Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

20 września 2010 r.
20:51
Edytuj ten wpis

Uczelnie przeszkadzają nam... studiować

0 19 A A

Dlaczego studenci studiów niestacjonarnych, którzy z reguły są pracownikami różnych firm, muszą rozpoczynać zajęcia w piątki o godzinie 10.30? – pytają nas oburzeni studenci Politechniki Lubelskiej.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Przecież my po to wybieramy taki rodzaj studiów i po to za nie płacimy, by mieć możliwość nauki w dogodnych dla nas godzinach – napisał do nas oburzony Marek, student II roku zaocznego zarządzania i inżynierii produkcji w PL. – Gdybyśmy mogli uczyć się w takich godzinach, to wybralibyśmy bezpłatne studia stacjonarne.

Uczelnia tłumaczy, że studenci "weekendowi” rzeczywiście mają w piątki zajęcia, ale…
nie muszą na nie chodzić.

– W piątki są prowadzone jedynie nieobowiązkowe wykłady. Właśnie z uwagi na studentów pracujących, za nieobecność na nich nie są wyciągane żadne konsekwencje – mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik PL. – Obowiązkowe ćwiczenia i laboratoria są tylko w soboty i niedziele.

– Dla mnie to niezrozumiałe zachowanie, które pokazuje tylko, jak niewiele znaczy student dla uczelni. To przecież dzięki nam one istnieją – podkreśla jeden ze studentów.

– Nie mamy innego wyjścia – przekonuje Czajkowska-Deneka. – Jest mało sal wykładowych, w weekendy mamy wielu studentów i bardzo napięty harmonogram, który musimy zrealizować. Dlatego część zajęć musi się odbywać w inne dni niż soboty i niedziele. (mb)

Jak co roku

• Dwa lata temu pisaliśmy o zaocznych studentach dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UMCS. Przyjeżdżali do Lublina na zjazdy zwykle dwa razy w miesiącu. Tyle że w ich trakcie nie mogli złożyć podania, dostać pieczątki do indeksu, ani pokazać potwierdzenia wpłaty czesnego. Dziekanat był czynny tylko… od poniedziałku do piątku. Po naszym tekście uczelnia wprowadziła weekendowe dyżury pracowników dziekanatu.

• Pisaliśmy też o studentach WSPA. Mimo normalnej pracy, wielu z nich zaczynało zjazdy w piątki np. o godz. 15.15. – Jesteśmy zobowiązani, żeby przekazać studentom wiedzę i zorganizować zajęcia w takiej liczbie godzin, jakiej wymaga od nas ministerstwo. Stąd konieczność prowadzenia ich także w piątki – tłumaczył kanclerz WSPA.

Komentarze 19

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
contrast waacel / 21 września 2010 o 11:36
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
Te studia sprawdzają się dla kogoś kto pracuje na urzędzie państwowym i zamiast pracować się uczy, albo wśród studentów, którzy nie dostali się na dzienne, nie pracują i mają dużo czasu na naukę.
A już nie mówię, o braku wyrozumiałości wykładowców/ćwiczeniowców, gdy czasem trzeba było pracować w soboty - zupełnie ich to nie obchodziło. Nie dano mi możliwości przełożenia egzaminu mimo iż zmuszony byłem pracować. Po prostu dostałem zaocznie 2 i tyle.
Komunistyczna mentalność Politechniki Lubelskiej daje o sobie znać znakomicie. Aż dziw bierze skąd tyle "Solidarności" w gablotach, bo życzliwości, zrozumienia i dotrzymywania warunków umowy - żadnych.
[/quote]
Mentalność przefarbowanych komuchów oto obraz kadry w tej uczelni. Dawniej biegali i donosili na zebraniach partyjnych a teraz szybko biegaja do spowiedzi dlatego kościółek jest na ich terenie. Zaoczni nigdy nie byli cenieni jak studenci na tej uczelni. Tam pracuje genetyczna naukowa kadra i rodzinka z kolesiami na każdym kroku małe zawistne kara....
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wyk... rozwiń
Avatar
gość / 21 września 2010 o 10:33
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
[/quote]
Dokładnie - jak się wyskakuje to trzeba nadrobić. Bez pretensji. Coś za coś. Albo wyskoczysz z pracy i musisz ją nadrobić, albo nie przyjdziesz na wykłady ale je tak samo musisz nadrobić. Z jednym się zgodzę: nie polecam nikomu (leniwemu) tego typu studiowania - wymaga sporo zorganizowania, samodyscypliny i pracy. W sumie to skoro nie we wszystkie weekendy są zjazdy - to można sobie poświęcić parę weekendów na: a) podgonienie pracy, lub podgonienie materiału ze studiów.


