wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

U kierowcy kupisz bilet dopiero wieczorem, albo cały karnet

Dodano: 24 lutego 2010, 11:32
Autor: Dominik Smaga

Dziś ZTM ostatni raz spróbuje przekonać wojewodę, by zgodziła się na wprowadzenie dopłat do biletów kupowanych u kierowców. Jeśli przeciwna dopłatom wojewoda nie zmieni zdania, ZTM ma w zanadrzu nowe pomysły na zniechęcenie pasażerów do kupowania biletów w pojazdach.

Zapis, że bilet kupowany u kierowcy będzie droższy o 50 groszy pojawił się w cenniku opłat za przejazd, uchwalonym niedawno przez Radę Miasta. ZTM, proponując radnym wprowadzenie dopłat, chciał ograniczyć sprzedaż biletów w pojazdach. Pasażerowie ustawiający się w kolejce do kierowcy opóźniali odjazdy autobusów i trolejbusów.

Wojewoda uznała jednak, że dopłaty są niezgodne z prawem.

– Jeśli wojewoda nie uzna naszych argumentów i wyda rozstrzygnięcie nadzorcze nie będziemy rekomendować Radzie Miasta, by odwołała się do sądu – zapowiada Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. – Będziemy szukać innych sposobów na ograniczenie sprzedaży biletów w pojazdach.

Są już dwie wstępne propozycje. Pierwsza zakłada, że u kierowcy byłyby dostępne nie pojedyncze bilety, a wyłącznie karnety, składające się z kilku biletów. Tak jest w Gdyni. Druga propozycja to ustalenie godzin, w których bilety byłyby dostępne u kierowców. To miałoby sprawić, że pasażerowie nie będą omijać kiosków na przystankach, ale będą też mogli zaopatrzyć się w bilet od kierowcy np. wieczorami czy w weekendy, kiedy kioski są nieczynne.

To że wojewoda uchyli punkt o dopłatach nie oznacza, że nieważny stanie się cały cennik. Uchwała mówiąca, że bilet jednorazowy zdrożeje z 2 zł na 2,40 zł, a nocny z 4 zł na 5 zł wejdzie w życie najprawdopodobniej w marcu.
Czytaj więcej o:
ABC
Gość
Gość
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ABC
ABC (27 lutego 2010 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Choćby w Krakowie i w Kielcach w każdym autobusie zainstalowany jest automat biletowy. I automaty te cieszą się b. dużą popularnością. Nie ma wreszcie problemu z kupieniem biletów wieczorem, w soboty i niedziele lub w pobliżu przystanków z brakiem kiosków. To naprawdę nie jest jakieś magicznie drogie urządzenie i fajnie by było wreszcie trochę cywilizacji spotkać w Lublinie.
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2010 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nick napisał:
KUPYWAĆ to sobie na wsi możesz.
Miejski? Trudno, żeby w mieście wiejski kursował....

Tak, przy PKSie w soboty, gdzie częstotliwość do centrum (jak sądzę nie studiujesz na końcu świata) wynosi jakieś 5 minut, naprawdę tak trudno jest podejść do kiosku i kupić bilet... A potem studenciki przyjezdne się dziwią, że 90% mieszkańców miasta wprost ich nienawidzi



Nick widzę, że nie doczytałeś do końca mojej wypowiedzi i się udzielasz. A co do Ciebie to się za takiego wielkomiastowego uważasz??? Myślę, że jesteś jak to mówią jednym z tych co właśnie ze wsi wyprowadzili się do Lublina i uważają się za nie wiadomo kogo
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2010 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bambosh napisał:
Niezły tekst!-uśmiałem się co niemiara!!! Z tego wynika,że nie mając biletów zapasowych,można też i nie mieć zapasowej rolki papieru w ubikacji-a wtedy pozostaje pupę wycierać"palcem po ścianie"...


Co ma piernik do wiatraka?
Rozwiń
P.
P. (25 lutego 2010 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dkl napisał:
Sieciówka na jedną linię (normalna) kosztuje 62 zł. Za 84 zł masz sieciówkę na wszystkie linie[/quote]
ups... pomyliłem się, źle spojrzałem na cennik. Sieciówka za 62 zł wystarcza na 31 przejazdów, co wystarcza na 70-80% dni roboczych, jeśli nie jeżdżę codziennie MPK, to duża oszczędność to nie jest. A na trasie praca-dom najlepiej pasuje mi prywaciarz.
[quote]Nie powiesz chyba, że nigdy ci się nie zdarzyło jechać inną linią niż "zazwyczaj" na trasie dom-praca-dom, albo że w weekendy twardo siedzisz w domu

"Nigdy" to owszem, nie zdarzyło się; ale max 2-3 razy w roku, albo nawet mniej (nie licząc wyjazdów innych, niż komunikacją publiczną)
Rozwiń
bambosh
bambosh (25 lutego 2010 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Matko, nawet w Londynie mozna kupic bilet u kierowcy i nikt tam sie nie wkurza, a u nas jak zwykle Ciemnogrod jakis.
Ciekawe co mam zrobic, jak przyjde rano, nie ma zapasowych biletow a kiosk jest chwilowo nieczynny, co czesto sie zdarza na mniejszych osiedlach. Madrale...

Niezły tekst!-uśmiałem się co niemiara!!! Z tego wynika,że nie mając biletów zapasowych,można też i nie mieć zapasowej rolki papieru w ubikacji-a wtedy pozostaje pupę wycierać"palcem po ścianie"...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!