czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ubezpiecz samochód, którego nie masz


1121 zł - tyle puławski inspektorat PZU zażądał
za ubezpieczenie auta od mieszkańca Puław. Problem w tym, że mężczyzna nigdy samochodu nie miał.

Druk z kwotą do zapłaty mieszkaniec Puław dostał pocztą kilka dni temu. - Byłem w szoku. Według pisma byłem rzekomym właścicielem renaulta 19. A przecież ja nigdy nie miałem żadnego samochodu - oburza się Miazga. Na piśmie, oprócz marki samochodu, znalazły się wszystkie jego dane z numerem PESEL i NIP.
- Mogło się zdarzyć tak, że dotarła do nas umowa kupna-sprzedaży samochodu z nazwiskiem i adresem tego pana. Jeśli okaże się, że są to fałszywe dane, sprawę skierujemy do prokuratury - tłumaczy Marzena Zając, dyrektor puławskiego inspektoratu PZU. - Ale sprawdzimy dokładnie ten przypadek, bo być może pomyłka wynikła z innego powodu - zapowiada pani dyrektor.
Po zbadaniu sprawy, PZU przyznał się jednak do błędu. - Okazało się, że winę za całe zamieszanie ponosi nasz pracownik. Ten pan co prawda nie zawierał z nami umowy na ubezpieczenie samochodu, ale jest naszym klientem. Osoba, która wprowadzała dane, pomyliła go z osobą o identycznym imieniu i nazwisku. Natychmiast wyślemy do niego przeprosiny - mówi Marzena Zając.
W Biurze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych dowiedzieliśmy się, że podobne sprawy ciągle się zdarzają, choć jest ich coraz mniej. - Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Na szczęście ten pan nie został narażony na jakąś realną stratę finansową. Zdarzało się jednak, że do niewłaściwej osoby dochodziły informacje o stanie konta bankowego kogoś zupełnie innego. To pokazuje, jak ważna jest ochrona danych osobowych - mówi Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy GIODO.

Bałagan nie tylko w PZU

Policja wysłała Janowi Wasilowi z Kawęczyna powiadomienie, że ma odebrać fiata 126p ze strzeżonego parkingu. I dodatkowo zapłacić za holowanie i OC. Samochód wcześniej został odebrany pijanemu kierowcy. Tymczasem mężczyzna auto sprzedał przed dwoma laty. Maluch miał już nawet nie drugiego, a trzeciego właściciela. Ale mimo to, w elektronicznej ewidencji, był nim nadal Jan Wasil. Sprawa wyszła na jaw na początku tego roku po naszych artykułach. (atj)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!