[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Te studia sprawdzają się dla kogoś kto pracuje na urzędzie państwowym i zamiast pracować się uczy, albo wśród studentów, którzy nie dostali się na dzienne, nie pracują i mają dużo czasu na naukę.
[/quote]
A dla pozostałych osób są niemożliwe do zrobienia? Uwierz mi że jak chcesz to możesz, a jak ci się nie chce to zawsze będziesz miał pod górkę do szkoły, a to ławka będzie krzywa, a to długopis się wypisze...
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
[/quote]
Dokładnie - jak się wyskakuje to trzeba nadrobić. Bez pretensji. Coś za coś. Albo wyskoczysz z pracy i musisz ją nadrobić, albo nie przyjdziesz na wykłady ale je tak samo mu... rozwiń
Avatar
student / 21 września 2010 o 10:22
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:58 ' timestamp='1285055897' post='350608']
Dlaczego nie można rozbić piątkowych wykładów np. na środę, czwartek, piątek wieczorami? Np. 18-20? Wtedy każdy po pracy miałby szansę skorzystać.
[/quote]
Jeszcze się taki nie urodził co każdemu by dogodził.
Przed zapisanie się na studia warto sprawdzić plany zajęć np. z poprzedniego roku żeby później nie było niespodzianki i mówienia: "a ja myślałem..."
Avatar
Paweł / 21 września 2010 o 10:06
No cóż, studia są dla inteligentnych i zorganizowanych ludzi - tyle w temacie. A co Pani Rzecznik - nie ujawnia się publicznie tajemnić ogólnie znanych, na pewno chciała dobrze, ale wyszło nie tak. Poza tym w regulaminie studiów na PL jest zapis, że "student zobowiązany jest do udziału w zajęciach dydaktycznych przewidzianych w planie studiów i aktywnego w nich uczestnictwa. obecność studenta na wykładach może być kontrolowana. Na wszystkich pozostałych zajęciach jest obowiązkowa." http://www.pollub.pl/0pliki/regulaminstudiow(ver.2009)_CRC-DD9026CC.pdf str. 7 pkt. 11. Na jednym z pierwszych wykładów wykładowca nas o tym poinformował i już. Jak komu nie odpowiada - studia są dla inteligentnych i zorganizowanych
Pozdrawiam OMC mgr na PL.
No cóż, studia są dla inteligentnych i zorganizowanych ludzi - tyle w temacie. A co Pani Rzecznik - nie ujawnia się publicznie tajemnić ogólnie znanych, na pewno chciała dobrze, ale wyszło nie tak. Poza tym w regulaminie studiów na PL jest zapis, że "student zobowiązany jest do udziału w zajęciach dydaktycznych przewidzianych w planie studiów i aktywnego w nich uczestnictwa. obecność studenta na wykładach może być kontrolowana. Na wszystkich pozostałych zajęciach jest obowiązkowa." http://www.pollub.pl/0pliki/regulaminstudiow(ver.2... rozwiń
Avatar
jk / 21 września 2010 o 09:58
Dlaczego nie można rozbić piątkowych wykładów np. na środę, czwartek, piątek wieczorami? Np. 18-20? Wtedy każdy po pracy miałby szansę skorzystać.
Avatar
jk / 21 września 2010 o 09:56
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
Te studia sprawdzają się dla kogoś kto pracuje na urzędzie państwowym i zamiast pracować się uczy, albo wśród studentów, którzy nie dostali się na dzienne, nie pracują i mają dużo czasu na naukę.
A już nie mówię, o braku wyrozumiałości wykładowców/ćwiczeniowców, gdy czasem trzeba było pracować w soboty - zupełnie ich to nie obchodziło. Nie dano mi możliwości przełożenia egzaminu mimo iż zmuszony byłem pracować. Po prostu dostałem zaocznie 2 i tyle.
Komunistyczna mentalność Politechniki Lubelskiej daje o sobie znać znakomicie. Aż dziw bierze skąd tyle "Solidarności" w gablotach, bo życzliwości, zrozumienia i dotrzymywania warunków umowy - żadnych.
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
Te studia sprawdzaj... rozwiń
Avatar
panJah / 21 września 2010 o 09:42
[quote name='1979' date='21 wrzesień 2010 - 05:14 ' timestamp='1285038869' post='350502']
Za taką wypowiedź rzecznik tej uczelni powinien podać się do dymisji. Po prostu ta osoba nie rozumie co znaczą obecnie studia zaoczne, i jak należy organizować zajęcia, ponieważ prawidłowa organizacja zajęć szczególnie dla studentów zaocznych jest najważniejsza. Na tej uczelni nigdy nie potrafiono prawidłowo zorganizować zajęć , i sale dydaktyczne nie są tutaj przyczyną, gdyż wiele z nich zamieniono na gabinety "kadry" naukowej. Dla pracowników PL najważniejsze są zajęcia na ościennych uczelenkach prywatnych gdzie odczytują stare wykłady nie zawsze pokrywające się z ich naukowa specjalnością a osoba ta liczy się ze względu na posiadany tytuł a nie praca w pierwszym miejscu zatrudnienia, co dotyczy nie tylko szeregowych pracowników ale i większości kadry na stanowiskach i żaden rektor tego nie zmieni bo jest w szachu przez swoich wyborców. Zajęcia a szczególnie wykłady to bardzo ważne zajęcia gdzie nauczyciel akademicki jest jak dyrygent przed orkiestrą i wskazuje kierunek studiów danego przedmiotu nie lektor odczytujący stare i nie zawsze aktualne wiadomości z notatek. Jakie są kryteria zaliczania to też można by wiele pisać a niektórym włos by się zjeżył?
