piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Turyści zajrzą w zakątki Lublina w których kręcono filmy

Dodano: 11 sierpnia 2010, 19:38

Urzędnicy chcą poprowadzić turystów śladami filmów, które tu powstawały. W planach jest nawiązanie do serialu "Czarne chmury”, filmów "Chopin – pragnienie miłości” czy "Wiosna 1941”.

– Lublin od wielu lat jest wykorzystywany przez filmowców, teraz warto to wykorzystać – mówi Grzegorz Linkowski, pełnomocnik prezydenta Lublina ds. funduszu filmowego. – Chcemy przypomnieć te miejsca, które służyły jako plener do zdjęć w naszym mieście – dodaje.

Projekt "Szlak filmowy” ma być kolejną atrakcją dla turystów odwiedzających Lublin.

– Wyróżnimy 6–8 zaułków, gdzie kiedyś kręcono. W tych miejscach ustawimy coś na kształt kinematografu. Zwiedzający będzie mógł obejrzeć fragment sfilmowanej tutaj sceny, a potem zobaczyć, jak jest tu teraz – zaznacza Michał Krawczyk, dyrektor z Kancelarii Prezydenta Lublina.

Obecnie urzędnicy zastanawiają się, które miejsca wyróżnić. – Na pewno należy zwrócić uwagę na ulicę Noworybną, gdzie kręcono "Kronikę wypadków miłosnych” Andrzeja Wajdy. Ta część Starego Miasta grała dzielnicę żydowską – wyjaśnia Grzegorz Linkowski.

– Na ulicy Grodzkiej i przy skrzyżowaniu obok klasztoru oo. Dominikanów powstawały sceny do filmu "Chopin – pragnienie miłości”. Lublin był Paryżem – dodaje.

Na pewno w ten sposób będą wyróżnione okolice Bramy Krakowskiej i wjazdu na Stare Miasto. – Tam kręcono wiele scen z przygodowego serialu "Czarne chmury” (było to na początku lat 70. ubiegłego stulecia – przyp. red.) – zaznacza Linkowski. – Na placu Po Farze na potrzeby tego serialu postawiono karczmę, to też byłoby bardzo ciekawe, pokazać kontrast dawnej scenografii i obecnego wyglądu miejsca – dodaje.
Ratusz chciałby także, by w jednym miejscu pojawił się plan filmowy z rekwizytami, takimi jak podczas kręcenia ujęć. – Liczymy, że projekt uda się wprowadzić w życie w przyszłym roku, teraz szukamy pieniędzy – mówi dyrektor Krawczyk.

Mieszkańcom Lublina pomysł się podoba. – To świetny pomysł. W latach 80., kiedy biegałem jeszcze w krótkich spodenkach, na ulicy Sławińskiego (teraz Niecała – przyp. red.) kręcono film wojenny. Na schodach przy obecnym Urzędzie Pracy filmowano zamach, a cała ulica jeszcze długo po wyjeździe ekipy była zaklejona plakatami wzywającymi do "bicia Niemców”. Z wielką przyjemnością obejrzę fragmenty tego filmu – mówi Rafał Kamiński.
Czytaj więcej o:
kinoman
Kultura
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kinoman
kinoman (12 sierpnia 2010 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kultura' date='12 sierpień 2010 - 10:13 ' timestamp='1281600782' post='328372']
Czytam i widzę,że czerpiecie ogromną satysfakcję z zohydzania własnego, przepięknego miasta.
Szczególnie plucie jest wzmocnione gdy gołym okiem widać niezwykłość Lublina w przeddzień bajecznego Jarmarku Jagiellońskiego. Wstyd.Proponuję wam emigrację z tak "odrażającej okolicy".
Damy radę bez takich "patriotów lubelskich".
[/quote]

