wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Trzy tysiące zdjęć lublinian sprzed wojny. Kim był tajemniczy fotograf? Już wiadomo

Dodano: 6 sierpnia 2015, 10:00

Jeszcze niepublikowane zdjęcia, jakie ostatnio udało się wywołać z najbardziej zniszczonych szklanych negatywów
Jeszcze niepublikowane zdjęcia, jakie ostatnio udało się wywołać z najbardziej zniszczonych szklanych negatywów

Kolekcja 3 tysięcy negatywów powstawała co najmniej 25 lat. Kim jest tajemniczy fotograf, który przed II wojną robił zdjęcia polskim i żydowskim mieszkańcom Lublina? Zagadka właśnie została rozwiązana

Szklane negatywy znaleziono trzy lata temu na strychu kamienicy Rynek 4 w Lublinie podczas gruntownego remontu. Kiedy w czerwcu 2012 roku kolekcja trafiła do Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN, mało kto wierzył, że ze starych i zniszczonych płyt uda się „wywołać” twarze ludzi.

– To była żmudna praca. Składanie okruchów szkła w obrazy – mówi Joanna Zętar z Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN.

Najpierw powiększenia pojawiły się w oknach remontowanej kamienicy, gdzie znaleziono negatywy a następnie – już z inicjatywy pracowników Teatru NN – na innych budynkach Starego Miasta.

Na współczesnych mieszkańców i turystów spoglądały twarze sfotografowane z niezwykłą ostrością kilkadziesiąt lat temu. Z czasem okazało się, że tajemniczy fotograf portretował ludzi nie tylko w Lublinie, ale także w Chełmie, Nałęczowie, Niemcach, Nowodworze, Woli Sernickiej, Trzcińcu.

Kim był? To pytanie nurtowało Marcina Sudzińskiego z Pracowni Ikonografii Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN, który wraz z zespołem postanowił uratować obrazy nawet z najbardziej zniszczonych negatywów.

– I oto mamy 160 nowych zdjęć. Cudem wywołanych ze zniszczonych, czasem połamanych płyt – mówi Zętar.

Kim jest autor zdjęć? – Wiemy, że pracował na zlecenie. Dokumentował budowę Jesziwy przy ul. Lubartowskiej. W Lublinie fotografował w Ogrodzie Saskim, na kirkucie, na Starym Mieście. Wiemy także, że w kamienicy Rynek 4, gdzie znaleziono szklane płyty, nigdy nie było zakładu fotograficznego – mówi Joanna Zętar.

Kolekcja powstawała co najmniej 25 lat. Najstarsze zdjęcia zostały zrobione w 1914 roku, ostatnie w roku wybuchu II wojny światowej. Na żadnym ze znalezionych 3 tysięcy negatywów nie ma inicjałów fotografa. Do ośrodka zgłosiło się kilkanaście osób, którzy na zdjęciach rozpoznali członków swoich rodzin, ale na odbitkach, które przynosili, nie było żadnej pieczątki zakładu fotograficznego.

Zagadka została właśnie rozwiązana. – To był dobry fotograf żydowski. Dziś w południe podamy jego imię i nazwisko – zapowiada Zętar.

Czytaj więcej o: Lublin zdjęcia teatr nn
folkatka
jude
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (7 sierpnia 2015 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Lublinian zydowskiego pochodzenia. 

Rozwiń
jude
jude (6 sierpnia 2015 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

3 tysiące zdjęć żydów nie lublinian

Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie dość że całą wojnę, dwa bombardownia to przetrwało, to jeszcze cały PRL, najbardziej przykro by było jakby robotnicy odnaleziony złom szklany wrzucili do skipa i po zawodach; przytomni ludzie się trafili przy tym remoncie..
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 12:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
idiotyzm robić tajemnicę z nazwiska fotografa. A to się DW popisał.
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czekamy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!