[/quote]
1. Nie rzecznik organizuje zajęcia. Nie zabija się posłańca przynoszącego złe wiadomości.
2. Właśnie sale dydaktyczne są ty przyczyną - nie wiesz tego to się w tej kwestii nie wypowiadaj. Ew. przejdź się do Dziekanatu na omawianym Wydziale Mechanicznym PL i przejrzyj sobie plany. Co do "zamieniania wielu z nich na gabinety kadry naukowej" - każdy pracownik ma "do przeprowadzania" określoną, wymaganą ilość godzin dydaktycznych (nie wliczając w to pracy naukowej) więc uwierz mi - żaden dziekan nie zatrudni osoby która nie będzie miała pracy. A przecież gdzieś ci pracownicy muszą mieć jakieś biurko nie? Relacja: studenci - pracownicy ma związek ścisły. Więc i relacja: pokoje pracowników - sale wykładowe/laboratoryjne/ćwiczeniowe są ilościowo ze sobą związane.
3. Wykłady (jak każde zajęcia) są ważne, ale jak pisał ktoś wyżej - nie są obowiązkowe. Próbując rozwiązać jakoś sytuację wykłady zaplanowano w piątki. Ci którzy mogą pójść - mogą pójść (w znacznej części skorzystają z tego że nie muszą i tak nie przyjdą), pozostali muszą nadrobić.
4. Studiowanie samo w sobie nie jest obowiązkowe.
5. Studiowanie nie jest również proste, należy włożyć w nie trochę (chociaż trochę) wysiłku. Studenci zaoczni z racji potrzeby pogodzenia studiowania z pracą muszą tego wysiłku włożyć niestety więcej, ale za nic nie mogą domagać się obniżenia wymagań, zwolnienia z czegokolwiek, itp.
[quote name='1979' date='21 wrzesień 2010 - 05:14 ' timestamp='1285038869' post='350502']
Za taką wypowiedź rzecznik tej uczelni powinien podać się do dymisji. Po prostu ta osoba nie rozumie co znaczą obecnie studia zaoczne, i jak należy organizować zajęcia, ponieważ prawidłowa organizacja zajęć szczególnie dla studentów zaocznych jest najważniejsza. Na tej uczelni nigdy nie potrafiono prawidłowo zorganizować zajęć , i sale dydaktyczne nie są tutaj przyczyną, gdyż wiele z nich zamieniono na gabinety ... rozwiń
Avatar
1979 / 21 września 2010 o 05:14
[quote name='gość2' date='21 wrzesień 2010 - 01:55 ' timestamp='1285026924' post='350499']
nie nie. to nie tak. pani rzecznik zaproponowała rozwiązanie klientowi który nie moze w normalnym trybie zaocznym (tj. piątek, sobota, niedziela) chodzić na zajęcia a może tylko w soboty i niedziele. to studenta bym tu winił za postawę - płacę - żądam. uczelnia natomiast idąc takim jak on na rękę - tak zorganizowała semestr, żeby w piątki były wykłady, które można (ale nie trzeba) opuścić. ćwiczenia i laborki gdzie obecność (plus zaliczanie na koniec lub w trakcie) jest obowiązkowa są w sobote i niedzielę. a przecież do egzaminów i tak i tak student taki musi przerobić materiał który był w piątek na wykładach. Chodzi o to że obecność na wykładzie jest nieobowiązkowa.
[/quote]
Za taką wypowiedź rzecznik tej uczelni powinien podać się do dymisji. Po prostu ta osoba nie rozumie co znaczą obecnie studia zaoczne, i jak należy organizować zajęcia, ponieważ prawidłowa organizacja zajęć szczególnie dla studentów zaocznych jest najważniejsza. Na tej uczelni nigdy nie potrafiono prawidłowo zorganizować zajęć , i sale dydaktyczne nie są tutaj przyczyną, gdyż wiele z nich zamieniono na gabinety "kadry" naukowej. Dla pracowników PL najważniejsze są zajęcia na ościennych uczelenkach prywatnych gdzie odczytują stare wykłady nie zawsze pokrywające się z ich naukowa specjalnością a osoba ta liczy się ze względu na posiadany tytuł a nie praca w pierwszym miejscu zatrudnienia, co dotyczy nie tylko szeregowych pracowników ale i większości kadry na stanowiskach i żaden rektor tego nie zmieni bo jest w szachu przez swoich wyborców. Zajęcia a szczególnie wykłady to bardzo ważne zajęcia gdzie nauczyciel akademicki jest jak dyrygent przed orkiestrą i wskazuje kierunek studiów danego przedmiotu nie lektor odczytujący stare i nie zawsze aktualne wiadomości z notatek. Jakie są kryteria zaliczania to też można by wiele pisać a niektórym włos by się zjeżył?
[quote name='gość2' date='21 wrzesień 2010 - 01:55 ' timestamp='1285026924' post='350499']
