sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Uczelnia chce przenieść starszych ludzi do akademika

  Edytuj ten wpis

Uczelnia chce się pozbyć lokatorów jednego ze swoich budynków. I proponuje im lokum zastępcze. W akademiku. – Tak nas traktują, mimo że zgodziliśmy się, by po śmierci przekazać swoje ciała uczelni – mówią mieszkańcy.

Blok przy ul. Hirszfelda 2 w Lublinie to dawny hotel pielęgniarek. Od dziesięcioleci mieszkali tam pracownicy Szpitala Klinicznego nr 4. Niektórzy są tam do tej pory. W małych pokoikach. Na korytarzu mają wspólne kuchnie i łazienki. Dziś hotel należy do Uniwersytetu Medycznego, który chce go przerobić na akademik.

– Dlatego nie przedłużyli z nami umów – tłumaczy pan Jerzy, jeden z mieszkańców. – Mamy się wynieść i koniec. Nikogo nie obchodzi, czy znajdziemy dach nad głową. Nas nie stać na wynajem. Większość lokatorów to ludzie starsi i chorzy z niewielkimi dochodami.

Mieszkańcy jeszcze latem pisali do uczelni w sprawie zastępczych mieszkań. Wtedy w bloku mieszkało 30 osób. Dziś zostało 13. – Kto mógł, uciekł – dodaje pani Maria. – Nasi sąsiedzi pracowali w szpitalu. Poszła fama, że jak się nie wyniosą, to stracą pracę. Inni wyjechali z Lublina.

Pozostali twierdzą, że nie mają za co, ani do kogo wyjechać. Czekają i marzną. Bo uczelnia nie włączyła im ogrzewania.

– Prąd i woda jeszcze są, ale nie wiadomo, jak długo – dodaje pan Jerzy. – Latem uniwersytet przysłał ochroniarzy. Byli przekonani, że mieszka tu jakiś element i trzeba pilnować bloku przed dewastacją. Jak nas zobaczyli, zmienili zdanie. Teraz przyszli robotnicy i postawili ściankę na parterze. Wstawili drzwi. Wystarczy, że ktoś je zamknie i nie dostaniemy się do mieszkań.

– Jesteśmy wdzięczni, że do tej pory uczelnia nie stosowała żadnych drastycznych metod, trzeba jednak poszukać sensownego rozwiązania – dodaje pan Józef, jeden z mieszkańców.

Lokatorzy domagają się, by uczelnia zaproponowała im lokale zastępcze. Tym bardziej, że kilkoro z nich zgodziło się w przeszłości przekazać po śmierci swoje ciała na potrzeby uniwersytetu. – Sądząc po tym, co robi uczelnia, teraz nie ma to żadnego znaczenia – mówi pani Maria.

– Przecież dla uczelni znaleźć te parę mieszkań to nie jest wielkie wyzwanie – dodaje pan Józef, jeden z donatorów. – Mogą poprosić o pomoc miasto.

Przedstawiciele uczelni nie wykluczają, że poproszą prezydenta Lublina o użyczenie kilku lokali. Zwracają jednak uwagę, że na takie mieszkania od lat czekają tysiące ludzi. Szanse są więc marne.
– Lokatorzy z ul. Hirszfelda do końca września mieli czas na uporządkowanie swoich spraw – mówi Włodzimierz Matysiak, rzecznik UM. – Potrzebujemy miejsca dla kadry i studentów. Taka sytuacja nie może trwać w nieskończoność.

