piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Uniewinniony, ale po śmierci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 czerwca 2005, 20:56

Róża B. została wczoraj skazana na 10 lat więzienia za zabójstwo swego nowo narodzonego synka. Według Sądu Okręgowego w Lublinie, kobieta zamordowała go sama. A to oznacza uniewinnienie jej wuja Stanisława B.

Formalnie sprawa Stanisława B. zakończyła się umorzeniem ze względu na jego śmierć. Ale sędzia Jerzy Daniluk w uzasadnieniu wyroku wyraźnie zaznaczył: Sąd odrzuca wersję prokuratury, według której brał on udział w zabójstwie noworodka.
Stanisław B. był wujkiem Róży B., ociężałej umysłowo mieszkanki Skrzynic. Przed trzema laty kobieta urodziła w altance chłopczyka. Zwłoki dziecka zostały potem znalezione przez księdza pod kościołem w Czerniejowie. Miały doczepiony list z prośbą o pogrzeb. Prokuratorzy nie ustalili, kto podrzucił ciało. Rok później w Czerniejowie znaleziono zwłoki pięciorga noworodków. Prokuratura wróciła wtedy do sprawy dziecka spod kościoła. Udało się ustalić, że matką jest Róża B., a ojcem przypadkowy kierowca autobusu PKS.
Kobieta trafiła za kratki na początku 2004 roku. Prokuratura przesłuchiwała ją kilkakrotnie. Róża B. podawała różne nazwiska ojców dziecka. Mówiła, że została zgwałcona, potem temu zaprzeczała. Twierdziła też, że dziecko zabiła sama, potem, że pomagał jej sąsiad, a jeszcze innym razem oskarżyła o to swojego wuja Stanisława B. Prokuratura wybrała sobie właśnie tę wersję. Mężczyzna jesienią ub. roku został aresztowany, a potem oskarżony o współudział w zbrodni.
- Nie ma żadnych dowodów ani poszlak, które świadczyłyby o winie Stanisława B. - wytknął sędzia Jerzy Daniluk. - Żeby pomówienie było dowodem, musi być logiczne, konsekwentne i poparte innymi dowodami. A wyjaśnienia Róży B. są bardzo zmienne.
Prokuratura podpierała oskarżenie opinią językoznawcy. Ten twierdził, że list znaleziony przy zwłokach noworodka napisał mężczyzna powyżej 40 lat, z okolic Czerniejowa. - Wywnioskowanie z tego, że to Stanisław B. dyktował list, jest nieporozumieniem - ocenił sędzia Daniluk.
Stanisław B. został wypuszczony przez sąd na wolność po pierwszej rozprawie. Już wówczas sędziowie doszli do wniosku, że prokuratura zgromadziła przeciwko niemu nikłe dowody. Po kilku miesiącach mężczyzna powiesił się. Jego sąsiedzi mówili nam, że bardzo przejmował się oskarżeniem o zabójstwo.
Róża B. za zamordowanie dziecka dostała 10 lat więzienia. Nie została dowieziona z aresztu na ogłoszenie wyroku. Orzeczenia wysłuchała tylko jej babka, a matka Stanisława B. Ubrana na czarno staruszka przez cały czas ocierała łzy. Na ogłoszeniu był też obecny prokurator, który doprowadził do oskarżenia Stanisława B. Po wysłuchaniu uzasadnienia zdenerwowany wyszedł z sali.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!