poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Tu nie ma dla nich miejsca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2006, 21:06

Urzędnicy wojewody nie chcą widzieć w Polsce ukraińskiej rodziny. Właśnie podtrzymali swą poprzednią decyzję i nie przedłużyli im karty czasowego pobytu.
O dramacie Liubovy Vdovych i jej męża Artema Muzykantowa pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Muzykantowie od kilku lat prowadzą w centrum Lublina sklep z telefonami komórkowymi.

Formalnie kieruje nim Liubov, która do Polski przyjechała przed rokiem 2000. Siedem miesięcy temu urodziła w Polsce córkę. Jej mąż prowadzi polsko-ukraińska firmę, w naszym kraju przebywa na podstawie zwykłej wizy.
- Tu życie jest przyjemniejsze, chcieliśmy tu zostać - tłumaczą nam Ukraińcy.
Urząd Wojewódzki w Lublinie trzykrotnie bez żadnych problemów przedłużał Ukraince kartę czasowego pobytu. Za każdym razem co pół roku. Kobieta myślała, że tak będzie i tym razem. Napisała we wniosku o pozwolenie na przebywanie w Polsce, że prowadzi w Lublinie firmę, zatrudnia pracownika Polaka, opłaca wszelkie składki i ubezpieczenia. To nie przekonało urzędników z Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Uznali, że działalność gospodarcza rodziny z Ukrainy nie jest korzystna dla polskiej gospodarki narodowej. A zatrudnienie jednego obywatela Polski nie przyczynia się znacząco do spadku bezrobocia. Z kolei płacenie tutaj podatków i dodatni wynik finansowy firmy to za mało, żeby ponownie pozwolić na mieszkanie w Polsce.
Rozgoryczeni Ukraińcy odwołali się od decyzji wojewody lubelskiego. Tłumaczyli, że Vdovych w ostatnim czasie była w ciąży, urodziła w Polsce dziecko. Nie mogła więc rozwinąć działalności gospodarczej tak, żeby zadowolić pracowników wydziału.
Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego lubelscy urzędnicy mogli zmienić swoją decyzję, albo przesłać odwołanie ukraińskiej rodziny do Urzędu do spraw Repatriacji i Cudzoziemców w Warszawie. Wybrali drugie rozwiązanie.
- Nie pojawiły się nowe przesłanki za wydaniem pozwolenia na czasowy pobyt w Polsce - uważa Józef Różańśki, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji UW w Lublinie.
Ukraińcy będą czekać na decyzję z Warszawy nawet dwa, trzy miesiące. Jeśli będzie taka jak poprzednia, Liubowa będzie musiała zlikwidować sklep i wraz z dzieckiem wracać na Ukrainę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!