poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Tylko audi mogło wygrać przetarg na limuzynę Uniwersytetu Przyrodniczego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2012, 19:16

Właśnie takim samochodem będzie jeździł rektor. Jego limuzyna do Lublina przyjedzie po wakacjach<br />
 (
Właśnie takim samochodem będzie jeździł rektor. Jego limuzyna do Lublina przyjedzie po wakacjach
(

Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie kupił luksusowe audi A6 za 210 tys. zł. Warunki przetargu ustalono tak, że mógł wygrać tylko ten model auta

Przetarg na dostarczenie samochodu, którym ma jeździć rektor uczelni, a czasem też prorektorzy i kanclerz, przyrodnicy ogłosili na początku lipca. Auto klasy wyższej (E) z nadwoziem typu sedan (limuzyna) miało być wyprodukowane w tym roku. Wyposażenie: automatyczna skrzynia biegów, nawigacja, klimatyzacja, skórzana tapicerką, kolor: niebiesko-szary metalik.

Uczelnia precyzyjnie określiła parametry techniczne zamawianego samochodu. Specjalnie dla nas wzięli je pod lupę eksperci z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

– Zastosowanie tylko trzech parametrów - rozstawu osi, pojemności silnika i typu nadwozia - wskazuje na audi A6 i BMW 5. Napęd na przód wyklucza BMW, więc pozostaje audi A6 – mówi Łukasz Michalski z Samaru. – Parametry przetargu wskazują jedną konkretną konfigurację: audi A6 – dodaje.

Zapytaliśmy też dealerów ponad 20 marek samochodów, czy którekolwiek z ich aut spełnia wszystkie kryteria. Odpowiedź zawsze była taka samo: Nie.

– Żaden z samochodów BMW nie ma napędu na przednią oś – mówi Iwona Mazurek z Best Auto, lubelskiego salonu BMW.

– Nie spełniamy podanych wymagań – ucina Maciej Bojko, szef sprzedaży w Expak Lublin (dealer peugeot). – Proszę spróbować z grupą volskwagen/audi.

Do przetargu zgłosił się jeden dostawca – firma Danelczyk ze Świdnika. Uczelnia zdecydowała się kupić zaproponowane auto. To audi A6 za 209 990,00 zł brutto.

– Nie pisaliśmy przetargu pod audi. Absolutnie! – oburza się Henryk Bichta, kanclerz UP, który zatwierdził specyfikację zamówienia. – Interesował nas samochód tej klasy, a nie tej konkretnie marki. Zgłosił się tylko dealer audi, więc został wybrany. Ale nikt inny nie zgłaszał żadnych pretensji, że przetarg jest ustawiony.

Kto przygotował specyfikację? – Zleciliśmy to specjalistom. Mamy sekcję ds. zamówień publicznych i Katedrę Energetyki i Pojazdów – wylicza Bichta.

– Został wytypowany pracownik z katedry, który opracował dokumentację – mówi Małgorzata Jatczak, kierownik sekcji.

To dr inż. Tomasz Słowik. – Wzorowałem się na serwisie instytutu Samar – przyznaje Słowik. – Auto miało być duże, rektorskie. Tym się kierowałem. Ale nie parametrami audi.

– Pozostałe kryteria (oprócz zakwestionowanych przez ekspertów z Samaru – red.) spełniają jeszcze 3 czy 4 marki. Gdyby w trakcie przetargu zgłosili się inni dealerzy, to można by odpuścić niektóre parametry – dodaje Słowik. – Toyota zapytała nas o rozstaw osi, ale zgłosiła się po czasie. Wcześniej był ford z podobnym pytaniem, ale nie złożyli żadnego oficjalnego pisma.

O przetarg zapytaliśmy Urząd Zamówień Publicznych. czekamy na odpowiedź.

Najdroższy na kampusie

Audi za 209 990,00 zł brutto będzie najdroższym samochodem, jaki mają lubelskie uczelnie. Do tej pory liderem był Uniwersytet Medyczny, który w 2010 r. kupił dla rektora skodę superb za prawie 170 tys. zł brutto.

Również skodami superb jeżdżą rektor i prorektorzy KUL (ma trzy takie). – Pytanie, co jest droższe. Nasz jeden dobry samochód czy kilka nieco gorszych kupionych przez KUL? – pyta kanclerz UP. – Wychodzimy z założenia, że jak kupi się dobry samochód, to na długo. Mamy też możliwość odpisania podatku VAT, więc rzeczywista cena będzie dużo niższa (netto ok. 161 tys. zł – red.) – podkreśla.

