sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Uratował życie mężczyźnie z zawałem serca. Rodzina dziękuje


Paweł Brus i zawdzięczający mu życie Bolesław Petryna (na drugim planie) (Jacek Świerczyński)
Paweł Brus i zawdzięczający mu życie Bolesław Petryna (na drugim planie) (Jacek Świerczyński)

22-letni Paweł Brus ocalił mężczyznę, który miał zawał serca. Kilka dni temu ponownie spotkał się z uratowanym i jego rodziną.

Uratowany mężczyzna to Bolesław Petryna. Razem z żoną Wiesławą pracuje na bazarze przy ul. Nowy Plac Targowy w Lublinie. Na początku września właśnie tutaj przeszedł piąty już zawał serca. Zanim przyjechała karetka, nieznajomy mężczyzna zaczął go reanimować. Potem zniknął. – Lekarze powiedzieli, że gdyby nie ten człowiek, to bym zmarł – przyznaje pan Bolesław.

Rodzina uratowanego mężczyzny chciała podziękować bohaterowi i od razu zaczęła go szukać, m.in. za pośrednictwem naszej gazety. Spotkali go ponownie dopiero kilka dni temu, kiedy sam odwiedził ich na bazarze.

– W ubiegły piątek wracałem tędy z uczelni i pomyślałem, że zajrzę i zapytam o zdrowie pana Bolesława – mówi Paweł Brus. – Potem ledwo udało mi się uciec do domu! – żartuje.

– Prawie go udusiłam, a moja córka cieszyła się jeszcze bardziej! Taki przystojny! – śmieje się pani Wiesława.

Pan Paweł ma 22 lata i mieszka w Woli Piaseckiej. W dniu, kiedy pan Bolesław miał zawał, przechodził obok bazaru, bo szedł na pobliski dworzec autobusowy. Od lat działa w Ochotniczej Straży Pożarnej i nie pierwszy raz pomógł człowiekowi. Rodzina pana Bolesława podkreśla, że reanimacja trwała prawie dwadzieścia minut.

– Chyba tak. Nie wiem, bo w takich chwilach nie liczy się czasu – mówi Paweł Brus. – Najdziwniejsze jest to, że wokół było tyle osób, przyszła ochrona z bazaru i nikt nie zaczął udzielać pierwszej pomocy. A przecież każdy powinien to zrobić.

Pan Paweł jest na pierwszym roku studiów wschodnioeuropejskich na UMCS. W przyszłym roku chce zacząć ratownictwo medyczne. – Chciałbym pracować w Państwowej Straży Pożarnej, ale trudno dostać się do odpowiedniej szkoły. Myślę, że za trzy lata pójdę do wojska. Do tego czasu zdążę zdobyć tytuł ratownika medycznego. Nie chcę zwykłej pracy. Nie umiem żyć na pół gwizdka.
Czytaj więcej o:
pthw
JA
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pthw
pthw (17 października 2012 o 16:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bolek, trzymaj się, my zahartowani w firmie na Krzemionki nie poddajemy się tak łatwo. Zdrowia.
Rozwiń
JA
JA (17 października 2012 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z miejsca dał bym mu te 200 000tyś o których piszesz bo uratował życie.

Życie jest droższe niż pieniądze!
Rozwiń
Gość
Gość (17 października 2012 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='coornoo' timestamp='1350457326' post='684580']
Tak, najpierw uciekł i chciał pozostać anonimowy, ale jak od niedawna ruszyła druga edycja programu gdzie za bohaterski czyn można dostać niezłą kasę (200 000 zł) (ale ktoś musi go zgłosić i muszą być świadkowie) to nagle kilka dni temu się pojawił. Jaki dziwny zbieg okoliczności.
[/quote]

A nawet jeśli tak to co? żal ci d**e ściska? A ty zrobiiłes kiedyś w życiu coś dobrego?
Rozwiń
jaga
jaga (17 października 2012 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='coornoo' timestamp='1350457326' post='684580']
Tak, najpierw uciekł i chciał pozostać anonimowy, ale jak od niedawna ruszyła druga edycja programu gdzie za bohaterski czyn można dostać niezłą kasę (200 000 zł) (ale ktoś musi go zgłosić i muszą być świadkowie) to nagle kilka dni temu się pojawił. Jaki dziwny zbieg okoliczności.
[/quote]
POCAŁUJ SIĘ W DUPĘ Z SAMEGO RANA, TY WREDNA GNIDO!!!!
Rozwiń
GAL
GAL (17 października 2012 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='coornoo' timestamp='1350457326' post='684580']
Tak, najpierw uciekł i chciał pozostać anonimowy, ale jak od niedawna ruszyła druga edycja programu gdzie za bohaterski czyn można dostać niezłą kasę (200 000 zł) (ale ktoś musi go zgłosić i muszą być świadkowie) to nagle kilka dni temu się pojawił. Jaki dziwny zbieg okoliczności.
[/quote]



Tobie nikt nie broni podjąć się bohaterskiego czynu... ale wolisz gadać narzekac i zazdrościć... zresztą jesteś tą osobą która zapewne nie podjęła by się reanimacji jak kolega Paweł...

Brawo dla Pawła i prosze nie słuchac takich ludzi jak ten którego cytuje!
Sam nie tak dawno złapałem faceta który mogł doprowadzić do tragedii ale mnie za to ludzie jeszcze zjechali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!