nie nie. to nie tak. pani rzecznik zaproponowała rozwiązanie klientowi który nie moze w normalnym trybie zaocznym (tj. piątek, sobota, niedziela) chodzić na zajęcia a może tylko w soboty i niedziele. to studenta bym tu winił za postawę - płacę - żądam. uczelnia natomiast idąc takim jak on na rękę - tak zorganizowała semestr, żeby w piątki były wykłady, które można (ale nie trzeba) opuścić. ćwiczenia i laborki gdzie... rozwiń
Avatar
gość2 / 21 września 2010 o 01:55
[quote name='Pol' date='21 wrzesień 2010 - 01:14 ' timestamp='1285024449' post='350494']
Politechnika pokazuje, ze z zalozenia nastawia sie tylko na produkcje dyplomow. Co to znaczy, ze wyklady niewazne. Tak moze powiedziec jakis olewus, a nie uczelnia. Chyba, ze z zalozenia wyklady sa faktycznie niewazne. Ale rzecznik raczej powinien to zachowac dla siebie, a nie tak swiatu, szczerze, na bosaka, ze PL tylko pieniadze liczy i ma w d... zaocznych studentow. No, brawo.
Pozdrawiam,
Pol
[/quote]
nie nie. to nie tak. pani rzecznik zaproponowała rozwiązanie klientowi który nie moze w normalnym trybie zaocznym (tj. piątek, sobota, niedziela) chodzić na zajęcia a może tylko w soboty i niedziele. to studenta bym tu winił za postawę - płacę - żądam. uczelnia natomiast idąc takim jak on na rękę - tak zorganizowała semestr, żeby w piątki były wykłady, które można (ale nie trzeba) opuścić. ćwiczenia i laborki gdzie obecność (plus zaliczanie na koniec lub w trakcie) jest obowiązkowa są w sobote i niedzielę. a przecież do egzaminów i tak i tak student taki musi przerobić materiał który był w piątek na wykładach. Chodzi o to że obecność na wykładzie jest nieobowiązkowa.
[quote name='Pol' date='21 wrzesień 2010 - 01:14 ' timestamp='1285024449' post='350494']
Politechnika pokazuje, ze z zalozenia nastawia sie tylko na produkcje dyplomow. Co to znaczy, ze wyklady niewazne. Tak moze powiedziec jakis olewus, a nie uczelnia. Chyba, ze z zalozenia wyklady sa faktycznie niewazne. Ale rzecznik raczej powinien to zachowac dla siebie, a nie tak swiatu, szczerze, na bosaka, ze PL tylko pieniadze liczy i ma w d... zaocznych studentow. No, brawo.
Pozdrawiam,
Pol
[/q... rozwiń
Avatar
Pol / 21 września 2010 o 01:14
Przepraszam, ze bez polskiej czcionki, ale pisze zza granicy. Politechnika pokazuje, ze z zalozenia nastawia sie tylko na produkcje dyplomow. Co to znaczy, ze wyklady niewazne. Tak moze powiedziec jakis olewus, a nie uczelnia. Chyba, ze z zalozenia wyklady sa faktycznie niewazne. Ale rzecznik raczej powinien to zachowac dla siebie, a nie tak swiatu, szczerze, na bosaka, ze PL tylko pieniadze liczy i ma w d... zaocznych studentow. No, brawo.
Pozdrawiam,
Pol
Avatar
contrast waacel / 21 września 2010 o 11:36
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
Te studia sprawdzają się dla kogoś kto pracuje na urzędzie państwowym i zamiast pracować się uczy, albo wśród studentów, którzy nie dostali się na dzienne, nie pracują i mają dużo czasu na naukę.
A już nie mówię, o braku wyrozumiałości wykładowców/ćwiczeniowców, gdy czasem trzeba było pracować w soboty - zupełnie ich to nie obchodziło. Nie dano mi możliwości przełożenia egzaminu mimo iż zmuszony byłem pracować. Po prostu dostałem zaocznie 2 i tyle.
Komunistyczna mentalność Politechniki Lubelskiej daje o sobie znać znakomicie. Aż dziw bierze skąd tyle "Solidarności" w gablotach, bo życzliwości, zrozumienia i dotrzymywania warunków umowy - żadnych.
[/quote]
Mentalność przefarbowanych komuchów oto obraz kadry w tej uczelni. Dawniej biegali i donosili na zebraniach partyjnych a teraz szybko biegaja do spowiedzi dlatego kościółek jest na ich terenie. Zaoczni nigdy nie byli cenieni jak studenci na tej uczelni. Tam pracuje genetyczna naukowa kadra i rodzinka z kolesiami na każdym kroku małe zawistne kara....
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wyk... rozwiń
Avatar
gość / 21 września 2010 o 10:33
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
[/quote]
Dokładnie - jak się wyskakuje to trzeba nadrobić. Bez pretensji. Coś za coś. Albo wyskoczysz z pracy i musisz ją nadrobić, albo nie przyjdziesz na wykłady ale je tak samo musisz nadrobić. Z jednym się zgodzę: nie polecam nikomu (leniwemu) tego typu studiowania - wymaga sporo zorganizowania, samodyscypliny i pracy. W sumie to skoro nie we wszystkie weekendy są zjazdy - to można sobie poświęcić parę weekendów na: a) podgonienie pracy, lub podgonienie materiału ze studiów.


[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Te studia sprawdzają się dla kogoś kto pracuje na urzędzie państwowym i zamiast pracować się uczy, albo wśród studentów, którzy nie dostali się na dzienne, nie pracują i mają dużo czasu na naukę.
[/quote]
A dla pozostałych osób są niemożliwe do zrobienia? Uwierz mi że jak chcesz to możesz, a jak ci się nie chce to zawsze będziesz miał pod górkę do szkoły, a to ławka będzie krzywa, a to długopis się wypisze...
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:56 ' timestamp='1285055764' post='350603']
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
[/quote]
Dokładnie - jak się wyskakuje to trzeba nadrobić. Bez pretensji. Coś za coś. Albo wyskoczysz z pracy i musisz ją nadrobić, albo nie przyjdziesz na wykłady ale je tak samo mu... rozwiń
Avatar
student / 21 września 2010 o 10:22
[quote name='jk' date='21 wrzesień 2010 - 09:58 ' timestamp='1285055897' post='350608']
Dlaczego nie można rozbić piątkowych wykładów np. na środę, czwartek, piątek wieczorami? Np. 18-20? Wtedy każdy po pracy miałby szansę skorzystać.
[/quote]
Jeszcze się taki nie urodził co każdemu by dogodził.
Przed zapisanie się na studia warto sprawdzić plany zajęć np. z poprzedniego roku żeby później nie było niespodzianki i mówienia: "a ja myślałem..."
Avatar
Paweł / 21 września 2010 o 10:06
No cóż, studia są dla inteligentnych i zorganizowanych ludzi - tyle w temacie. A co Pani Rzecznik - nie ujawnia się publicznie tajemnić ogólnie znanych, na pewno chciała dobrze, ale wyszło nie tak. Poza tym w regulaminie studiów na PL jest zapis, że "student zobowiązany jest do udziału w zajęciach dydaktycznych przewidzianych w planie studiów i aktywnego w nich uczestnictwa. obecność studenta na wykładach może być kontrolowana. Na wszystkich pozostałych zajęciach jest obowiązkowa." http://www.pollub.pl/0pliki/regulaminstudiow(ver.2009)_CRC-DD9026CC.pdf str. 7 pkt. 11. Na jednym z pierwszych wykładów wykładowca nas o tym poinformował i już. Jak komu nie odpowiada - studia są dla inteligentnych i zorganizowanych
Pozdrawiam OMC mgr na PL.
No cóż, studia są dla inteligentnych i zorganizowanych ludzi - tyle w temacie. A co Pani Rzecznik - nie ujawnia się publicznie tajemnić ogólnie znanych, na pewno chciała dobrze, ale wyszło nie tak. Poza tym w regulaminie studiów na PL jest zapis, że "student zobowiązany jest do udziału w zajęciach dydaktycznych przewidzianych w planie studiów i aktywnego w nich uczestnictwa. obecność studenta na wykładach może być kontrolowana. Na wszystkich pozostałych zajęciach jest obowiązkowa." http://www.pollub.pl/0pliki/regulaminstudiow(ver.2... rozwiń
Avatar
jk / 21 września 2010 o 09:58
Dlaczego nie można rozbić piątkowych wykładów np. na środę, czwartek, piątek wieczorami? Np. 18-20? Wtedy każdy po pracy miałby szansę skorzystać.
Avatar
jk / 21 września 2010 o 09:56
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
Te studia sprawdzają się dla kogoś kto pracuje na urzędzie państwowym i zamiast pracować się uczy, albo wśród studentów, którzy nie dostali się na dzienne, nie pracują i mają dużo czasu na naukę.
A już nie mówię, o braku wyrozumiałości wykładowców/ćwiczeniowców, gdy czasem trzeba było pracować w soboty - zupełnie ich to nie obchodziło. Nie dano mi możliwości przełożenia egzaminu mimo iż zmuszony byłem pracować. Po prostu dostałem zaocznie 2 i tyle.
Komunistyczna mentalność Politechniki Lubelskiej daje o sobie znać znakomicie. Aż dziw bierze skąd tyle "Solidarności" w gablotach, bo życzliwości, zrozumienia i dotrzymywania warunków umowy - żadnych.
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo!
Studiowałem zaocznie informatykę, magisterskie uzupełniające. NIestety w piątki były wykłady z.. MATEMATYKI, a w sobotę ćwiczenia na których nic nie było tłumaczone i WYMAGANA była wiedza z wykładów. Więc po co tak kłamać i wprowadzać ludzi w błąd?
Nie polecam nikomu tego typu studiowania - nie dość, że potem zaległości i nadgodziny w pracy do odrobienia gdy na te parę wykładów chciało się wyskoczyć, to i brak możliwości przyswojenia wiedzy i jej sprawnego przećwiczenia.
Te studia sprawdzaj... rozwiń
Avatar
panJah / 21 września 2010 o 09:42
[quote name='1979' date='21 wrzesień 2010 - 05:14 ' timestamp='1285038869' post='350502']
Za taką wypowiedź rzecznik tej uczelni powinien podać się do dymisji. Po prostu ta osoba nie rozumie co znaczą obecnie studia zaoczne, i jak należy organizować zajęcia, ponieważ prawidłowa organizacja zajęć szczególnie dla studentów zaocznych jest najważniejsza. Na tej uczelni nigdy nie potrafiono prawidłowo zorganizować zajęć , i sale dydaktyczne nie są tutaj przyczyną, gdyż wiele z nich zamieniono na gabinety "kadry" naukowej. Dla pracowników PL najważniejsze są zajęcia na ościennych uczelenkach prywatnych gdzie odczytują stare wykłady nie zawsze pokrywające się z ich naukowa specjalnością a osoba ta liczy się ze względu na posiadany tytuł a nie praca w pierwszym miejscu zatrudnienia, co dotyczy nie tylko szeregowych pracowników ale i większości kadry na stanowiskach i żaden rektor tego nie zmieni bo jest w szachu przez swoich wyborców. Zajęcia a szczególnie wykłady to bardzo ważne zajęcia gdzie nauczyciel akademicki jest jak dyrygent przed orkiestrą i wskazuje kierunek studiów danego przedmiotu nie lektor odczytujący stare i nie zawsze aktualne wiadomości z notatek. Jakie są kryteria zaliczania to też można by wiele pisać a niektórym włos by się zjeżył?
[/quote]
1. Nie rzecznik organizuje zajęcia. Nie zabija się posłańca przynoszącego złe wiadomości.
2. Właśnie sale dydaktyczne są ty przyczyną - nie wiesz tego to się w tej kwestii nie wypowiadaj. Ew. przejdź się do Dziekanatu na omawianym Wydziale Mechanicznym PL i przejrzyj sobie plany. Co do "zamieniania wielu z nich na gabinety kadry naukowej" - każdy pracownik ma "do przeprowadzania" określoną, wymaganą ilość godzin dydaktycznych (nie wliczając w to pracy naukowej) więc uwierz mi - żaden dziekan nie zatrudni osoby która nie będzie miała pracy. A przecież gdzieś ci pracownicy muszą mieć jakieś biurko nie? Relacja: studenci - pracownicy ma związek ścisły. Więc i relacja: pokoje pracowników - sale wykładowe/laboratoryjne/ćwiczeniowe są ilościowo ze sobą związane.
3. Wykłady (jak każde zajęcia) są ważne, ale jak pisał ktoś wyżej - nie są obowiązkowe. Próbując rozwiązać jakoś sytuację wykłady zaplanowano w piątki. Ci którzy mogą pójść - mogą pójść (w znacznej części skorzystają z tego że nie muszą i tak nie przyjdą), pozostali muszą nadrobić.
4. Studiowanie samo w sobie nie jest obowiązkowe.
5. Studiowanie nie jest również proste, należy włożyć w nie trochę (chociaż trochę) wysiłku. Studenci zaoczni z racji potrzeby pogodzenia studiowania z pracą muszą tego wysiłku włożyć niestety więcej, ale za nic nie mogą domagać się obniżenia wymagań, zwolnienia z czegokolwiek, itp.
[quote name='1979' date='21 wrzesień 2010 - 05:14 ' timestamp='1285038869' post='350502']
Za taką wypowiedź rzecznik tej uczelni powinien podać się do dymisji. Po prostu ta osoba nie rozumie co znaczą obecnie studia zaoczne, i jak należy organizować zajęcia, ponieważ prawidłowa organizacja zajęć szczególnie dla studentów zaocznych jest najważniejsza. Na tej uczelni nigdy nie potrafiono prawidłowo zorganizować zajęć , i sale dydaktyczne nie są tutaj przyczyną, gdyż wiele z nich zamieniono na gabinety ... rozwiń
Avatar
1979 / 21 września 2010 o 05:14
[quote name='gość2' date='21 wrzesień 2010 - 01:55 ' timestamp='1285026924' post='350499']
nie nie. to nie tak. pani rzecznik zaproponowała rozwiązanie klientowi który nie moze w normalnym trybie zaocznym (tj. piątek, sobota, niedziela) chodzić na zajęcia a może tylko w soboty i niedziele. to studenta bym tu winił za postawę - płacę - żądam. uczelnia natomiast idąc takim jak on na rękę - tak zorganizowała semestr, żeby w piątki były wykłady, które można (ale nie trzeba) opuścić. ćwiczenia i laborki gdzie obecność (plus zaliczanie na koniec lub w trakcie) jest obowiązkowa są w sobote i niedzielę. a przecież do egzaminów i tak i tak student taki musi przerobić materiał który był w piątek na wykładach. Chodzi o to że obecność na wykładzie jest nieobowiązkowa.
[/quote]
Za taką wypowiedź rzecznik tej uczelni powinien podać się do dymisji. Po prostu ta osoba nie rozumie co znaczą obecnie studia zaoczne, i jak należy organizować zajęcia, ponieważ prawidłowa organizacja zajęć szczególnie dla studentów zaocznych jest najważniejsza. Na tej uczelni nigdy nie potrafiono prawidłowo zorganizować zajęć , i sale dydaktyczne nie są tutaj przyczyną, gdyż wiele z nich zamieniono na gabinety "kadry" naukowej. Dla pracowników PL najważniejsze są zajęcia na ościennych uczelenkach prywatnych gdzie odczytują stare wykłady nie zawsze pokrywające się z ich naukowa specjalnością a osoba ta liczy się ze względu na posiadany tytuł a nie praca w pierwszym miejscu zatrudnienia, co dotyczy nie tylko szeregowych pracowników ale i większości kadry na stanowiskach i żaden rektor tego nie zmieni bo jest w szachu przez swoich wyborców. Zajęcia a szczególnie wykłady to bardzo ważne zajęcia gdzie nauczyciel akademicki jest jak dyrygent przed orkiestrą i wskazuje kierunek studiów danego przedmiotu nie lektor odczytujący stare i nie zawsze aktualne wiadomości z notatek. Jakie są kryteria zaliczania to też można by wiele pisać a niektórym włos by się zjeżył?
[quote name='gość2' date='21 wrzesień 2010 - 01:55 ' timestamp='1285026924' post='350499']
nie nie. to nie tak. pani rzecznik zaproponowała rozwiązanie klientowi który nie moze w normalnym trybie zaocznym (tj. piątek, sobota, niedziela) chodzić na zajęcia a może tylko w soboty i niedziele. to studenta bym tu winił za postawę - płacę - żądam. uczelnia natomiast idąc takim jak on na rękę - tak zorganizowała semestr, żeby w piątki były wykłady, które można (ale nie trzeba) opuścić. ćwiczenia i laborki gdzie... rozwiń
Avatar
gość2 / 21 września 2010 o 01:55
[quote name='Pol' date='21 wrzesień 2010 - 01:14 ' timestamp='1285024449' post='350494']
Politechnika pokazuje, ze z zalozenia nastawia sie tylko na produkcje dyplomow. Co to znaczy, ze wyklady niewazne. Tak moze powiedziec jakis olewus, a nie uczelnia. Chyba, ze z zalozenia wyklady sa faktycznie niewazne. Ale rzecznik raczej powinien to zachowac dla siebie, a nie tak swiatu, szczerze, na bosaka, ze PL tylko pieniadze liczy i ma w d... zaocznych studentow. No, brawo.
Pozdrawiam,
Pol
[/quote]
nie nie. to nie tak. pani rzecznik zaproponowała rozwiązanie klientowi który nie moze w normalnym trybie zaocznym (tj. piątek, sobota, niedziela) chodzić na zajęcia a może tylko w soboty i niedziele. to studenta bym tu winił za postawę - płacę - żądam. uczelnia natomiast idąc takim jak on na rękę - tak zorganizowała semestr, żeby w piątki były wykłady, które można (ale nie trzeba) opuścić. ćwiczenia i laborki gdzie obecność (plus zaliczanie na koniec lub w trakcie) jest obowiązkowa są w sobote i niedzielę. a przecież do egzaminów i tak i tak student taki musi przerobić materiał który był w piątek na wykładach. Chodzi o to że obecność na wykładzie jest nieobowiązkowa.
[quote name='Pol' date='21 wrzesień 2010 - 01:14 ' timestamp='1285024449' post='350494']
Politechnika pokazuje, ze z zalozenia nastawia sie tylko na produkcje dyplomow. Co to znaczy, ze wyklady niewazne. Tak moze powiedziec jakis olewus, a nie uczelnia. Chyba, ze z zalozenia wyklady sa faktycznie niewazne. Ale rzecznik raczej powinien to zachowac dla siebie, a nie tak swiatu, szczerze, na bosaka, ze PL tylko pieniadze liczy i ma w d... zaocznych studentow. No, brawo.
Pozdrawiam,
Pol
[/q... rozwiń
Avatar
Pol / 21 września 2010 o 01:14
Przepraszam, ze bez polskiej czcionki, ale pisze zza granicy. Politechnika pokazuje, ze z zalozenia nastawia sie tylko na produkcje dyplomow. Co to znaczy, ze wyklady niewazne. Tak moze powiedziec jakis olewus, a nie uczelnia. Chyba, ze z zalozenia wyklady sa faktycznie niewazne. Ale rzecznik raczej powinien to zachowac dla siebie, a nie tak swiatu, szczerze, na bosaka, ze PL tylko pieniadze liczy i ma w d... zaocznych studentow. No, brawo.
Pozdrawiam,
Pol
Zobacz wszystkie komentarze 19

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

To kino dostało wyróżnienie. Może się pochwalić frekwencją

To kino dostało wyróżnienie. Może się pochwalić frekwencją 0 0

Centrum Kultury Filmowej Stylowy zostało wyróżnione za najlepsze wyniki frekwencyjne w rozpowszechnianiu filmów europejskich i światowych. Nie pierwszy raz CKF ma się czym chwalić

Wkrótce marszałek zarobi mniej. "Będę dodatkowo przekazywał ok. 1 tys. zł na cele charytatywne"

Wkrótce marszałek zarobi mniej. "Będę dodatkowo przekazywał ok. 1 tys. zł na cele charytatywne" 0 0

O 545 zł brutto mniej będzie zarabiał od 1 lipca marszałek województwa lubelskiego. To efekt rządowego rozporządzenia, którego celem było zmniejszenie zarobków samorządowców o 20 proc. Ale obniżka w przypadku naszego marszałka będzie niższa niż zakładał PiS

Kto może dostać mieszkanie od miasta? Wkrótce zasady mogą się zmienić

Kto może dostać mieszkanie od miasta? Wkrótce zasady mogą się zmienić 0 0

Zmienione mają być zasady przyznawania mieszkań od miasta. Ratusz chce wpuścić do kolejki po lokal osoby o nieco wyższych dochodach. Sama kolejka rządziłaby się nieco innymi prawami niż obecnie. Osoby, które samowolnie zajęły inny lokal, trafiałyby na dalsze miejsca, przez co dłużej czekałyby na klucze

MKS Perła musi powalczyć o Ligę Mistrzyń w kwalifikacjach

MKS Perła musi powalczyć o Ligę Mistrzyń w kwalifikacjach 0 0

MKS Perła Lublin nie zagra w fazie grupowej. Podopieczne Roberta Lisa do elity będą musiały przebijać się przez turniej kwalifikacyjny. Losowanie eliminacji jest zaplanowane na 27 czerwca.

Skręcała w lewo, ale ją wyprzedzał. Jedna osoba ranna

Skręcała w lewo, ale ją wyprzedzał. Jedna osoba ranna 0 1

Jedna osoba trafiła do szpitala po wypadku w Czemiernikach (pow. radzyński).

MUNDIAL 2018. Belgia – Panama 3:0. Opór tylko do przerwy

MUNDIAL 2018. Belgia – Panama 3:0. Opór tylko do przerwy 1 0

MUNDIAL 2018 W pierwszym meczu grupy G Belgia nie bez problemów pokonała na stadionie w Soczi Panamę 3:0

Ekspresówka z Lublina do Rzeszowa coraz bliżej. Podpisali umowy na kolejny odcinek S19

Ekspresówka z Lublina do Rzeszowa coraz bliżej. Podpisali umowy na kolejny odcinek S19 35 6

W poniedziałek podpisano trzy umowy na prawie 25-kilometrowy odcinek S19 Lasy Janowskie – Nisko Południe. Tym samym ekspresowe połączenie Lublina z Rzeszowem nabiera coraz bardziej realnych kształtów

Miasto movie w Warsztatach Kultury: "Ucieczka z Nowego Jorku"
20 czerwca 2018, 21:00

Miasto movie w Warsztatach Kultury: "Ucieczka z Nowego Jorku" 1 0

Co Gdzie Kiedy. W środę, 20 czerwca o godz. 21 w Warsztatach Kultury (ul. Grodzka 5a) w ramach cyklu Miasto movie analogowo zobaczymy film Ucieczka z Nowego Jorku.

Trudna sytuacja plantatorów. Wojewoda obwinia PSL, a PSL partię rządzącą

Trudna sytuacja plantatorów. Wojewoda obwinia PSL, a PSL partię rządzącą 0 7

Będzie więcej kontroli owoców miękkich, w tym malin wjeżdżających do Polski zza wschodniej granicy – zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. To reakcja na fatalną dla producentów malin sytuację na rynku i niskie ceny skupu tych owoców, które są zdecydowanie poniżej kosztów produkcji.

Motor odmłodzi skład? Decyzje do końca czerwca

Motor odmłodzi skład? Decyzje do końca czerwca 0 4

Kolejny sezon i kolejne rozczarowanie w Lublinie. Motor po raz czwarty z rzędu nie wywalczył awansu do upragnionej II ligi. W lecie znowu zanosi się na zmiany w klubie. Wydaje się, że najbardziej prawdopodobny jest wariant z odmłodzeniem kadry zespołu

Lublin: Oto laureaci Wielkiego Testu Języka Angielskiego [zdjęcia]
galeria

Lublin: Oto laureaci Wielkiego Testu Języka Angielskiego [zdjęcia] 0 0

Za nami kolejna edycja Wielkiego Testu Języka Angielskiego „Challenge Accepted”.

Kadrę Nawałki stać na sukces. Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna
Lubelskie Ekstra

Kadrę Nawałki stać na sukces. Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna 0 0

Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna, aktualnych mistrzyń Polski.

Policjanci i strażacy jeżdżą od miasta do miasta. Chcą pomóc swoim kolegom
zdjęcia
galeria

Policjanci i strażacy jeżdżą od miasta do miasta. Chcą pomóc swoim kolegom 7 7

Ponad 4 tysiące kilometrów, kilkuset uczestników – peleton złożony z funkcjonariuszy policji i straży pożarnej przemierza Polskę, aby pomóc rannym kolegom. W poniedziałek dotarł do Lublina, a lubelska sztafeta wyjechała w trasę do Opola Lubelskiego.

Kolejny remont w klasztorze dominikanów w Lublinie. Powstanie klub

Kolejny remont w klasztorze dominikanów w Lublinie. Powstanie klub 1 2

U dominikanów rozpoczął się kolejny remont – tym razem w zachodnim skrzydle klasztoru. W wyremontowanych salach ma działać od przyszłego roku klub samopomocy.

Lublin: Dwie firmy chętne do remontu ul. Wielkopolskiej

Lublin: Dwie firmy chętne do remontu ul. Wielkopolskiej 0 0

Jest dwóch chętnych do remontu ul. Wielkopolskiej między Roztoczem a Małopolską. Ich oferty zostały wczoraj otwarte w Zarządzie Dróg i Mostów, który zakładał, że na odnowę jezdni wystarczy 470 tys. zł.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.