środa, 26 kwietnia 2017 r.

Lublin

Tupet zbrodniarza

Dodano: 15 grudnia 2005, 20:53

„Złota ma być tyle, ile ważyli zabici”
Mieczysław C., który zamordował żonę i teściów, domagał się w sądzie odszkodowania za krzywdy moralne. W jakiej walucie? W złocie!
– Ma być go tyle, ile ważyli zabici – instruował w pozwie. – W białych, ocechowanych sztabkach.

Do zbrodni doszło przed kilkoma laty w Bazanowie pod Rykami, dokąd uciekła przed Mieczysławem C. jego żona. Kobieta zamieszkała u rodziców. C. nie mógł się z tym pogodzić. Żonę i teściów zabił nożem. Sąd skazał go na dożywocie.
Zbrodniarz nigdy nie przyznał się do winy. Mało tego: domagał się od sadu nie tylko odszkodowania za utratę rodziny, ale także dożywotniej renty dla siebie i przyszłej żony. Sędziowie musieli nadać bieg nawet tak absurdalnej sprawie. Ale nie mieli wątpliwości, jak ją rozstrzygnąć. Mieczysław C. nie dostał nic. (er)

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24