środa, 20 września 2017 r.

Lublin

UMCS pomaga 19-letniemu Darkowi. "Wybierz sobie studia"

Dodano: 3 kwietnia 2011, 19:47

Jeśli ktoś chce wesprzeć Darka, może skontaktować się z naszą redakcją, tel. 81 46 26 863, 81 46 28
Jeśli ktoś chce wesprzeć Darka, może skontaktować się z naszą redakcją, tel. 81 46 26 863, 81 46 28

Rektor UMCS zaproponował Darkowi studia na dowolnym kierunku i stypendium. Problem w tym, że chłopak nie podchodzi w tym roku do matury, gdyż musi pracować. – Propozycja będzie aktualna także za rok – deklaruje uniwersytet.

– To niezwykła historia. Jesteśmy wstrząśnięci dramatem tego chłopaka – mówi Anna Guzowska, rzecznik Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Opisane przez nas przeżycia 19-latka z Lublina przeczytał także rektor uczelni prof. Andrzej Dąbrowski.

– Pan rektor zdecydował, że jesteśmy gotowi wziąć Darka pod opiekę – zapowiada Guzowska. – Zapewnimy mu stypendium socjalne i pomoc w przyjęciu na wybrany przez niego kierunek na naszej uczelni.

– Jestem bardzo zaskoczony – nie krył Darek, który od nas dowiedział się o propozycji uniwersytetu. – Problem w tym, że w tym roku nie podchodzę do matury. Uczę się w technikum. W tym roku planowałem zdać egzamin zawodowy, a potem jak najszybciej pójść do pracy, jakoś ułożyć sobie życie. Miałem plan, żeby podejść do matury za rok.

– Nasza oferta będzie aktualna także za rok. Darek musi jedynie zdać maturę, co jest warunkiem przyjęcia na studia – podkreśla Guzowska.

Na tym nie koniec. W tym tygodniu Darek ma spotkać się z rektorem UMCS. Uczelnia chce pomóc chłopakowi w szukaniu pracy.



Historię Darka "Dziennik Wschodni" opisał w ubiegły piątek. Jego matka zmarła w 2001 roku na raka, a ojciec nagle 3 tygodnie temu. – Zostałem zupełnie sam – mówi Darek.

Chłopak przez cały czas jest pod kontrolą lekarza. – Po śmierci mamy, gdy chodziłem do podstawówki, wykryto u mnie nowotwór tarczycy. Zoperowali mnie w Gliwicach, ale okazało się miałem przerzuty do węzłów chłonnych. Brałem chemię i pokonałem raka – wspomina19-latek.

Co pół roku musi jeździć do kliniki w Gliwicach i brać leki. Wydaje na nie ok. 200 zł miesięcznie. Po opłaceniu z renty po rodzicach czynszu i rachunków zostaje mu 300 zł. – Nie wiem, jak będzie, bo wszystkim zajmował się tata.

W ub. tygodniu wydawało się, że z tej niewielkiej kwoty chłopak będzie musiał spłacać resztę mieszkaniowego kredytu po ojcu (7 tys. zł). Okazało się, że dług został spłacony. – Anonimowy sponsor wpłacił całą sumę i mieszkanie nie jest już zadłużone – mówi Andrzej Borawski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Rudnik” w Lublinie.
Czytaj więcej o:
kolka
f;dsk
qfla
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kolka
kolka (4 kwietnia 2011 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniały gest Uczelni,tylko chłopak zdaje sie daje tyły ? Co innego pisaliście w poprzednim artykule
,oprócz faktycznie tragicznego losu jaki go spotkał pisaliście o wielkim zaangażowaniu
w naukę tego chłopaka.Teraz kiedy nadarzyła sie okazja to jak w tej reklamie gdzie facet zaczyna czyścić buty zamiast iść załatwiać kredyt.
Rozwiń
f;dsk
f;dsk (4 kwietnia 2011 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
darusiowi sie oczy swiecą jak 5-zlotówki
Rozwiń
qfla
qfla (4 kwietnia 2011 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurcze, wzruszyłam się. Brawo dla anonimowego sponsora i dla UMCS-u! Szkoda, że w tym roku nie chce zdawać matury, im bardziej będzie to odkładał tym trudniej później będzie się zmusić do nauki i podejść, wiem coś o tym...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!