wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

UMCS tonie w długach, a lokale wynajmuje za bezcen

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 stycznia 2009, 18:36

Ponad milion zł rocznie więcej mógłby zarabiać UMCS na wynajmie lokali, gdyby umowy zawierane w ostatnich latach były bardziej korzystnie dla uczelni. Nie są, bo administracja uniwersytetu oddawała pomieszczenia za ceny niższe od rynkowych.

- Mamy podpisanych 157 umów na wynajem, po cenach bardzo zaniżonych w stosunku tych, które są na rynku. Będziemy chcieli je renegocjować - zapowiedział jesienią rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej prof. Andrzej Dąbrowski, przedstawiając, po trzech miesiącach rządzenia uczelnią, bilans otwarcia.

Wszystkie te umowy trafiły na biurka rektora i nowego kanclerza UMCS. Teraz są dokładnie analizowane. Nam udało się dotrzeć do najważniejszych z nich.

Dwa lata temu uczelnia wynajęła spółce Cwalina-Tomaszewski stołówkę przy ul. Langiewicza. Najemca płaci 3 zł i 8 groszy za metr kwadratowy. Co łącznie, za lokal o powierzchni 2617 mkw., daje uczelni miesięcznie niewiele ponad 8 tys. zł.

Ale w tej samej umowie uczelnia zezwoliła najemcy na podnajem pomieszczeń, które dzierżawi od UMCS. Na takich zasadach w stołówce działają: apteka, sklep z odzieżą używaną, klub fitness, ksero, a od tego roku także pub Arena, zajmujący główną część budynku. Jak ustaliliśmy, najemcy tych pomieszczeń płacą spółce Cwalina-Tomaszewski czynsz ale po cenach rynkowych.

- Kilkadziesiąt złotych miesięcznie za metr powierzchni - zdradza jeden z najemców. Uczelnia zawarła taką umowę na… pięć lat.

- Gdybyśmy wynajęli budynek po cenach rynkowych, np. po 50 zł za mkw., w ciągu tych pięciu lat zarobilibyśmy ponad 7 mln zł - mówi osoba z bliskiego otoczenia nowej ekipy rektorskiej.

- Oczywiście, że na tym wynajmie zarabiam - nie kryje Lech Cwalina. - Ale w adaptację i remont tego budynku zainwestowałem milion zł. Swoje dołożyły też Stokrotka i apteka - tłumaczy. - A UMCS wynajął stołówkę, bo wcześniej do niej dokładał. Teraz nie musi dokładać.

Jak udało nam się dowiedzieć, nowe władze UMCS zamiast "nie dokładać”, wolałyby na stołówce zarabiać. Do tego trzeba jednak zerwać obecną umowę i zawrzeć nową, na korzystnych dla uczelni warunkach. I tu pojawia się kłopot.

- Umowa jest tak skonstruowana, że praktycznie nie można jej zerwać - usłyszeliśmy na UMCS-ie.

Podobnie jest z kilkoma innymi umowami, na których UMCS nie zarabia, a mógłby.
Większość właścicieli barków działających na uczelni wynajmuje pomieszczenia za 6, 7, 8, a maksymalnie 11 zł za mkw. Przychodnia studencka (prywatna) płaci 4 zł 36 gr. A Fundacja UMSC - 5 zł. W kilku lubelskich biurach nieruchomości usłyszeliśmy, że cena rynkowa za tego typu pomieszczenia na uczelniach to co najmniej 30 zł.

Jeszcze wyższy powinien być czynsz za pomieszczenia wynajmowane w najbardziej atrakcyjnych miejscach np. w rektoracie. Fachowcy od nieruchomości oceniają, że tu jeden metr powierzchni jest warty 50, a nawet 80 zł. Tymczasem Księgarnia Uniwersytecka płaci 9 zł 48 groszy. A bank, jedyny na UMCS-ie w takim dobrym punkcie, 35 zł.

- W tej chwili wszystkie te umowy są dokładnie analizowane - tłumaczy Joanna Reszko-Zygmunt, rzecznik UMCS. - Te, które są niekorzystne, na ile to możliwe staramy się aneksować lub czekamy, aż wygasną.

Ze wstępnych szacunków wynika, że rocznie uniwersytet traci na nich co najmniej 1,3 mln zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
marla
Widziane z boku
dave
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marla
marla (10 kwietnia 2009 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ile kosztuje właściciela pubu Paragraf wynajem lokalu w super lokalizacji?

Słyszałam, że jest to całe NIC..

Podobno Pan Obecnie Radny (swoją drogą o najmniejszej aktywności politycznej, o czym też pisał swego czasu DW) dostał takie "ulgowe" stawki za zasługi dla uczelni..

Czy te zasługi to kumoterstwo i kolesiostwo, powiązania z ekipą rządzącą i młodzieżówką PO?

Bo pierwszy punkt jego programu wyborczego chyba nie został zrealizowany - jest obecnie z powodu zaginięcia studenta bardzo szeroko dyskutowany...
Rozwiń
Widziane z boku
Widziane z boku (19 stycznia 2009 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dociekliwy napisał:
Do redaktora

Co Pan uznaje za spółkę prywatną? Księgarnia Akademicka taką nie jest - właścicielem 100% udziałów jest Fundacja Rozwoju UMCS (polecam stronę [url="http://www.fundacja.umcs.lublin.pl/fumcs.html"]http://www.fundacja.umcs.lublin.pl/fumcs.html[/url] i [url="http://www.ksiegarnia-uniwersytecka.lublin.pl/perl/ksin_ku.pl?id=bD6puLgyUfLj_21IIYbMXA&.Docel=onas_info)"]http://www.ksiegarnia-uniwersytecka.lublin...ocel=onas_info)[/url], której właścicielem i nadzorcą jest UMCS reprezentowany przez JM Rektora.

Dlaczego Pan kłamie? Dlaczego nie zweryfikuje Pan podstawowych danych? A może to tło medialne do rozgrywek między starymi a nowymi władzami UMCS i ich zwolennikami i przeciwnikami?
Rozwiń
dave
dave (19 stycznia 2009 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to dziwne, że profesorowie nie umią liczyć; albo jeszcze tkwią w komuniźmie i co wspólne, to niewarte uwagi i dbania o to, albo (jak słyszałem) UMCSem rządzą zakompleksione sekretarki i inne urzędniczki
Rozwiń
wudu
wudu (19 stycznia 2009 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieważne jak piszą, ważne, że piszą! Liczy się to, że o klubie jest głośno. A że w Kurierze ani Wyborczej właściciele nie mają rodziny, to już insza inszość.
Rozwiń
zarys
zarys (19 stycznia 2009 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne co tydzień (lub częściej) w Dzienniku pojawia się jakiś artykuł przeciw Arenie, ja wiem że to kontrowersyjny lokal ale ani Wyborcza ani Kurier takiej nagonki nie prowadzą. Co do opłat to nie wiem ile UMCS utarguje jak umowy są rozpisane na lata to bez aneksu się opłat nie zmieni,a kto z najemców zgodzi się płacić więcej? A co do Fundacji UMCS, to słyszałem że to jest część UMCS wydzielona jako osobny podmiot dla płacenia mniejszych podatków, więc niska stawka czynszu dla nich, nie rujnuje uczelni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!