piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Uniwersytet Przyrodniczy dostał od miasta 5 mln. A nie powinien

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 kwietnia 2011, 17:58
Autor: Dominik Smaga

Uniwersytet twierdzi, że miasto jest im winne pieniądze za działki, które były niedoszacowane<br />
 (Bart
Uniwersytet twierdzi, że miasto jest im winne pieniądze za działki, które były niedoszacowane
(Bart

W maju ma dojść do ugody między lubelskim Ratuszem a Uniwersytetem Przyrodniczym. To efekt kontroli NIK. Inspektorzy stwierdzili, że miasto nielegalnie wypłaciło uczelni blisko 5,7 mln zł odszkodowania za działkę w strefie ekonomicznej i nakazali odzyskanie tej kwoty.

Sprawa dotyczy odszkodowania związanego ze zmianą planu zagospodarowania terenu. Prawo jest tu jednoznaczne: jeśli przez zmianę przeznaczenia terenu działka traci na wartości, a jej właściciel mniej zarabia na sprzedaży, wtedy samorząd musi mu zapłacić odszkodowanie.
Blisko 5,7 mln zł z tego tytułu dostał Uniwersytet Przyrodniczy za nieruchomość w strefie ekonomicznej w dzielnicy Felin. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, uczelni nie należały się te pieniądze.

Uniwersytet złożył w tej sprawie dwa wnioski o odszkodowanie: w maju i czerwcu 2008 r. Przyjęła je ówczesna zastępca prezydenta miasta Elżbieta Kołodziej-Wnuk. Zamiast zarejestrować pisma i nadać im oficjalny bieg, osobiście zawiozła je do Wydziału Architektury Budownictwa i Urbanistyki w Urzędzie Miasta. Tam, wywierając naciski na jednego z pracowników, zmusiła go, by jeszcze tego samego dnia wydał decyzję ustalającą odszkodowanie. Naciski okazały się skuteczne.

NIK uznała, że pieniądze uczelni się nie należały, bo w czasie, gdy radni zmienili plan, nie była ona już właścicielem tej działki. Poza tym, odszkodowanie obliczono w oparciu o wycenę innej nieruchomości. Kontrolerzy polecili Ratuszowi odzyskać od Uniwersytetu Przyrodniczego blisko 5,7 mln zł. Magistrat przyznał, że ustalenia kontroli są słuszne.

– Chcemy doprowadzić tę sprawę do końca, jesteśmy już po pierwszym spotkaniu – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta Lublina.

Ale Ratusz przyznaje nieoficjalnie, że pieniędzy nie odzyska, a w grę wchodzi jedynie wymiana nieruchomości. Bo uczelnia też czuje się pokrzywdzona. – Urząd Miasta jest nam winien pieniądze za działki, które były niedoszacowane i to na kwotę o wiele większą od tej, która zdaniem NIK należy się samorządowi – mówi Marian Wesołowski, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego.

Uniwersytet nie precyzuje, ile jego zdaniem miasto jest mu winne. Stwierdza tylko, że wyceny tych samych nieruchomości są w tej sprawie mocno rozbieżne: od 97 do ponad 200 zł za mkw. Obie strony zapewniają, że będą szukać jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. – W maju powinno dojść do ugody. Będziemy chcieli przypieczętować ją wyrokiem sądu – stwierdza Wesołowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
wasyl
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 kwietnia 2011 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Zastępca prezydenta miasta Elżbieta Kołodziej-Wnuk zamiast zarejestrować pisma i nadać im oficjalny bieg, osobiście zawiozła je do Wydziału Architektury Budownictwa i Urbanistyki w Urzędzie Miasta.
Tam, wywierając naciski na jednego z pracowników, zmusiła go, by jeszcze tego samego dnia wydał decyzję ustalającą odszkodowanie. Naciski okazały się skuteczne.

NIK uznała, że pieniądze uczelni się nie należały, bo w czasie, gdy radni zmienili plan, nie była ona już właścicielem tej działki.
Poza tym, odszkodowanie obliczono w oparciu o wycenę innej nieruchomości.
Kontrolerzy polecili Ratuszowi odzyskać od Uniwersytetu Przyrodniczego blisko 5,7 mln zł. Magistrat przyznał, że ustalenia kontroli są słuszne"

Czy ta kobiecina pójdzie do więzienia ?
czy ta kobiecina odpowie za defraudację 5,7 mln PLN z kasy państwa ?
Rozwiń
wasyl
wasyl (15 kwietnia 2011 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czego ta Kołodziej- Wnuk jeszcze nie siedzi w areszcie? przecież to jawna niegospodarność, i jeszcze te naciski!!! Ciekawie jaki miała w tym interes?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!