piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Ul. Hempla, Herc, Raabego w Lublinie zmienią nazwy? Zależy co powie IPN

Dodano: 2 grudnia 2016, 06:53

W Lublinie nie zmieni nazwy ul. Obrońców Pokoju, choć ma komunistyczny rodowód<br />
W Lublinie nie zmieni nazwy ul. Obrońców Pokoju, choć ma komunistyczny rodowód

W Lublinie nie zmieni nazwy ul. Obrońców Pokoju, a to, czy przemianowane będą ulice Hempla, Herc, Raabego i Wójtowicza zależy od tego, co o ich patronach powie Instytut Pamięci Narodowej. W Zamościu już powiedział – miasto pożegna Janka Krasickiego, Mariana Buczka, Małgorzatę Fornalską i kapitana Leszczowa

Zmiany w nazwach ulic wymusza ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, która weszła w życie 2 września i dała na zmiany rok.

Komunistom już dziękujemy

– Z tego powodu władze Zamościa zwróciły się do lubelskiego oddziału IPN o wskazanie tamtejszych nazw i ulic, rond i placów, które powinny zostać zmienione – mówi Marek Gajewski, rzecznik prezydenta miasta. – Z odpowiedzi IPN wynika, że ulec zmianie powinny nazwy czterech ulic, ponieważ ich patroni brali czynny udział we wprowadzaniu ustroju komunistycznego w Polsce.

Chodzi o ulice imienia Janka Krasickiego, Mariana Buczka, Małgorzaty Fornalskiej i Kpt. Leszczowa. Janek Krasicki był młodzieżowym działaczem komunistycznym i agitatorem stalinowskim, członkiem Polskiej Partii Robotniczej. Działaczem socjalistycznym i komunistycznym byli także Marian Buczek i Małgorzata Fornalska. Z kolei kapitan Leszczow to pierwszy wojenny komendant Zamościa, który współtworzył w tym mieście system sowieckich represji.

Na razie nie wiadomo, jacy patroni zastąpią komunistów. Propozycje zgłaszać będą mogli zamościanie, ale także pracownicy Ratusza. Każda z nich będzie opiniowana na zebraniach mieszkańców.

– W tej chwili nie mamy jeszcze szacunkowych danych, ile będzie kosztowała zmiana nazw ulic związana np. z wymianą dokumentów osób zameldowanych przy tych ulicach, czy tabliczek z ich nazwami – przyznaje Marek Gajewski.

Obrońcy Pokoju zostają

W Lublinie nie zmieni nazwy ul. Obrońców Pokoju, a to, czy przemianowane będą ulice Hempla, Herc, Raabego i Wójtowicza zależy od tego, co o ich patronach powie IPN.

Przemianowania ul. Obrońców Pokoju chciało Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna tłumacząc, że obecna nazwa ulicy ma komunistyczny rodowód. Wcześniej była to ul. Józefa Piechoty (międzywojenny prezydent miasta), ale w 1951 nazwa została zmieniona dla uczczenia – jak wtedy tłumaczono – „obrońców pokoju i bojowników o wolność jak Ludwik Waryński, Jarosław Dąbrowski, Walery Wróblewski, Hanka Sawicka”.

W Lublinie specjalny zespół ds. nazewnictwa działający przy prezydencie uznał, że nie ma powodu, by przemianować ul. Obrońców Pokoju, a proponowaną w zamian nazwę „ul. Obrońców Grodna” lepiej nadać nowej ulicy, np. planowanemu przedłużeniu ul. Bohaterów Monte Cassino.

Inaczej rzecz się ma z czterema innymi ulicami, o których „dekomunizację” wnioskowano do Ratusza. Prezydencki zespół ds. nazewnictwa stwierdził, że poczeka, aż w sprawie tych nazw wypowie się IPN. Chodzi o ulice, których przemianowania chce Związek Piłsudczyków prosząc, by ul. Jana Hempla (marksisty i założyciela LSS Społem) zmienić na ul. Jana Hempla (geologa), ul. Michała Wójtowicza na Emila Czaplińskiego, ul. Henryka Raabego na Jurka Bitschana, a ul. Lucyny Herc na Hanki Ordonówny.

W przypadku ul. Herc jest jeszcze jeden wniosek, złożony przez Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, który chce, by była to ulica Leonarda Zub-Zdanowicza.

Czytaj więcej o: Lublin ulice IPN komuniści
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
popek
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 00:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Raabe wieloletni działacz PPS-u tak samo jak Piłsudski. Ale o tym to już Panowie ze Związku Piłsudczyków nie pamiętają albo co gorsza nie znają początków działalności swojego mentora. Herc jak już ktoś wspomniał walczyła i została ciężko ranna (amputacja obu nóg) podczas forsowania Wisły w 1944 roku na pomoc Powstaniu Warszawskiemu. Młoda dzielna kobieta zmarła w 1944r. Wójtowicz rzeczywiście aktywny działacz KZPM a później PPR w kwietniu 1943 roku (a więc w wieku 28 lat) na dworcu kolejowym w Lublinie został aresztowany przez gestapo - podczas swojej ucieczki nie pierwszej w życiu zastrzelony przez niemców. Hempel marksista teoretyk twórca LSS Społem zamordowany podczas wielkiej czystki w Moskwie. I teraz na koniec pytanie? Kogo oni skrzywdzili? Czy zrujnowali komuś życie? Mieli pecha bo stali po niewłaściwej stronie. A z tym Hemplem i zamianą patrona z wnuka na dziadka to by chyba nawet mistrz Bareja tego lepiej nie wymyślił. A propos - pytanie ( dla wtajemniczonych) do Pana Dyzmy prezesa zarządu Związku Piłsudczyków w Lublinie. Czy Pan naprawdę nie docenia wkładu profesora Raabego w rozwój polskiej zoologii?
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2016 o 01:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od wojny, zarazy i pisu ochron nas Panie.
Rozwiń
popek
popek (3 grudnia 2016 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do Petruskiego. Może nie Rabieja a Rabina. Hehe...
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2016 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I P N jak pismo święte nigdy się nie myli i jest dla nas ostateczną wyrocznią
Rozwiń
Petruski
Petruski (2 grudnia 2016 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Raabego zmienić na Rabieja. Tego  z Nowoczesnej....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!