sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ukradli Czechowiczowi drzewka


Na początku września przy kolumbarium na ul. Białej posadzono blisko 250 roślin. Dziś nie ma po nich śladu.

Podczas uroczystych obchodów 67 rocznicy śmierci Józefa Czechowicza, ziemię z miejsca, gdzie zginął poeta, złożono w specjalnej urnie w kolumbarium przy ul. Białej. W pobliżu posadzono drzewa, które poeta wymienił w wierszu "Cmentarz lubelski”.
Staraniem mecenasa Jerzego Kiełbowicza, prezesa Regionalnego Stowarzyszenia Zwolenników Kremacji w Lublinie, przy pamiątkowej urnie pojawiły się klony, brzeziny, kasztany, tuje, bluszcz i barwinek.
Na cmentarzu byliśmy wczoraj. Ktoś ukradł poecie wszystkie drzewa, krzewy i byliny.
- Posadziliśmy także dwieście barwinków, sześć paproci i dwa bluszcze. Do dziś przetrwała tylko brzózka przywieziona z Młynek, rodzinnej miejscowości matki poety - mówi rozżalony Kiełbowicz.
- To przechodzi ludzkie pojęcie. Wydawało się, że poeta powinien być bliski temu miastu. Tymczasem oni go okradli. Na przekór cmentarnym hienom musimy posadzić je jeszcze raz - mówi Ewa Łoś, kierownik Muzeum Czechowicza.
Hańba i żal -- tak komentowali kradzież ci, co porządkowali groby przez nadchodzącym świętem.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!