środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Uczniowie więcej zapłacą za obiady

Dodano: 15 kwietnia 2003, 17:49

Od września wszystkie stołówki w szkołach ponadpodstawowych będą prowadzić prywatne firmy. – To skandal. Obiady podrożeją nawet dwukrotnie – obawiają się rodzice i nauczyciele.

Stołówki działają przy 69 lubelskich szkołach i placówkach. Ich utrzymanie ma kosztować miasto w tym roku ponad 8,1 mln zł. –Finansowane są w całości ze środków budżetowych. Subwencja oświatowa, jaką dostają gminy nie obejmuje refundacji nakładów na stołówki – wyjaśnia Ewa Dumkiewicz, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania.
Miasto chce zmienić tę sytuację i – czego nie ukrywa – przeznaczyć pieniądze zaoszczędzone na prowadzeniu stołówek na inne cele oświatowe.
Od nowego roku szkolnego 23 stołówki, które funkcjonują w gimnazjach, samodzielnych liceach ogólnokształcących, szkołach zawodowych, które nie mają internatu oraz trzech zespołach szkół ogólnokształcących mają być oddane w dzierżawę. Zmiany nie dotyczą szkół podstawowych, gdzie stołówki będą funkcjonować obecnych zasadach.
– Musimy poczekać aby ocenić czy to dobry pomysł –zastrzega Antoni Kamiński, wicedyrektor Gimnazjum nr 9. – Na pewno jest to zagrożenie dla najuboższych uczniów, których nie będzie stać na wykupienie obiadu.
Zdaniem Kamińskiego obiady mogą zdrożeć nawet dwukrotnie. Teraz kosztują 2 zł. – Ceny wzrosną, ale nie ucierpią na tym dzieci z najuboższych rodzin – twierdzi Dumkiewicz. – Całą operacje chcemy tak przeprowadzić, aby dzieciom z rodzin w trudnej sytuacji materialnej w całości lub części refundować koszty posiłków w stołówkach. Zaoszczędzone pieniądze miasto wykorzysta na inne bardzo potrzebne cele.
Gra idzie o 1,5 mln zł. – Zamiast przeznaczać 2,1 miliona złotych na utrzymywanie 23 stołówek wydamy 600 tysięcy na refundację obiadów dla biednych dzieci – szacuje Dumkiewicz.
Nauczyciele obawiają się, że wielu rodziców mimo wszystko będzie zmuszonych zrezygnować z obiadów dla dzieci.
– Nie będę miała tyle pieniędzy – mówi Anna, matka trójki dzieci w wieku szkolnym. – Dla naszej rodziny oznacza to oznacza to miesięczną podwyżkę na obiady rzędu 100–120 złotych.
Dyrektorzy szkół przygotowują już warunki przetargu. Na razie wiadomo, że okres dzierżawy ma wynosić trzy lata. – Chcemy też, aby przyszli dzierżawcy zatrudniali 80–100 proc. osób pracujących teraz w stołówkach – uzupełnia Dumkiewicz.
Ze stołówek w gimnazjach korzysta średnio co czwarty, piąty uczeń. W liceach znacznie mniej, np. w V LO co dwunasty. – Dlaczego? Menu nie trafia w gusta naszych uczniów – wyjaśnia Zbigniew Jakuszko, dyrektor V LO. – Poza tym 80 procent naszych uczniów to dziewczęta, które w tym wieku raczej myślą o odchudzaniu a nie o jedzeniu.
Z usług przeznaczonych do prywatyzacji stołówek korzysta 5029 uczniów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!