To ja tobie proponuję wycieczkę po przepięknej Lubartowskiej, zajrzenie do niezwykłych zakątków Bronowic i Kośminka, wczucie się w bajeczną atmosferę meczu piłkarskiego na stadionie Motoru. Jak wrócisz cały i zdrowy, to pogadamy.
Król (czyli LBN) jest nagi i nie ma co tej prawdy zamiatać pod dywan.
Rozwiń
Kultura
Kultura (12 sierpnia 2010 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kinoman' date='12 sierpień 2010 - 09:55 ' timestamp='1281599745' post='328363']
Dodałbym jeszcze:
"Odrażający, brudni, źli II" - oryginalne, naturalne plenery z Lubartowskiej i okolicznych zaułków wraz z tubylcami
"Piłkarski poker ver.2" - zdjęcia z nowoczesnego kompleksu sportowego przy Al. Zygmuntowskich, na którym gra drużyna aspirująca do extraklasy
"Karate po polsku No. 2" - widok klatek schodowych i przystanków autobusowych na Bronowicach po przejściu miejscowej kawalerki
"Droga przez mękę" - pierwsza adaptacja filmowa, nakręcona w autobusach lubelskiego MPK w pogodny, letni dzień

Jest ci u nas potencjał, oj jest!
[/quote]
Czytam i widzę,że czerpiecie ogromną satysfakcję z zohydzania własnego, przepięknego miasta.
Szczególnie plucie jest wzmocnione gdy gołym okiem widać niezwykłość Lublina w przeddzień bajecznego Jarmarku Jagiellońskiego. Wstyd.Proponuję wam emigrację z tak "odrażającej okolicy".
Damy radę bez takich "patriotów lubelskich".
Rozwiń
Gość
Gość (12 sierpnia 2010 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Coś na kształt kinematografu" na Noworybnej albo Placu Po Farze? Przecież to nie przetrzyma nawet jednej nocy! Może lepiej by było skoncentrować się na odbudowie Teatru Starego, gdzie był prawdziwy kinematograf. Miejsce to straszy ruiną już od prawie 30 lat
Rozwiń
kinoman
kinoman (12 sierpnia 2010 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='generation_next' date='12 sierpień 2010 - 03:56 ' timestamp='1281578174' post='328287']
No może nie będzie tak źle. Z niektórych stron nawet zza sterty śmieci widać Stare Miasto!
Proponuję w związku z powyższym nakręcić następujące filmy:
1) "Czarne Chmury 2" - plenery w okolicy DSK i ul. Północnej i Szeligowskiego, jak co roku wiosną płoną trawy ze śmieciami.
2) "Chopin 2 - pragnienie czystości" - Stare Miasto, Podwale i Zamojska - super plenery.
3) "PSY 3" polecam plenery w okolicach Reala i pętli autobusowej przy Paderewskiego - co ty ku...wa wiesz o śmieceniu?!
4) "Mission Impossible 4" - posprzątanie Podzamcza.

I niech ktoś powie, że Lublinowi brak potencjału filmowego;-)
[/quote]

Dodałbym jeszcze:
"Odrażający, brudni, źli II" - oryginalne, naturalne plenery z Lubartowskiej i okolicznych zaułków wraz z tubylcami
"Piłkarski poker ver.2" - zdjęcia z nowoczesnego kompleksu sportowego przy Al. Zygmuntowskich, na którym gra drużyna aspirująca do extraklasy
"Karate po polsku No. 2" - widok klatek schodowych i przystanków autobusowych na Bronowicach po przejściu miejscowej kawalerki
"Droga przez mękę" - pierwsza adaptacja filmowa, nakręcona w autobusach lubelskiego MPK w pogodny, letni dzień

Jest ci u nas potencjał, oj jest!
Rozwiń
TW Filozof
TW Filozof (12 sierpnia 2010 o 05:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no tak same pierwszoplanowe produkcje o międzynarodowym rozgłosie. Warto poszukać chyba własnych oryginalnych pomysłów niż powielać stare i tu niesprawdzalne. Ale to tego trzeba myśleć... A z tym gorzej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!