akustyczne.

Obowiązek sporządzenia mapy w miastach powyżej 300 tys. mieszkańców nałożyła Unia Europejska. Mapa przyda się też tym, którzy planują zakup mieszkania lub budowę domu. Urzędnicy nie mogą ukrywać faktu, że gdzieś jest za głośno. - W miastach, w których to zatajano prawnicy szykują się do procesów z samorządami - mówi Kowalczyk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 stycznia 2008 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie to szczęście że Pan Pruszkowski nie ma już szans cokolwiek obiecywać!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!