niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Uleczeni ze złudzeń

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 kwietnia 2002, 19:37
Autor: Ewa Stępień

Farmaceuci nie dostali okresu przejściowego na wyprzedaż zapasów. Muszą sprzedać leki po nowych, obniżonych przez producentów cenach, czyli taniej niż za nie zapłacili. Teraz szacują straty, które w skali województwa mogą wynosić nawet kilka milionów.

W wykazie leków refundowanych obowiązującym od 10 kwietnia jest wiele medykamentów, na które producenci obniżyli ceny. Oznacza to, że będą taniej sprzedawać swoje produkty hurtowniom, a w konsekwencji aptekom. Jednak Ministerstwo Zdrowia nie dało aptekarzom czasu na wyprzedaż leków, które kupili przed wejściem w życie nowej listy. Taka decyzja oznacza dla nich straty.
– Jesteśmy zbulwersowani – mówi Marian Mikulski, prezes Lubelskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. – Obrotowi pozaaptecznemu, czyli różnego typu drogeriom i sklepikom, resort zdrowia dał 18 miesięcy okresu przejściowego. A nam nic.
Prezesi wszystkich izb aptekarskich zaapelowali do producentów, aby odkupili leki od aptek i hurtowni po starych, czyli wyższych cenach. Podobną radę dał minister zdrowia. Zdaniem wielu aptekarzy, zarówno apel prezesów, jak i ministra są skazane na niepowodzenie. – Minister mówi, żeby oddać leki do hurtowni. Bzdura. Hurtownie nie wezmą, a producenci nie odkupią – sądzi farmaceutka.
Chyba ma rację, skoro prezes lubelskiej hurtowni, której straty z tytułu braku okresu przejściowego idą w tysiące, zapowiada, że nie weźmie leków. – Producenci nie zrefundują różnic cenowych – argumentuje.
Na razie lubelscy aptekarze liczą straty. O ponad tysiącu złotych do tyłu mówi Anna Wojno, właścicielka apteki przy ul. Szewskiej w Lublinie. – Krople do oczu, tabletki przeciw nadciśnieniu i inne kupiłam drożej niż teraz będą kosztowały – tłumaczy.
Prezes lubelskiej izby aptekarskiej mówi, że przyzwoicie zaopatrzona apteka o 70–120 tys. zł obrotu miesięcznie, może stracić 5–10 tys. zł. Średnio apteki potraciły zaś od 300 zł do 4,5 tys. zł. Ponieważ w województwie lubelskim jest 708 aptek, w sumie daje to od 212 tys. zł do nawet 3 mln zł strat. Naczelna Izba Aptekarska nie wyklucza, że zaskarży decyzję ministra do Trybunału Konstytucyjnego.

Marian Mikulski - prezes Lubelskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej

Wprowadzone zmiany dotyczące zasad sprzedaży leków refundowanych odbiegają od dotychczas obowiązujących reguł. Budzą poważne obawy nie tylko aptek, ale wszystkich podmiotów gospodarczych biorących udział w obrocie środkami farmaceutycznymi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!