czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Urolog grubymi nićmi szyty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 maja 2005, 22:18

Lekarze z Kliniki Urologii PSK-4 w Lublinie wystąpili wczoraj w obronie Dariusza S.
To ich kolega, sfilmowany przez Polsat podczas brania łapówki. Lekarze uważają, że urolog został wrobiony i napisali pismo w jego obronie. - Jestem współautorem pisma - przyznaje Krzysztof Bar, szef Kliniki Urologii, w której pracuje podejrzany lekarz.

- To jest szyta grubymi nićmi prowokacja, żeby uderzyć w tego konkretnego lekarza.
Adresatem pisma z ponad 20 podpisami jest telewizja Polsat. Do wiadomości otrzymały je dyrekcja szpitala i lubelskie media. Koledzy Dariusza S., chcą, żeby Polsat sprostował m.in. informacje dotyczące dużego majątku urologa. Według nich ma 8-letni samochód i 50-metrowe mieszkanie, na które wziął kredyt. A w środku podobno jest tylko łóżko, szafa i telewizor. Wciąż są przekonani o "wysokim morale zawodowym” doktora.
"Trudno dyskutować z niewątpliwym faktem jakim jest obecność pieniędzy w rękach naszego kolegi, ale z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, (..) że prowokacja z powodów osobistych była skierowana właśnie na tego doktora - piszą w liście koledzy doktora.
- Nie chcę mówić, co to za powody - stwierdza ordynator Bar. - Ten pacjent chodził za lekarzem, żeby mu tylko wepchnąć pieniądze.
To wszystko było na siłę wyreżyserowane.
Dariusz S. został sfilmowany w ubiegłym tygodniu. Polsat wyposażyła w ukrytą kamerę Henryka W. To pacjent, który przeszedł na urologii operację. Potem pokazała jak Dariusz S. przyjmuje od niego pieniądze. W sumie było tego 700 zł. W czwartek lekarz został aresztowany z zastrzeżeniem, że będzie mógł wyjść na wolność, jeśli wpłaci 70 tys. zł poręczenia. Znajomi szybko zebrali pieniądze i doktor wyszedł już następnego dnia. Wrócił już do pracy.
Jak już pisaliśmy, w Lublinie głośno mówi się, że sprawa lekarza ma drugie dno. Zamieszany jest w nią ponoć znany adwokat, skonfliktowany z Dariuszem S. To on miał namówić Henryka W. do zaaranżowania prowokacji z łapówką. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!