piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Unijnym pieniądzom do Lublina niespieszno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 listopada 2009, 19:45
Autor: Dominik Smaga

Zaledwie 14,5 proc. zaplanowanej na ten rok kwoty ściągnął z unijnych funduszy lubelski magistrat. To dane za trzy kwartały tego roku. – Spokojnie, pieniądze jeszcze do nas trafią – zapewnia Ratusz.

Dane o pozyskaniu unijnych funduszy znalazły się w przygotowanej przez prezydenta Lublina informacji o wykonaniu budżetu za trzy kwartały 2009 r. Trzy kwartały to dokładnie 75 proc. roku. Jak wyglądają liczby?

Dochody własne magistrat zdołał zrealizować w blisko 72 proc., wydatki majątkowe na zadania własne miasta (m.in. inwestycje) sięgnęły 53 proc. Gorzej, jeśli chodzi o pozyskanie dotacji ze środków europejskich. Do końca września magistrat zdobył zaledwie 14,5 proc. zaplanowanej kwoty.

Dlaczego tak mało? – Mamy kilka projektów, za które refundacja powinna wpłynąć do nas do końca roku – mówi Bernadeta Krzysztofik, zastępca dyrektora Wydziału Funduszu Europejskiego w lubelskim magistracie.

Zasada przy unijnych funduszach jest przeważnie taka: najpierw trzeba podpisać umowę na dofinansowanie, później zabrać się za roboty i dopiero wtedy czekać na dotację.

Do tej pory magistrat ściągnął m.in. pieniądze za wykonaną dość dawno przebudowę ul. Gnieźnieńskiej i budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 48. Kasę miasta zasiliły też dotacje za budowę tzw. schetynówek, czyli ul. Bursaki i Rapackiego oraz Mełgiewskiej. Mamy też część pieniędzy na ul. Krańcową.

– Są też zadania, na które dofinansowanie otrzymamy dopiero w roku przyszłym – mówi Krzysztofik i dodaje, że w tym przypadku winne są opóźnienia w ogłaszaniu konkursów na unijne dotacje.

Przez te opóźnienia samorządy starające się o pieniądze, w tym lubelski magistrat, nie mogą składać wniosków o pieniądze.

Z opóźnieniem ogłoszony został m.in. konkurs na podział pieniędzy, z których Ratusz chce sfinansować m.in. budowę ścieżek rowerowych, zbudować sieć światłowodową i wspomóc rozbudowę sali gimnastycznej i krytej pływalni przy Szkole Podstawowej nr 23 przy Podzamczu, a także budowę nowego domu kultury przy Judyma.

Do grudnia może się za to odwlec ogłoszenie konkursu, do którego miasto ma zgłosić przebudowę ul. 3 Maja, ul. Narutowicza wraz z ulicami przyległymi i remont Szkoły Muzycznej.

Ogółem, Ratusz ma pozyskać w tym roku blisko 40 mln unijnych dotacji. Jakiej części tej kwoty nie uda się zdobyć – tego urzędnicy nie wiedzą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pedagog
SpoleczNik
BordBil
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pedagog
Pedagog (8 listopada 2009 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odpowiedź w sumie do ~nERGAL~ ale i do pseudodziennikarzy lubelskich gazety, pewnie uważających się za opiniotwórczych. Otóż szanowni Państwo sprawa nie jest winą radnych tylko sposobowi, upolitycznionemu sposobowi podziału pieniędzy. Stwórzcie sobie mapę na ktorej umieścicie rozkład udzielanych dotacji...żeby było łatwiej proponuje ograniczyć się tylko do RPO dysponowanego przez UMWL (dla niewtajemniczonych Urząd Marszałkowski)...wyjdzie kto ma jakie przewagi. W Lublinie mamy do czynienia z dwiema rzeczami:
1. nieudolność rządzącego PO.
2. niudolnościa władzy w UMWL...zwróćcie uwagę ile tych umów dopiero podpisali...i z kim.
Korupcja i nieudolność zaczya się u góry (zaczynając się od pseudo marszałka F.) a kończąc na kadrze kierowniczej UMWL...POZDRAWIAM Panią Tomczyk...wiem o planach związanych z budową hotelu, no i oczywiście o dotacjach męża...tak trzymać prokurator S. już czeka!
Rozwiń
SpoleczNik
SpoleczNik (8 listopada 2009 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
arcyk napisał:
A co mają radni do pieniędzy ściąganych przez Urząd Miasta?

Sobie zobacz w kompetencje...
Rozwiń
BordBil
BordBil (8 listopada 2009 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nERGAL napisał:
Każdy kto pracował przy projektach z UE wie na czym można się dorobić. Materiały promocyjne i usługi dla podwykonawców są często 2-3 krotnie droższe niż ceny rynkowe. Np. za ekspozycję 1 billboardu płaci się 2 500 zł, gdzie cena normalna jest 800 zł, a różnica idzie na pokrycie przyszłej kampanii. Dlatego niektórzy zostali przesunięcie tam gdzie są takie możliwości żeby szykować budżet na przyszło roczne wybory samorządowe.

PS. w 2006 Jedna z lubelskich firm outdoorowych jednej partii sprzedawała miejsca reklamowe za 1/3 tego co proponowała innym, w zamian za to dziś ma wyłączność na większość kampanii outdoorowych. Dla dociekliwych dziennikarzy wszystko jest do sprawdzenia tylko trzeba chcieć.


"Dla dociekliwych dziennikarzy wszystko jest do sprawdzenia tylko trzeba chcieć. " Gdby tylko dziennikarze chcieli to juz dawny by to wypunktowali - nie tylko zreszta to!!!
Wiesz , gdyby krytyki nie bylo to bys pomyslal, ze nic sie wogole nie zmienilo. Konstruktywnie i w sposob kontrolowany pisza - sam widzisza, ze nie tylko im te sprawy tak na prawde im "wisza" .
Ludzie pytaja - czy to Pan Bóg wyklął Lubekszczyznę? Pewnie gdyby Pan Bóg chciał zostac na Lubelszczyźnie usłyszany to by odrzekł - macie kogo wybieraliście - barany!!!
Rozwiń
arcyk
arcyk (8 listopada 2009 o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co mają radni do pieniędzy ściąganych przez Urząd Miasta?
Rozwiń
Grzech
Grzech (8 listopada 2009 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NASI RADNI NIE PORADNI !!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!