Volvo dla lotniska

Rok temu Dziennik Wschodni ujawnił, że Port Lotniczy Lublin tak sformułował warunki zamówienia na leasing luksusowej limuzyny, że parametry mogło spełnić jedynie volvo S80.

Port początkowo zaprzeczał naszym ustaleniom, choć nie potrafił wskazać innego pasującego auta do przetargu. Gdy prezydent Lublina i marszałek województwa zażądali wyjaśnień, w spółce rozpoczął się wewnętrzny audyt. Efekt? Decyzja o rozwiązaniu umowy na leasing samochodu.

Dopiero wtedy zarząd przyznał, że "zbyt wąsko zostały określone warunki konkurencyjności dla potencjalnych oferentów”. A winnego (choć nie ujawnił, kogo) ukarał upomnieniem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
cq
Stefan
Gość
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

cq
cq (27 lipca 2012 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Innych przykładów nie trzeba daleko szukać - UM Lublin: http://www.bip.lublin.eu/bip/um/index.php?t=200&fid=12015

Po co iPhony w najmocniejszej możliwej konfiguracji władzom miasta i to w takiej ilości? Inna sprawa, że co najmniej kilka zapisów od razu wskazywało na to, który operator ma wygra ten przetarg.
Rozwiń
Stefan
Stefan (27 lipca 2012 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marcin' timestamp='1343373733' post='657423']
Stefan Ty chyba jakiś inny SIWZ przeglądałeś.

[url="http://img607.imageshack.us/img607/2999/beztytuu1uvn.jpg"]http://img607.images...eztytuu1uvn.jpg[/url]

[url="http://img13.imageshack.us/img13/345/beztytuu2nv.jpg"]http://img13.imagesh...beztytuu2nv.jpg[/url]

A co do przetargu, to faktycznie ustawiony, (jak duża część ogłaszanych przetargów, wiem bo na codzień zajmuję się przetargami i wiem jak to w u nas w Polsce wygląda). Połączenie tego rozstawu osi + napęd na przód + 7 biegów jasno określa producenta.
[/quote]
Nie przeglądałem SIWZ, bo to strata czasu - już po jednym parametrze wymienionym w artykule, można było stwierdzić napisanie przetargu pod konkretną markę. Podałem przykłady, które byłyby sensowne ze wzgl. na walory użytkowe, ale do sedna. Skandalem jest to, że rektor państwowej uczelni z pieniędzy podatników funduje sobie co dwa lata luksusowy samochód, którego używa głównie do celów prywatnych, dając do tego zarobić koledze, który posiada salon danej marki z czystego koleżeństwa, lub z jakichś bardziej "przyziemnych" powodów...
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2012 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oto przepis na Audi:
[url="http://www.samar.pl/__/42/Wyszukiwanie-nowych-samochodów.html"]http://www.samar.pl/...samochodów.html[/url]

wybieramy:
-osobowe
-klasa wyższa
-sedan
-benzyna
-pojemność max 2.0L
-emisja CO2 max 150g/km
-automatyczna skrzynia

naciskamy pokaż wyniki
i mamy 2 Audi i 1 Mercedes

Niestety Mercedes ma rozstaw osi 2874 i tylny napęd, a z pozostałych 2 Audi jeden ma bezstopniową skrzynię więc też odpada i zostaje do wybory JEDNO auto, a Pan doktor mówił coś o 3-4 autach ?
Takie są już te przetargi
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (27 lipca 2012 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby nie wymóg 7-biegowego automatu i stosunku mocy do masy, to łapałoby się jeszcze dwulitrowe Geely (oj przepraszam, Volvo) S80.

A tak- kolejny ustawiony przetarg.
Tak przy okazji - przetarg Urzędu Miasta wygra (tak jak w wypadku Urzędu Marszałkowskiego) - Skoda Superb od CRH Żagiel. Bo specyfikacja co prawda dopuszcza jednego konkurenta z segmentu D (łapie się Citroen C5), ale z góry wiadomo, że SIWZ jest pod Skodę Superb.
Ktoś chce się założyć?
Rozwiń
Obywatel
Obywatel (27 lipca 2012 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do VAT-u to od samochodów osobowych można odliczyć nie więcej niż 6.000 zł. Więc czy się kupi samochód za 100000 zł czy za 200000 zł odliczyć można tą samą kwotę. Gdyby uczelnie próbowała odliczyć więcej niż 6000 zł VAT-u dokonałaby przestępstwa skarbowego, więc chyba wypowiedź kanclerza nie do końca była przemyślana.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!