poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

UMCS tonie w długach

Dodano: 22 grudnia 2008, 20:01

Wyłączone telefony i Internet, a ogrzewanie i sprzątanie ograniczone do minimum. Tak będzie od dziś na lubelskim Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej.

- Musimy ciąć koszty - tłumaczy rektor uczelni. - Inaczej może nam grozić likwidacja.

Dzisiaj wchodzi w życie rozporządzenie rektora dotyczące okresu świąteczno-noworocznego. Specjalny tryb funkcjonowania uniwersytetu będzie obowiązywał do 5 stycznia 2009 r.

- Parę lat temu ówczesny rektor Marian Harasimiuk zaoszczędził w podobny sposób 200-300 tys. zł - przypomina rektor prof. Andrzej Dąbrowski. - Szkoły czy żłobki robią podobnie i nikt się nie dziwi.

Zdaniem urzędującego od września rektora, uniwersytet ma oszczędzać, gdzie tylko się da. Szkoła ma gigantyczne długi. - W latach 1993-2007 UMCS stracił ok. 100 mln zł - szacuje Dąbrowski. - Bardzo dokładnie obliczone zadłużenie na koniec 2007 r. wynosiło ponad 60 mln zł.

- Zgadzam się z tym, że UMCS ma pewne kłopoty - odpowiada prof. Wiesław Kamiński, poprzedni rektor uniwersytetu. - Moja ekipa także podejmowała działania, które przekładają się na konkretne liczby. Z jednej strony staraliśmy się racjonalizować gospodarkę uczelni, z drugiej strony prowadziliśmy remonty i nowe inwestycje, rozwijaliśmy badania naukowe i studia.

Jednak, zdaniem prof. Dąbrowskiego, uczelni może grozić nawet likwidacja, jeśli kierownictwo nie podejmie radykalnych działań naprawczych.

- Zapowiedziałem, że administracja uczelni będzie kompetentna, mniejsza i lepiej opłacana - mówi rektor.

• Czyli zwolnienia? Mówi się o likwidacji ponad 300 etatów.

- Według ostatniego audytu zatrudnienie jest u nas za wysokie właśnie o tyle. To nie znaczy jednak, że 300 osób odejdzie. Przede wszystkim nie będziemy przedłużali umów. Na razie zamierzamy rozstać się z pracownikami administracji i obsługi technicznej. Z boku zostawiamy piony dydaktyczny i badawczy.

Co na to pracownicy? - Nie ma jakiegoś specjalnego zaniepokojenia - komentuje dr Józef Kaczor, szef "Solidarności” na UMCS.

Innego zdania jest Andrzej Peciak, wieloletni dyrektor Wydawnictwa UMCS, któremu rektor odebrał pełnomocnictwa. - To jest Monty Python - grzmi Peciak. - Jeżeli rektor, który nie ma pojęcia o procesie wydawniczym, mówi na temat wydawnictwa głupoty, to kolejne podejmowane przez niego decyzje źle wróżą uczelni.

- Wydawnictwo przynosi straty na skutek złego zarządzania. Jeżeli w roku 2005 r. wyprodukowało "na magazyn” książki wartości 3 mln 880 tys. zł, w 2006 r. - 4 mln 763 tys. zł, w 2007 r. - 5 mln 227 tys. zł, to jak to inaczej nazwać? - ripostuje rektor.
Czytaj więcej o:
~sister~
~sister~
Filip
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~sister~
~sister~ (27 stycznia 2009 o 14:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już niedługo umcs będzie na plusie! Rektor pozbędzie się pracownikow obsługi (średnie wynagrodzenie 1200 pln brutto) do firm zewnętrznych. Prawda, że świetny pomysł. Zawsze lepiej sponsorować prywatny sektor. Oszczędności bajońskie, ha,ha. No i ciekawe na ile firmy startujące do przetargow będą powiązane z uczelnią???Bo na poszczególnych wydziałach wszystkim wiadomo, że miejsca pracy się dziedziczy albo zatrudnia się rodzinkę bliższą i dalszą ewentualnie sąsiadow i znajomych!!!!!!!!!!!!!! Więc może jego magnificencja Rektor powinien przyjżeć się dziekanom i temu co dzieję się w zasobach kadrowych. Mówił pan ,panie rektorze o wstrzymaniu zatrudnienia i wygaszaniu etatow oraz braku zwolnień. Jak mają się pańskie słowa do przesunięcia pracowników obsługi do firm zewnętrznych Przecież nie będą już pracownikami uczelni , a firma zrobi z nimi co zechce. Poza tym chcecie eksperymentować na dwóch wydziałach- ciekawe dlaczego??? Szanowny Rektorze dla pana to tylko zasoby ludzkie ale nie ludzie prawda? Żal patrzeć co dzieje się z tą uczelnią. Mówi pan o promocji uczelni. Szkoda zachodu! Nikt rozsądny nie zwiąże się z uczelnią która nie szanuje własnych pracowników i tych z tytułami i fizycznych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Rozwiń
~sister~
~sister~ (27 stycznia 2009 o 14:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Filip napisał:
To niezwykle radosna wiadomość: kolejny bastion komuchów runie!
Rozwiń
Filip
Filip (23 grudnia 2008 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To niezwykle radosna wiadomość: kolejny bastion komuchów runie!
Rozwiń
gggg
gggg (23 grudnia 2008 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znowu, w kolejnej gazecie, pracownicy krytykują swojego pracodawcę, chlebodawcę i dobrodzieja?? NIe mogę już tego czytać, jak się nie podoba, to prosze udać się do sądu pracy, ale nie godzi się kalać swojego gniazda. A propos, podobno ktoś tam ważny jest na zwolnieniu lekarskim, czy Policja lub Zus nie mogą zweryfikowac autentyczności zwolnienia, bo coś to są dziwne zwolnienia, jak ktos jest zagrożony. Swego czasu wróbelki ćwirkały, że byli zarządcy administracyjni zawsze brali zwolnienia jak się pojawial nowy rektor. Podobnie było swego czasu z dyrektorem jakiegoś szpitala w Lublinie. To przecież jest śmieszne i każdy normalny pracodawca wie co myśleć o takim pracowniku i myśli jak szybko się go pozbyć po zwolnieniu. Uważam nadal jednak, że takimi zwolneniami powinna zając się co najmniej Policja Lub Prokuratura
Rozwiń
Alek
Alek (23 grudnia 2008 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd on w ogóle bierze te liczby? Wg mojej wiedzy zadłużenie jest trzykrotnie mniejsze, co stanowi tylko kilka procent rocznego budżetu uczelni. Opowiadanie takich bzdur powoduje ni mniej, ni więcej, tylko bardzo nieodpowiedzialną opinię, co spowoduje, że kandydatów na studia będzie w tym roku o wiele, wiele mniej. Proszę popatrzeć na artykuły prasowe o KULu. Nie ma własciwie na co patrzeć.. Jaki kandydat będzie chciał przyjść do uczelni, której rektor twierdzi, że jest bliska upadku?Czy w normalnej firmie to jest możliwe?Żeby prezes firmy, która sprzedaje się na rynku np w postaci akcji, mówił o tym, że zaraz ta firma brzydko mówiąc splajtuje zamiast starać się ją REALNIE ratować? (zdajecie sobie chyba sprawę, że to wyłączenie internetu to BZDURA do której nie może dojść...?).
Swoją drogą, mógłby opublikować wyniki tych swoich "audytów"- w końcu były robione za publiczne pieniądze i teraz posługuje się nimi argumentując opinii publicznej te decyzje - jak słusznie określa Peciak - jak z Monty Pythona.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!