poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

"Upadek muru lubelskiego". Na plac przed Centrum Spotkania Kultur wejdziemy w niedzielę

Dodano: 12 listopada 2015, 06:45

Na zamontowanie czekają obite czerwonym aksamitem fotele, panele akustyczne, ścianki z grubego szkła. Robotnicy są tak zajęci, że ciężko znaleźć kogokolwiek, kto powie parę słów do radiowego mikrofonu. To ostatnia wizyta dziennikarzy na placu budowy. Do końca roku Centrum Spotkania Kultur ma być gotowe

Do końca miesiąca zakończenie prac budowlanych, do końca roku odbiory i formalne rozliczenie całej inwestycji – taki jest plan. Niedotrzymanie tych terminów grozi utratą unijnej dotacji. – Inwestycja kończy się w tym miesiącu. Nie widzimy żadnego zagrożenia – zapewnia Piotr Franaszek, dyrektor CSK. 

Jest stres

Wciąż jednak trwa postępowanie przetargowe na wykonanie i montaż multimedialnej fasady (patrz ramka). – Fakt, jest stres – przyznaje dyr. Franaszek.

Centrum Spotkania Kultur (wcześniej Teatr w Budowie) to najdłużej trwająca inwestycja w historii miasta. Pierwsza łopatę pod budowę Teatru i Filharmonii wbito w latach siedemdziesiątych ub. wieku. Budowa gigantycznego gmachu, z największą w tej części Europy sceną obrotową, nigdy się nie zakończyła. Niedokończony budynek przez 40 lat straszył i niszczał, aż do 2007 r., kiedy władze województwa zdecydowały utworzeniu w tym miejscu Centrum Spotkania Kultur, a Fundacja Moniki i Janusza Palikotów ufundowała nagrody w konkursie na projekt architektoniczny. Wystartowało 49 pracowni z Polski i z zagranicy. Wygrała koncepcja lubelskiego architekta Bolesława Stelmacha.

O tym, jak wizja architekta prezentuje się na żywo, we wtorek mogli przekonać się dziennikarze. Mieszkańcy Lublina będą musieli chwilę jeszcze poczekać. Oficjalne otwarcie CSK zaplanowano na połowę przyszłego roku. Do tego czasu będzie można budynek oglądać w ramach tzw. drzwi otwartych i innych wydarzeń.

Znacznie wcześniej wejdziemy na plac przed budynkiem. Metalowy płot, który na lata wrósł w krajobraz tej części Lublina, symbolicznie runie 22 listopada o godz. 17. Wcześniej ogrodzeniem zajmą się grafficiarze, by happening „Upadek muru lubelskiego” jeszcze bardziej przypominał obalenie muru berlińskiego.

Plac Teatralny 1

Ci, którzy przyjdą w przyszłą niedzielę na Plac Teatralny 1 (tablicę z nowym na mapie Lublina adresem uroczyście odsłoni prezydent miasta), zobaczą na fasadzie widowisko multimedialne. – Pokażemy historię tego miejsca, ale powiemy też, jaką instytucją chcemy być – zapowiada dyr. Franaszek.

Jaką? Przede wszystkim „otwartą”. – Do naszych przestrzeni zaprosiliśmy różne organizacje i organizacje pozarządowe, jak Towarzystwo Lubelskiej Zachęty, Brain Damage Galery. W założeniu nasza działalność ma być federacyjna – tłumaczy dyrektor.

Jak przyznaje, forma budynku (scena ma 500 mkw. pow., a widownia 1000 miejsc) obliguje do tego, by pokazywać tu przede wszystkim opery i widowiska muzyczne. Ale CSK ma tętnić życiem od rana do nocy. Pojawią się tu sklepy, restauracje, infokioski i… ścianka wspinaczkowa. Będą wystawy, kino i warsztaty, m.in. na dachach porośniętych typową dla Lubelszczyzny roślinnością (m.in. zioła i jabłonie).