Uniwersytet zapewnia, że znajdzie lokum dla donatorów. Trzy osoby będą się mogły przenieść do akademika uniwersyteckiego lub domu pomocy społecznej. Miejsca mają być gotowe w ciągu kilku dni.
Co z pozostałymi? Lokatorom proponowano pokoje w prywatnym akademiku firmy TBV. Nie zgodzili się. Miesięczna opłata wynosiła bowiem 950 zł. Uniwersytet zapewnia, że szuka rozwiązania. Ale na razie planuje kolejne ultimatum z terminem wyprowadzki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Aneczka
Maja
renia
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aneczka
Aneczka (21 października 2010 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Maja' date='21 październik 2010 - 09:59 ' timestamp='1287647986' post='365427']
To się ciesz, że mogłaś sobie kupić. Widocznie było Cię na to stać. Bo nawet aby wziąźć kredyt, trzeba mieć za co. A są ludzie co chcieliby kupić sobie mieszkanie, ale niestety nie mogą tego zrobić. Zbyt niska zdolność kredytowa i zbyt małe zarobki, aby móc je spłacać itd. Trudności się piętrzą, jak się ma pensję taką, że nie wystarcza na bieżące potrzeby. I nie ma się nikogo ktoby pomógł, nawet dał jeść. Niewiele wiesz o życiu. Tacy ludzie jak Ty, przypominają mi dowcip. Księżna widzi z okna strajkujących ludzi i pyta: Dlaczego Ci ludzie strajkują? - Bo nie mają chleba - odpowiada jej ktoś z jej świty. - To nie mogą jeść ciastek? - pyta zdziwiona księżna. I Ty i Tobie podobni mają takie same podejście do życia jak ta księżna.
[/quote]
Ale chyba uczelnia nie jest od zapewniania mieszkań socjalnych, tylko miasto, czy może się mylę?
Rozwiń
Maja
Maja (21 października 2010 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='renia' date='21 październik 2010 - 09:04 ' timestamp='1287644647' post='365395']
Co to znaczy przyznanie, ja musiałam sobie kupić.
[/quote]
To się ciesz, że mogłaś sobie kupić. Widocznie było Cię na to stać. Bo nawet aby wziąźć kredyt, trzeba mieć za co. A są ludzie co chcieliby kupić sobie mieszkanie, ale niestety nie mogą tego zrobić. Zbyt niska zdolność kredytowa i zbyt małe zarobki, aby móc je spłacać itd. Trudności się piętrzą, jak się ma pensję taką, że nie wystarcza na bieżące potrzeby. I nie ma się nikogo ktoby pomógł, nawet dał jeść. Niewiele wiesz o życiu. Tacy ludzie jak Ty, przypominają mi dowcip. Księżna widzi z okna strajkujących ludzi i pyta: Dlaczego Ci ludzie strajkują? - Bo nie mają chleba - odpowiada jej ktoś z jej świty. - To nie mogą jeść ciastek? - pyta zdziwiona księżna. I Ty i Tobie podobni mają takie same podejście do życia jak ta księżna.
Rozwiń
renia
renia (21 października 2010 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jpjne' date='21 październik 2010 - 05:20 ' timestamp='1287631246' post='365334']
Synek nie drwij z ludzkiego losu jaki Im zgotowano przez ostatnie 3 lata. Nie każdy ma POkrakę w rodzie i mu bida nie dobodzie. Casus Rosołek, któremu potrafiono dać nagrodę w wysokości 50 smyków.W statucie Gminy Lublin jest napisane jak byk: "podstawowym zadaniem gminy jest zaspokajanie potrzeb swoich mieszkańców ( wyborców)". A potrzeby mieszkaniowe są jednym z podstawowych potrzeb człowieka. I miasto te potrzeby od lat zaspokaja. Tylko może w 8-10% w skali roku. Kolejka na lokal komunalny w Lublinie trwa ca 10 do 12 lat. Jakoś nie słyszę od przyszłych następców Pana Adasia Chrząszczyka obecnie nam panującego deklaracji jak mają pomóc ludziom oczekującym na przyznanie lokalu z puli miasta. A szkoda.
[/quote]
Co to znaczy przyznanie, ja musiałam sobie kupić.
Rozwiń
Renia
Renia (21 października 2010 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Lubelski Student' date='20 październik 2010 - 22:26 ' timestamp='1287606416' post='365282']
Ja też jestem za biedny by kupić sobie luksusowe mieszkanie i chcę by uczelnia lub miasto DAŁO MI ZA DARMO MIESZKANIE !!! Cudowna sprawa chcieć za darmo mieszkania, każdy tak powinień chcieć !!!
[/quote]
Ja także chcę!
Rozwiń
Jpjne
Jpjne (21 października 2010 o 05:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Lubelski Student' date='20 październik 2010 - 22:26 ' timestamp='1287606416' post='365282']
Ja też jestem za biedny by kupić sobie luksusowe mieszkanie i chcę by uczelnia lub miasto DAŁO MI ZA DARMO MIESZKANIE !!! Cudowna sprawa chcieć za darmo mieszkania, każdy tak powinień chcieć !!!
[/quote]
Synek nie drwij z ludzkiego losu jaki Im zgotowano przez ostatnie 3 lata. Nie każdy ma POkrakę w rodzie i mu bida nie dobodzie. Casus Rosołek, któremu potrafiono dać nagrodę w wysokości 50 smyków.W statucie Gminy Lublin jest napisane jak byk: "podstawowym zadaniem gminy jest zaspokajanie potrzeb swoich mieszkańców ( wyborców)". A potrzeby mieszkaniowe są jednym z podstawowych potrzeb człowieka. I miasto te potrzeby od lat zaspokaja. Tylko może w 8-10% w skali roku. Kolejka na lokal komunalny w Lublinie trwa ca 10 do 12 lat. Jakoś nie słyszę od przyszłych następców Pana Adasia Chrząszczyka obecnie nam panującego deklaracji jak mają pomóc ludziom oczekującym na przyznanie lokalu z puli miasta. A szkoda.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!