poniedziałek, 25 września 2017 r.

Lublin

Uciekają z „Nieba”


Wolę trafić do domu dziecka niż żyć w sekcie – powiedział Medard, 14-letni syn Bogdana K., założyciela sekty „Niebo”, w chwilę po zgłoszeniu się na policję. Sam guru przed miesiącem wyniósł się z resztą swoich ludzi spod Lubartowa i wynajął dom pod Nowym Targiem. Teraz prawdopodobnie jest w Bieszczadach.

Bogdan K. po opuszczeniu willi w Majdanie Kozłowieckim pod Lubartowem przyjechał do miejscowości Stare Bystre pod Nowym Targiem. Oprócz rodziny towarzyszyła mu dwójka Ukraińców z trójką dzieci. Wynajęli tam pusty dom.
Kilka dni temu do jednego z komisariatów w Krakowie zgłosił się Medard, 14-letni syn guru. Mówił, że uciekł od ojca, bo nie zgadzał się z panującymi w sekcie zwyczajami i miał dość złego traktowania. Wyszedł z domu z matką po awanturze z ojcem.
Według jego relacji oboje pieszo dotarli do Nowego Targu. Rozstali się na dworcu. Potem chłopiec przyjechał do Krakowa, prosząc policjantów o umieszczenie go w domu dziecka. Zdecydowanie odmawiał powrotu do ojca. W czwartek Wydział Rodzinny Sądu Rejonowego w Nowym Targu postanowił umieścić go w trybie natychmiastowym w placówce opiekuńczej w Nowym Sączu.
– Nie obawiam się, że ojciec będzie mnie szukał, podobnie jak nie szukał mojego przyrodniego brata Dawida, który uciekł kilka lat temu – mówił Medard. – Ojciec uważa się za boga i skreśla wszystkich, którzy go zdradzili.
Na początku tygodnia Bogdan K. opuścił Stare Bystre. Wcześniej policja zatrzymała towarzyszącego mu Ukraińca. – Trafił do aresztu za paserstwo – mówi Leszek Sięka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. – Jego żonie i trójce dzieci pomogliśmy w wyrobieniu dokumentów i wyjeździe na Ukrainę.
Choć sekta „Niebo” wyniosła się z Majdanu Kozłowieckiego miesiąc temu, to jej związki z tą miejscowością nie zostały ostatecznie zerwane.
– Dalej są u nas zameldowani i od tamtego czasu otrzymujemy zapytania na ich temat od jednostek, na których terenie się pojawili –
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!