czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Twarzą w twarz z nieboszczykiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2004, 14:54

Kiedy się obudziłem, doznałem szoku. Na łóżku obok zobaczyłem czarny worek. Były w nim zwłoki pacjenta, który leżał ze mną w szpitalu – wspomina nasz Czytelnik. Szpital tłumaczy to chwilowym brakiem parawanów oddzielających chorych od zmarłych z sąsiednich łóżek.

Wczoraj nasz Czytelnik opowiedział nam to, co przeżył podczas niedawnego pobytu w szpitalu. Na Oddział Neurologii w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie trafił w kwietniu. Leżał w pięcioosobowej sali. Pewnego dnia, po przebudzeniu się, na łóżku chorego sąsiada zobaczył czarny, plastikowy worek. – Byłem po ciężkiej operacji. Nie czułem się najlepiej, a dodatkowo bardzo się wystraszyłem – wspomina mężczyzna.
Ustaliliśmy, że to nie jedyny taki przypadek w tym szpitalu. Podobną historię przeżyła w zeszłym roku Elżbieta Kalbarczyk. – Przez pewien czas w sali leżałam tylko ja i czarny worek – wspomina kobieta. – Zwłoki nie były niczym zasłonięte. Całe szczęście, że dostawałam dużo leków uspokajających. Bo nie wiem, jak bym to przetrzymała.
Według Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej ciało zmarłego musi leżeć na oddziale, w którym przebywał chory, przez dwie godziny. Musi być jednak zasłonięte. – Konieczny jest parawan oddzielający zmarłego od chorych przebywających na sali – tłumaczy Jolanta Dobrzańska z sanepidu. – I to nie tylko ze względów higienicznych. Trzeba także wziąć pod uwagę stan psychiczny pacjentów.
Pracownicy szpitala przyznają się do błędu. – Ktoś nie dopilnował swoich obowiązków. Zrobimy wszystko, aby taka sytuacja się nie powtórzyła – mówi Eugeniusz Jarzębowski, dyrektor OSK w Lublinie.
– Parawany są w naszym szpitalu. Ale wykorzystujemy je nie tylko do zasłaniania zwłok. Potrzebujemy ich także wtedy, gdy myjemy chorych czy zmieniamy im bieliznę. Być może dlatego w tym przypadku go zabrakło – wyjaśnia Bożena Jędrys, naczelna pielęgniarka w OSK.
Psychologowie zwracają uwagę na negatywne skutki takiego zdarzenia. – Czarny worek kojarzy się jednoznacznie. Widok zwłok leżących obok na łóżku, może zatrzymać proces wracania do zdrowia. A nawet zaszkodzić choremu. Pacjent może zacząć myśleć o tym, że sam znajdzie się w takiej sytuacji – tłumaczy Anna Siudem, psycholog.
– Do dziś nie doszedłem do siebie. W nocy śnią mi się koszmary. W dzień przeraża mnie szelest worków na śmieci – opowiada nasz Czytelnik. – A najgorsze jest to, że będę musiał wrócić do tego szpitala.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!