poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Uciekała Straży Miejskiej, wjechała w mundurowego

Dodano: 4 lutego 2013, 19:43
Autor: Dominik Smaga

Zdjęcie ze zdarzenia dostaliśmy od naszego Czytelnika na nasza skrzynkę alarm24@dziennikwschodni.pl
Zdjęcie ze zdarzenia dostaliśmy od naszego Czytelnika na nasza skrzynkę alarm24@dziennikwschodni.pl

Źle zaparkowała, nie chciała okazać dokumentów, a uciekając potrąciła strażnika. Mundurowy ma problem z barkiem, ona ma problem z prawem, a mogło się skończyć tylko na pouczeniu.

To miała być interwencja, jakich wiele. W niedzielę po południu strażnicy miejscy dostali zgłoszenie, że przy ul. Kazimierza Wielkiego, koło hali Globus kilku kierowców zaparkowało swoje auta na trawniku.

– Nasz patrol zdążył zająć się czterema samochodami. Do jednego z nich podeszło dwoje ludzi, w tym kobieta, która oświadczyła, że auto należy do niej – opowiada Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. – Nie chciała się wylegitymować, twierdząc, że skoro znane są numery rejestracyjne wozu, to ona okazywać dokumentów już nie musi.

Jak relacjonuje Gogola, dopiero po kilkukrotnych namowach właścicielka volvo podała dane osobowe.

– Nie chciała jednak czekać, aż patrol te dane zweryfikuje, uruchomiła silnik i próbowała odjechać. Zamykając drzwi uderzyła nimi strażnika. Później do akcji wkroczył pasażer, jak się okazało mąż tej pani, który obrzucił funkcjonariusza wyzwiskami. On też nie chciał się wylegitymować – mówi rzecznik.

Gdy jeden ze strażników stojąc za samochodem dyktował dyżurnemu dane kobiety, ta zaczęła cofać i potrąciła funkcjonariusza. Mundurowy poczuł silny ból, karetka zawiozła go do szpitala przy al. Kraśnickiej. Ma stłuczony barki, jest na zwolnieniu lekarskim.

Na miejsce wezwano policję. – 51-letnia kobieta była trzeźwa. To mieszkanka Lublina. Materiały zostały skierowane do Komendy Miejskiej Policji, a postępowanie dotyczy wykroczenia polegającego na naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym – informuje Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

Krewkiej kierującej opór raczej się nie opłaci. Bo chociaż za parkowanie na trawniku można wlepić nawet 500 zł mandatu, to mundurowi przy ul. Kazimierza Wielkiego aż tak surowi nie byli. Kierowcy dwóch innych pojazdów zostali tylko pouczeni, na jednego strażnicy jeszcze czekają.
Czytaj więcej o:
anna
Jan
Gość
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anna
anna (5 lutego 2013 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a mnie kobieta cofając na parkingu wgniotła boczne ,tylne nadkole.Nie chciała sie dogadac wiec wezwałam policję.Okazło sie,że ktoś odgórnie (sprawczyni w trakcie oczekiwania dzwoniła do...)kazał stwierdzic ,że wina jest obopólna...ponieważ nie przyjęła mamndatu sprawa wpłyneła do sądu...i ja jako ...OSKARŻONA !!! i sprawca kolizji..sąd potwierdził to ..a zażyłośc sedziego i policjanta nawet nie była ukrywana...żenada! cos strasznego toczy nasz wymiar NIESPRAWIEDLIWOŚCI !
Rozwiń
Jan
Jan (5 lutego 2013 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Opis zdarzenia dokonany przez SM, to typowe, pod publiczkę. Jakieś dwa lata lemu lubelscy policjanci mieli galę na KUL-u. Zastawili uliczki, chodniki, co tylko można było. Jaktoś nie zorientowany wezwał SM, nikogo nie ukarano, wszystko było w najlepszym porządku.
Jakiś czs temu zrobiłem film jak samochód SM nie zatrzymał się przed znakiem "STOP", wysłałem meila z opisem gdzie to było, zdjęcie z bardzo widocznym nr rej, minął rok, a SM nawet się nie odezwała. Swoi to mogą naginać prawo, ale na obcych podnosimy statystyki.

Mieszkaniec Lublina
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2013 o 11:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak dla mnie to jakaś wariatka... @KAri Niech Ciebie potrąci jakiś samochód to zobaczymy czy Twoja historia kogoś wzruszy.
Rozwiń
1324
1324 (5 lutego 2013 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Naruszenie nietykalnosci i czynna napaść oberwie sie tej pani
Rozwiń
kali
kali (5 lutego 2013 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ABBA' timestamp='1360058011' post='730010']
Nie komentuje tej konkretnej sytuacji natomiast wiem z mojej obserwacji, że im więcej jest na drogach luksusuwych aut to proporcjonalenie spada kultura kierowców. To jest żałosne -zapewnie ci kierowcy narzekają na bezpieczeństwo na drogach.
Pozdrawiam
[/quote]O tych limuzynach rządowych piszesz ??? Ja też tak uważam,buractwo i zbyt dużo chamstwa!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!