poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Uniwersytet Medyczny będzie miał ośrodek medycyny doświadczalnej

Dodano: 1 lutego 2012, 19:05

Lubelski Uniwersytet Medyczny chce zbudować nowy Ośrodek Medycy Doświadczalnej. Będą w nim prowadzone badania na zwierzętach – ale przy zachowaniu najwyższych, światowych standardów.

Uczelnia właśnie ogłosiła przetarg na zaprojektowanie i zbudowanie ośrodka. Równocześnie uniwersytet zaczął szukać pieniędzy na inwestycję.– Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie ze środków unijnych – informuje Ewa Abramek, kanclerz UM. – Termin składania wniosków mija 31 stycznia. Potem będziemy czekali na wyniki oceny tych wniosków.

Przetarg będzie prowadzony niezależnie od tego. – Jeżeli chcemy publikować wyniki naszych badań – badań, które mogą być wykorzystywane w przemyśle – musimy spełnić najwyższe standardy – podkreśla kanclerz.

– Mamy laboratoria, gdzie są prowadzone badania na zwierzętach, które już kilka lat temu dostosowywaliśmy do ówczesnych norm – dodaje. – Ale mamy też świadomość, że już niedługo te standardy będą niewystarczające. Stąd konieczność budowy nowego ośrodka.

Ten ma powstać z tyłu szpitala przy ul. Jaczewskiego. Będzie parterowy, bo… wyższy być nie może. – To teren nalotu helikopterów lecących do Dziecięcego Szpitala Klinicznego – wyjaśnia Abramek.

Ośrodek Medycy Doświadczalnej będzie w całości przeznaczony do prowadzenia prac hodowlano-eksperymentalnych na zwierzętach (głównie myszach, szczurach i królikach). Będzie się składał z trzech stref, w tym najważniejszej – laboratoryjnej. Ta będzie podzielona na trzy części: hodowlaną, eksperymentalną i przeznaczoną na kwarantannę (dla zwierząt sprowadzanych z zewnątrz).

Część hodowlana będzie miała co najmniej 10 pomieszczeń dla zwierząt, sale laboratoryjne, pomieszczenie sterylizatorów oraz magazyn m.in. na pasze. Personel obsługujący tę część będzie musiał każdorazowo, przechodząc przez tzw. śluzę wejściową, korzystać z natrysków, wymieniać odzież na wyjałowioną, a także stosować ochronne obuwie, rękawice i czapki. Również przez śluzy będzie trafiało jedzenie dla zwierząt, a w drugą stronę – brudna ściółka z boksów zwierząt.

Część eksperymentalna będzie przeznaczona dla pracowników naukowych prowadzących badania na zwierzętach. Będzie w niej co najmniej 10 pokoi laboratoryjnych z oddzielnymi pomieszczeniami dla badanych zwierząt, 2 sale operacyjne i pomieszczenia techniczne.

Z kompleksu będzie korzystało od 16 do 24 pracowników naukowych, którym będzie pomagała 16-osobowa obsługa laboratorium. Cały obiekt będzie chroniony barierą sanitarno-higieniczną, m.in. w postaci wspomnianych śluz, specjalnych okienek podawczych i dezynfektorów. Wszystko po to, żeby spełnić najwyższe standardy.

Obiekt ma być gotowy najpóźniej na październik 2014 r.
Czytaj więcej o:
mika
Katarzyna
aga
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mika
mika (20 lutego 2012 o 17:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PO co na zwierzętach? One nikomu nic złego nie zrobiły.
Nie dałoby się na recydywistach? Na gwałcicielach, pedofilach, mordercach.
Wskaźnik bezpieczeństwa wzrósłby u nas jak nigdzie na świecie.
Rozwiń
Katarzyna
Katarzyna (20 lutego 2012 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To są światowe standarty a nie to co powstanie w Lublinie !!!

http://caat.jhsph.edu/

Mowienie o światowych standartach w kontekście testów na zwierzętach jest co najmniej nie na miejscu...Świat odchodzi od testów na zwierzętach! Ale kraj który jest traktowany przez świat jak "wioskowy głupek" tego nie widzi.... Jesteśmy "Krajem trzeciego świata Europy ", ubogi krewny który chce się dowartościować kupując ciuchy "z metką " w "używanej odzieży"....
Rozwiń
aga
aga (2 lutego 2012 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"(...)głównie myszach, szczurach i królikach". Glownie? a poza tym? psy, koty, naczelne? Testy na zwierzetach nie sa wiarygodnym zrodlem informacji. O ile z fizjologicznego punku widzenia jestesmy podobni, to na poziomie biochemicznym kazdy gatunek funkcjonuje inaczej. A leki dzialaja na poziomie biochemicznym! Polecam ksiazke "Sacred Cows and Golden Geese", w ktorej autorzy (lekarz medycyny i lekarz weterynarii) przedstawiaja argumenty przeciwko testowaniu produktow i lekow na zwierzetach.
Naukowcy probuja wmowic, ze testowania na zwierzetach pomoze w wynalezieniu lekarstwa na wszelkie choroby swiata. Zpominaja jednak, ze organizm gatunku innego niz czlowiek, nie jest adekwatnym modelem ludzkiego organizmu. Zwolennicy testow uwazaja, ze jesli nie na zwierzetach, musielibysmy testowac na ludziach. Przeciez testujemy na ludziach! Niezaleznie od tego na ilu zwierzetach lek jest przetestowany, ten lek bedzie musial byc w koncu testowany na ludzkich ochotnikach.

Wedlug Amerykanskiego FDA (odpowiednik Ministerstwa Zdrowia), 92% lekow, ktore sa bezpieczne dla zwierzat szkodza ludziom! Z tych 8%, ktore przechodza testy kliniczne na ludziach, polowa okazuje sie miec silne, szkodliwe skutki uboczne.

P.S
Ponizej dla przykladu te, ktore wypadly pozytywnie w testach na zwierzetach:
-Pigulki antykoncepcyjne Yaz/Yasminelle: w USA organizowany jest pozew zbiorowy przeciwko producentowi. Okazalo sie, ze u zdrowych kobiet moga powodowac kamice woreczka zolciowego, zatorowsc plucna i tworzenie sie zakrzepow w zylach.
-Baycol, lek na obnizenie cholesterolu, okazal sie niszczyc tkanke miesniowa u ludzi. Po roku od wprowadzenie leku na rynej, Bayer (producent) musial go wycofac
-Propulsid na nocna zgage okazal sie wywolywac zrytmie serca
-Rezulin na cukrzyce typu 2 zostal wycofany, gdy okazalo sie, ze niszczy watrobe
-Hismanal na alergie powodowal arytmie serca
-przeciwbolowy Duract powodowal zoltaczke i uszkodzenie watroby
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!