sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

U nas 1 maja jest codziennie

Dodano: 29 kwietnia 2012, 19:03
Autor: (agdy, kmo)

Anna Witaszka (Maciej Kaczanowski)
Anna Witaszka (Maciej Kaczanowski)

– Córka mi powiedziała, że ona się tak nie będzie męczyć, jak ja. I guzika nie przyszyje – uśmiecha się Anna Witaszka, która od 25 lat w podwórku przy ul. 1 Maja ma swój zakład gdzie naprawia kożuchy, skórzane kurtki.

Pani Anna jest krawcem kożusznikiem, nie mylić z kuśnierzem. – To łatwo rozróżnić, po włosie, kuśnierz szyje futra z włosem na wierzchu, ja do środka – tłumaczy.

Zakład to 20 metrowy lokal, do którego schodzi się w dół do suteryny. – Nie myślałam nigdy o zmianie adresu, bo wszędzie indziej by był wyższy czynsz, a teraz pracy jest mało. Kiedyś nie zamykałam na lato bo było zajęcie a teraz od 1 czerwca do października ma urlop.

Co robi kożusznik latem? Nic, jest na emeryturze – macha ręką. I całe szczęście, nikt młodszy by się nie utrzymał za takiego zakładu.

Jerzy Sadłos do ponad dwudziestu lat patrzy na ulicę 1 Maja przez okna swojego zakładu gdzie można zamówić ramę do obrazu i lustro.

– Kiedy burzyli kamienice przy ul. Wodopojnej w której miałem swój zakład miasto dało mi ten lokal, to stare mieszkanie, przerobione na lokal usługowy – opowiada pan Jerzy, który jest w rodzinie trzecim pokoleniem fachowców od ram.

Dziadek Stanisław i ojciec Marian mieli swoje firmy przy Lubartowskiej i Wodopojnej.

– To już koniec rodzinnej tradycji, córka polonistka, syn informatyk, zakładu nie przejmą mówi zajęty oprawianiem kawałka płótna, na którym klientka wyhaftowała krzyżykami kwiaty. – Ulica biednieje, to pewne. I podróżnych, których kiedyś było mnóstwo – jest coraz mniej.

Ale nie myśli zmieniać adresu. – Przyzwyczajenie klientów, że tu jestem to podstawa – mówi. No i potwierdza, że czynsze w innej części miasta by były o wiele wyższe.




Mogę powiedzieć, że urodziłem się tutaj – mówił pan Tobiasz Sumiński, który w MM Lublin opowiadał o ulicy 1 Maja. – Mieszkali tu moi rodzice i mieszkam ja z rodziną. Z pewnością już adresu nie zmienię. To ulica mojego dzieciństwa i mojego wieku dojrzałego.

– Lepiej jak tamtędy człowiek po godz. 22 nie chodził, bo z bramy mogły wyłonić się ręce i wciągnąć nieszczęśnika ... Zawsze ta ulica kiedyś była negatywna ...A teraz nawet mi się podoba ... Po prostu jest inna – uważa internauta Budda 1964.

Dworcowa dzielnica powinna tętnic życiem, ale ul. 1 Maja, która jest dwuczęściowym deptakiem jest dość senna. Na dodatek na elektronicznym zegarze, reklamie jednej z firm miga na czerwono ciągle godz. 20.11.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!