środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

UMCS w Nowym Jorku: Rekrutacja już za rok

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2011, 17:26

Zajęcia w USA będą prowadzić także profesorowie z UMCS. (Bartek Żurawski)
Zajęcia w USA będą prowadzić także profesorowie z UMCS. (Bartek Żurawski)

Potwierdziły się nasze informacje sprzed kilku tygodni. – Otwieramy oddział zamiejscowy w Nowym Jorku – ogłosił oficjalnie rektor UMCS.

O pomyśle lubelskiej uczelni napisaliśmy w kwietniu. Na przełomie lutego i marca rektor uczelni, prof. Andrzej Dąbrowski razem z dyrektorem Centrum Języka i Kultury Polskiej UMCS prof. Janem Mazurem byli w Ameryce. Prowadzili rozmowy właśnie w tej sprawie. Ale po powrocie nie chcieli zdradzić szczegółów. – Podczas wizyty pana rektora w Stanach Zjednoczonych były prowadzone rozmowy na temat różnych obszarów działania – mówiła tajemniczo Anna Guzowska, rzecznik UMCS.

Teraz sprawa się wyjaśniła. – Otworzymy oddział zamiejscowy w Nowym Jorku – informuje rektor Andrzej Dąbrowski. – Mamy tam zagwarantowany lokal i wykładowców ze Stanów Zjednoczonych (UMCS ma podpisaną umowę m.in. z New York University – red.)
Zajęcia będą też prowadzić profesorowie z Lublina – koszty ich zakwaterowania i przelotów z Polski pokryją m.in. polski MSZ i amerykańska Polonia. Pierwsze zajęcia rozpoczną się za rok (od roku akademickiego 2012/2013). – Na początek będą to 3-letnie studia pierwszego stopnia, dostosowane do potrzeb Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych – wyjaśnia rektor.

Pomysł utworzenia filii uniwersytetu w USA nie jest nowy. W połowie 2006 r. prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce, Dorota Andraka zaproponowała stworzenie studiów z języka polskiego dla mieszkających tam Polaków. Pomysł poparł dyrektor CJiKP UMCS prof. Jan Mazur.

To wtedy padł pomysł, żeby uruchomić w USA filię lubelskiego centrum. Okazało się to jednak zbyt kosztowne i zbyt trudne do wykonania (na drodze stanęła m.in. biurokracja). Skończyło się na studiach podyplomowych dla osób, które po ich skończeniu będą mogły uczyć w Ameryce języka polskiego.

Pierwsza edycja takich studiów rozpoczęła się w lutym 2008 r. w Nowym Jorku. Wśród słuchaczy znaleźli się nauczyciele z kilkudziesięciu polskich szkół ze stanów: Nowy Jork, New Jersey, Connecticut, Pensylwania i Massachusetts. W lutym 2010 r. rozpoczęły się zajęcia w Chicago. Uczestniczy w nich 50 osób, które na co dzień pracują w polskich szkołach w USA.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
emigrantka
bbbbbbbbbb
sdfff
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

emigrantka
emigrantka (15 marca 2012 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem ciekawa która Polonia będzie płacic -skoro sami nie maja na swoje potrzeby.To jest chory pomysł
Rozwiń
bbbbbbbbbb
bbbbbbbbbb (14 marca 2012 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
UMCS, bo Skłodowska nazywała się Maria Curie (przed wojną we Francji, i w Polsce także, nie było opcji przyjęcia dwojga nazwisk na tej zasadzie, na jakiej dzisiaj), i tylko sama, by podkreślić swą "polskość" dodawała drugi człon - Skłodowska. Stąd Maria Curie-Skłodowska. Zanim się napisze coś głupiego warto 5 razy pomyśleć.
Rozwiń
sdfff
sdfff (20 czerwca 2011 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe jaki stopień naukowy uzyska absolwent?
Kierunki które wg mnie mają sens to kierunki techniczne, ale w amerykańskim tego słowa znaczeniu, później jak się rozkręci można humanistyczne wprowadzić.
Polonia? Jest duża grupa ludzi - to studenci z Polski, którzy wybrali USA w czasie pobytu na programach typu work&travel itp., nie pokończyli w Polsce studiów, a dalej mają ambicje!
Rozwiń
Morigan
Morigan (19 czerwca 2011 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niewiedza nie jest powodem do robienia z siebie idioty... Maria Curie-Skłodowska, więc jakby nie było po mężu nazwisko idzie pierwsze, a po ojco drugie, od kąd świat światem durny polak jest polakiem, tak samo tutaj jest taka zasada, argh..
Rozwiń
Armiliusz
Armiliusz (19 czerwca 2011 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie "UMCS" ignoranci, tylko UMSC.Wkurza mnie jak nawet profesory kalają dobre,polskie obyczaje. Przecież ojcem Marii
nie był jakiś tam Curie tylko Skłodowski. Prostactwo czy celowe działanie z premedytacją. Z uporem Rajmonda Lieblinga nazywamy Polańskim chociaż on ma dzisiaj tyle wspólnego z Polską co ja z Izraelem a sławną Rodaczkę oddajemy walkowerem Francuzom....czemu?.Nie dziwmy się więc temu,że jakiś tam Michnik czy jak mu tam po ojcu Szechter naśmiewa się publicznie ,że ze swoimi kumplami po nacji, "nie potrafi wymienić nawet kilku sławnych Polaków bo Chopin to Francuz a Mickiewicz to Litwin".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!