piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Uratowany orzeł ze Szwecji opuścił lubelską klinikę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 sierpnia 2008, 19:20

Lubelskim lekarzom weterynarii nie udało się przywrócić do pełnej sprawności orła znalezionego w grudniu 2007 r. w Uhrusku.

Dlatego trafił do schroniska dla dzikich zwierząt w podkrakowskim Mikołowie.

Oskar - tak nazwali go lekarze - dochodził do zdrowia w Katedrze i Klinice Chirurgii Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Swoich opiekunów nie lubił.

- I o to chodziło - mówi dr Dorota Różańska, która się nim zajmowała. - Wtedy mieliśmy jeszcze nadzieję, że nasz podopieczny kiedyś wzbije się w powietrze.

Dlatego zależało nam, aby nie przyzwyczajał się do ludzi. Na wolności byłoby to dla niego niebezpieczne.

Różańska przyznaje, że jeszcze nigdy w klinice nie leczono u dużego ptaka tak dużego ubytku w okolicy stawu. Oskar, zanim go znaleziono, musiał długo cierpieć.

Pojawiła się martwica i trzeba było usunąć obumarłe tkanki. - Uratowaliśmy Oskarowi skrzydło, ale nie zdołaliśmy usunąć przykurczu - mówi. - Ten orzeł nie będzie już latał.

W powrocie do zdrowia kibicowały Oskarowi sztokholmskie media. Wszystko przez to, że został zaobrączkowany właśnie w Szwecji przez pracowników Riksmuseum.

Robert Bochen z Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia, który pierwszy zaopiekował się rannym ptakiem, powiadomił ich o znalezisku. Od tamtej pory szwedzkie redakcje na bieżąco interesowały się stanem zdrowia Oskara i utrzymywały kontakt z kliniką.

- Szwedzi gotowi byli zabrać Oskara do siebie - mówi Różańska. - Znaleźli dla niego nawet znakomite miejsce w ośrodku położonym w głębi lasu. Uznaliśmy jednak, że 30-godzinna podróż do Ystad i dalej w głąb Szwecji byłaby dla naszego orła zbyt niebezpieczna. Nie ukrywam też, że trudno byłoby nam znaleźć na ten cel pieniądze.

Dlatego Oskar został w Polsce. Ma już nowy dom. W schronisku w Mikołowie zostanie do końca swojego życia. W lubelskiej klinice spędził siedem miesięcy.

Jacek Barczyński
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!