czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

Uciekają przed kontrolami

Dodano: 9 lipca 2003, 18:06

Ja i moi sąsiedzi jesteśmy zbulwersowani – mówi pani Mirosława z Kolonii Świdnik Mały. – Jadą ulicą Mełgiewską, bo nie chcą spotkać inspektorów drogowych na al. Witosa. – żali się nasza Czytelniczka.

Postanowiliśmy sprawdzić na miejscu jak wygląda sytuacja. Aleją Tysiąclecia jedziemy w długim sznurze aut. Są wśród nich również tiry. Niektóre skręcają w al. Witosa, inne przez wiadukt kierują się w stronę ul. Mełgiewskiej.
– Część z nich specjalnie jedzie w kierunku Mełgwi –wyjaśnia pani Mirosława. – Dojeżdżają do Świdnika i skręcają na szosę piasecką. Tym sposobem omijają kontrolę inspekcji drogowej na al. Witosa. Przejeżdżają pod naszymi oknami i strasznie hałasują.
Inni mieszkańcy terenów za chłodnią potwierdzają te informacje. – Jak zamknięty jest przejazd kolejowy na Zadębiu, tworzą się straszne korki – mówią. – Ciężarówki powodują, że ruch odbywa się bardzo wolno. Nie ma przez to jak przejść poboczem do sklepu...
Czy faktycznie kierowcy tirów znaleźli sobie sposób, aby uciec przed kontrolerami? – To zabawa w kotka i myszkę – przekonuje Zbigniew Mańka – inspektor z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie. – Jak pojawiamy się na al. Witosa, tiry jadą przez Mełgiewską. I odwrotnie. Kierowcy przez radio informują siebie nawzajem o punktach kontroli.
Sprawdziliśmy czy sprawa znana jest policji. – Mieliśmy sygnały, że kierowcy ciężarówek starają się unikać patroli jadąc Drogą Męczenników Majdanka – twierdzi podkom. Marek Toporowski, zastępca naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Lublinie. – O Mełgiewskiej słyszę po raz pierwszy. Zapewniam, że skierujemy tam funkcjonariuszy, aby sprawdzić skalę problemu.
Na drodze do Świdnika przez ul. Mełgiewską nie ma żadnego ograniczenia dla ciężarówek. – Może by dało się jednak wprowadzić pewne obostrzenia – zastanawiają się mieszkańcy północno-wschodnich obrzeży Lublina.
Uzasadnienia dla takich zmian nie bardzo widzą policjanci. – Niektórzy kierowcy mogą mieć w tej okolicy miejsca rozładunku – mówią. – Czy przez „uciekinierów” blokować przejazd wszystkim?
Rozwiązaniem problemu mogłoby być pojawienie się na ul. Mełgiewskiej patroli inspekcji drogowej. – Staramy się reagować na takie zgłoszenia – zapewnia inspektor Mańka. – Mamy jednak za mało funkcjonariuszy i sprzętu, aby być wszędzie.

Co mogą inspektorzy

Inspektorzy sprawdzają warunki wykonywania transportu i dokumenty z tym związane. Najczęstsze wykroczenie to brak opłaty za przejazd po drogach krajowych i przekraczanie dopuszczalnego czasu pracy. Minimalna kara za jedno wykroczenie to 200 zł, maksymalna – w określonych warunkach – może wynieść nawet 15 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO