wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Uczniowie: Ratujcie naszą szkołę!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 stycznia 2009, 16:59
Autor: Dominik Smaga

Przyszłość zespołu szkół dla niepełnosprawnej młodzieży jest pod znakiem zapytania. Zwrotu budynku żąda likwidator instytucji, do której gmach wcześniej należał. Sprawa jest w sądzie.

W budynku przy Wyścigowej 31 w Lublinie mieści się kilka prowadzonych przez miasto szkół: m.in. Uzupełniające Liceum Ogólnokształcące, Liceum Profilowane i dwie zawodówki. We wszystkich uczy się niepełnosprawna młodzież.

- Mamy uczniów niewidomych i słabo widzących, niesłyszących i słabo słyszących, z przewlekłymi i neurologicznymi chorobami, na wózkach, przy balkonikach - wylicza Barbara Białkowska, zastępca dyrektora Zespołu Szkół nr 3. Uczy się tam w sumie 250 dzieci. - To jedyna taka placówka w województwie. Byłoby wielką stratą, gdyby została bez budynku - dodaje.

- Tu jest nam dobrze. Są łazienki dla niepełnosprawnych i windy, dzięki którym można wjechać na każde piętro - mówi Tomasz Becker, jeden z uczniów. - Nie chcę, żeby szkoła się stąd przenosiła.

27 stycznia o dalszych losach placówki zdecyduje sąd. Zwrotu gmachu domaga się likwidator Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy (CZSP). I to CZSP w czasach PRL prowadził tę szkołę.

W 1989 r. związek zawarł z Kuratorium Oświaty porozumienie, które na 5 lat powierzyło kuratorowi prowadzenie placówki. W umowie był też zapis, że jeśli porozumienie nie zostanie wypowiedziane z rocznym wyprzedzeniem, będzie automatycznie przedłużone na następnych 5 lat.

- W międzyczasie weszła w życie reforma samorządowa i to miasto stało się organem prowadzącym szkołę - mówi Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. - Niestety, wtedy ktoś niezbyt starannie dopełniał formalności - wyjaśnia Ryszard Wiechnik, dyrektor placówki.

Likwidator CZSP od kilku lat stara się o zwrot budynku. Przegrywał kolejne sprawy w sądzie, aż w następnej instancji sąd orzekł, że z przyczyn formalnych trzeba sprawę odesłać do ponownego rozpatrzenia.

- Na budowę składały się różne spółdzielnie, niekoniecznie podległe pod CZSP. Dlatego ten gmach nie należy się likwidatorowi - twierdzi Wiechnik. - Poza tym, gdyby nie my, z budynku zostałaby tylko kupka gruzu - dodaje. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat miasto zainwestowało w szkołę 3 mln złotych.

- Szczególnie żal byłoby doświadczonej kadry - mówi Białkowska. - Wszyscy nasi pracownicy muszą mieć specjalne kwalifikacje do pracy z uczniami o różnych rodzajach niepełnosprawności. Poza tym, z każdym rokiem trafia do nas coraz więcej uczniów. Gdzie mieliby się podziać? - martwi się dyrektor Wiechnik.
Z likwidatorem CZSP nie udało się nam wczoraj skontaktować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Szperacz
adam
Skoroszyt
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Szperacz
Szperacz (18 stycznia 2009 o 10:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Likwidacja Centralnego Związku Spółdzielców Pracy trwa 8 lat - minęły już wszystkie ustawowe i deklarowane przez likwidatora terminy. Członkowie spółdzielni pracy przekazują liczne informacje o nieprawidłowości tego procesu, wręcz o łamaniu prawa. Likwidacja, która dotyczy 2000 spółdzielni pracy, prowadzona jest skandalicznie. Od 1995 r. likwidator CZSP nie złożył spółdzielniom (członkom CZSP) sprawozdania ze swej działalności. Spółdzielnie nie mają żadnych informacji o kosztach likwidacji, realizacji zobowiązań wynikających z planu likwidacji, o rozdysponowaniu składników majątkowych, zabezpieczeniu roszczeń spółdzielni do majątku CZSP. Likwidator odmówił zwołania zebrania spółdzielców (członków CZSP) - procedurę taką gwarantuje Prawo spółdzielcze. Krajowa Rada Spółdzielcza zobowiązana na żądanie członków CZSP zwołać zebranie również nie podjęła żadnych działań. Obecnie działania likwidatora CZSP i KRS są działaniami na szkodę spółdzielni. Przedłużający się proces likwidacji ogranicza możliwości dostosowywania się spółdzielni pracy do zmian zachodzących w gospodarce i przyjęcia reguł obowiązujących w Unii Europejskiej. "
Fragment interpelacji Posła, Marka Zielińskiego z dnia 10 marca 1999 r.

- Choc nigdzie publicznie nawet inicjaly likwidatora sie nie pojawiaja, to sprawe w sadzie do ponownego rozpatrzenia i tak wygral
Rozwiń
adam
adam (17 stycznia 2009 o 23:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni się wstydzić !!!
Ja też poproszę o nazwisko
Rozwiń
Skoroszyt
Skoroszyt (17 stycznia 2009 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podajecie nazwisko dyrektora a likwidatora? Swięta krowa czy następny likwidator z właściwymi papierami w IPN???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!