Pierwsza szansa, by zobaczyć budynek od środka nadarzy się już 23 listopada. CSK zaprasza wtedy na spotkanie z aktorami, reżyserami, właścicielami prywatnych teatrów. „Jak budować teatr” opowiedzą m.in. Krystyna Janda, Tomasz Karolak, Jan Klata, Maciej Nowak. Wstęp wolny, ale trzeba postarać się o jedną z 500 wejściówek. Są one do wzięcia na stoisku informacyjnym CSK w CHR Lublin Plaza.

„Mur lubelski”, który symbolicznie runie 22 listopada, to metalowe ogrodzenie, które do dziś służy na słup ogłoszeniowy. Aktualnie wiszą tam bijące po oczach banery Filharmonii Lubelskiej anonsujące koncerty Edyty Geppert, Piotra Selima, Hanny Banaszak
„Mur lubelski”, który symbolicznie runie 22 listopada, to metalowe ogrodzenie, które do dziś służy na słup ogłoszeniowy. Aktualnie wiszą tam bijące po oczach banery Filharmonii Lubelskiej anonsujące koncerty Edyty Geppert, Piotra Selima, Hanny Banaszak

A kiedy ekrany?

Na frontowej elewacji arch. Bolesław Stelmach zaprojektował ekrany z corianu – transparentnego tworzywa pozwalającego na wyświetlanie slajdów czy filmów. Miała to być jedna z największych atrakcji wizualnych CSK. Okazało się jednak, że materiał ten nie ma atestów do stosowania w Polsce.

Przetarg na wykonanie, dostawę i montaż fasady (w zamówieniu jest mowa o „fasadzie medialnej”) Urząd Marszałkowski ogłosił 29 października. Na oferty zainteresowanych firm czekał do 13 listopada. Przy wyborze wykonawcy liczyła się nie tylko cena (80 proc.), ale i termin realizacji (20 proc.): od 4 do 6 tygodni. W zamówieniu jest mowa m.in. o kamerach kopułowych Full HD, mikserze wideo i „playerach odtwarzających treści multimedialne”, projektorze laserowym, ekranie LED.

Nowy projekt Teatru w Budowie. Wideo z 18.05.2009 / archiwum

WIDEO

Gość
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 listopada 2015 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dlaczego tyle złośliweości ?
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby nie było innego upadku: https://umwl.bip.lubelskie.pl/index.php?id=85&p1=szczegoly&p2=41905
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko czemu całe województwo ma płacić na fanaberie lubelaków i budować im jakieś CSK i inne badziewia?
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komuna! To urzędnik będzie decydował czy dany film jest "kulturalny" i "odpowiedni" i kazał za niego płacic babci spod Lublina i każdemu innemu! Pieniadzę zmarnowane a z punktu widzenie ze nie od tego jest państwo to ukradzione obywatelom dla stworzenia kolejnej PASOŻYTNICZEJ instytucji. Jeszcze maja być sklepy tam he he he - galeria państwowa, konkurencja dla prywatnych galerii tylko ze państwowa zabiera prywatnym i w ten sposób się finansuje;> Chcieliscie wyższych zarobków niższych cen? Może rozwoju i więcej lepiej płatnej pracy? Po co? Macie Centrum Spotkań Państwowych Kultur.
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"O tym, jak wizja architekta prezentuje się na żywo, we wtorek mogli przekonać się dziennikarze.

Mieszkańcy Lublina będą musieli chwilę jeszcze poczekać.

Oficjalne otwarcie CSK zaplanowano na połowę przyszłego roku.

Do tego czasu będzie można budynek oglądać w ramach tzw. drzwi otwartych i innych wydarzeń."

... skoro dopiero za grubo ponad pól roku instytucja zacznie tętnić życiem, to po co już teraz robić te szopki z oprowadzaniem gawiedzi po pustych salach w ramach "drzwi otwartych"?  ;)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!