piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Uleczeni ze złudzeń

Dodano: 15 kwietnia 2002, 19:37

Farmaceuci nie dostali okresu przejściowego na wyprzedaż zapasów. Muszą sprzedać leki po nowych, obniżonych przez producentów cenach, czyli taniej niż za nie zapłacili. Teraz szacują straty, które w skali województwa mogą wynosić nawet kilka milionów.

W wykazie leków refundowanych obowiązującym od 10 kwietnia jest wiele medykamentów, na które producenci obniżyli ceny. Oznacza to, że będą taniej sprzedawać swoje produkty hurtowniom, a w konsekwencji aptekom. Jednak Ministerstwo Zdrowia nie dało aptekarzom czasu na wyprzedaż leków, które kupili przed wejściem w życie nowej listy. Taka decyzja oznacza dla nich straty.
– Jesteśmy zbulwersowani – mówi Marian Mikulski, prezes Lubelskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. – Obrotowi pozaaptecznemu, czyli różnego typu drogeriom i sklepikom, resort zdrowia dał 18 miesięcy okresu przejściowego. A nam nic.
Prezesi wszystkich izb aptekarskich zaapelowali do producentów, aby odkupili leki od aptek i hurtowni po starych, czyli wyższych cenach. Podobną radę dał minister zdrowia. Zdaniem wielu aptekarzy, zarówno apel prezesów, jak i ministra są skazane na niepowodzenie. – Minister mówi, żeby oddać leki do hurtowni. Bzdura. Hurtownie nie wezmą, a producenci nie odkupią – sądzi farmaceutka.
Chyba ma rację, skoro prezes lubelskiej hurtowni, której straty z tytułu braku okresu przejściowego idą w tysiące, zapowiada, że nie weźmie leków. – Producenci nie zrefundują różnic cenowych – argumentuje.
Na razie lubelscy aptekarze liczą straty. O ponad tysiącu złotych do tyłu mówi Anna Wojno, właścicielka apteki przy ul. Szewskiej w Lublinie. – Krople do oczu, tabletki przeciw nadciśnieniu i inne kupiłam drożej niż teraz będą kosztowały – tłumaczy.
Prezes lubelskiej izby aptekarskiej mówi, że przyzwoicie zaopatrzona apteka o 70–120 tys. zł obrotu miesięcznie, może stracić 5–10 tys. zł. Średnio apteki potraciły zaś od 300 zł do 4,5 tys. zł. Ponieważ w województwie lubelskim jest 708 aptek, w sumie daje to od 212 tys. zł do nawet 3 mln zł strat. Naczelna Izba Aptekarska nie wyklucza, że zaskarży decyzję ministra do Trybunału Konstytucyjnego.

Marian Mikulski - prezes Lubelskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej

Wprowadzone zmiany dotyczące zasad sprzedaży leków refundowanych odbiegają od dotychczas obowiązujących reguł. Budzą poważne obawy nie tylko aptek, ale wszystkich podmiotów gospodarczych biorących udział w obrocie środkami farmaceutycznymi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

10-11 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
09-12-2016

10-11 grudnia

Alarm 24

CENEO