poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Uczelnia nie zamknęła stołówki, tylko ją wyremontowała. Żeby studenci zdrowo się żywili

Dodano: 27 listopada 2015, 18:28
Autor: toma

2,5 mln zł kosztował remont stołówki Politechniki Lubelskiej. Zmniejszone zostało zaplecze kuchenne, nowy wystrój zyskała część jadalna, w której w tym samym czasie posiłek może spożywać 108 osób. Powstała też część restauracyjna. Swoistą nowością jest także ekran, na którym można na żywo oglądać pracę kucharzy.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Coraz więcej uczelni likwiduje swoje stołówki. My doszliśmy do wniosku, że nie powinniśmy tego robić. W bezpośrednim sąsiedztwie mamy cztery domy studenckie, w których mieszka ponad 1200 osób. Chcemy im zaoferować zdrowe żywienie, bo student powinien zjeść przynajmniej jeden zdrowy posiłek dziennie – mówi Wiesław Sikora, kanclerz Politechniki Lubelskiej.

Prace remontowe trwały trzy miesiące. Stołówka w nowej odsłonie działa od trzech tygodni i na brak klientów nie narzeka.

– Wcześniej wydawano tu po 70–80 obiadów. Teraz każdego dnia żywi się tu średnio 300 osób. W niektóre dni w godzinach popołudniowych nie ma już dużego wyboru dań i kucharze muszą przygotowywać dodatkowe porcje. Nie słyszałem skarg, żeby jedzenie komuś nie smakowało. Kuchnię chwalą także pracownicy – zapewnia kanclerz.

– Robimy co możemy, żeby wszystkich zadowolić. Zawsze mamy w menu kilka rodzajów dań mięsnych, a także potrawy jarskie i duży wybór surówek – mówi Sławomir Mielnik, menadżer lokalu.

Jak dodaje, niebawem kuchnia będzie w stanie wydawać nawet 600 posiłków dziennie. Docelowo ma w niej pracować 15 kucharzy, na razie jest ośmiu. Cała obsługa stołówki ma liczyć ok. 30 osób. – Jedzenie sprzedajemy na wagę. Średnia cena obiadu to ok. 12 zł, a z zupą – 15 zł – podkreśla menadżer.

– Zaglądam tu dość często. Podoba mi się sposób wydawania jedzenia, które można wybrać samemu i zjeść to, co się chce. Z poprzedniej stołówki nie korzystałem, bo nie zawsze miałem ochotę na pierogi – mówi Jakub Stępkowski, student drugiego roku elektrotechniki na Politechnice Lubelskiej.

Gość
Gość
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 listopada 2015 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Towarzysz Wiesław Sikora absolwent ? Politechniki pracował w komitecie wojewódzkim PZPR w latach osiemdziesiątych XX wieku. Ktoś kto to pamięta ma już po 60-tce, więc cieszyć się należy, że tacy emeryci umieją posługiwać się komputerem. Towarzyszu Sikora, czas zrobić miejsce młodszym.
Rozwiń
Gość
Gość (28 listopada 2015 o 15:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystkim hejtującym polecam zakup maści na ból dupy! Pozdrawiam
Rozwiń
Gość
Gość (28 listopada 2015 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny Pracowniku, chyba jesteś średnio doinformowany, jeśli w ogóle!
Rozwiń
pracownik
pracownik (28 listopada 2015 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

kto jest wlascicielem? Uczelnia?


Ciekawe czy radny Breś prowadzący na Politechnice klub Kazik kooperuje ściśle ze stołówką Politechniki prowadzoną przez jego żonę, czy płacą wspólny czynsz i kto za tym stoi? Nauka w Komitecie Wojewódzkim jednak nie poszła w las, prawda tow. Sikora?
Rozwiń
absolwent `94
absolwent `94 (28 listopada 2015 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A pamiętacie "Lodzię Koszykarkę" ? Wydawała obiady w latach 90-tych. ;-)

Pamiętam, absolwent 1994 r.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!