poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Urząd Miasta woli Philipsa? Dlaczego w przetargach są modele tej firmy?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 maja 2014, 00:01
Autor: Dominik Smaga

Lampy jednej firmy zdominowały miejskie przetargi na budowę i przebudowę dróg. W dokumentach dla oferentów można nawet znaleźć zdjęcia konkretnych modeli z firmowego katalogu. Ratusz zapewnia, że wszystko odbywa się legalnie.

Na zastanawiające zjawisko zwrócił nam uwagę Czytelnik. W liście do naszej redakcji informuje, że w projektach dróg, których budowę zleca miasto, aż roi się od produktów marki Philips. Chodzi o oprawy oświetleniowe montowane na słupach. - Zwróćcie uwagę, że wszystko, co jest wieszane na słupach oświetleniowych w Lublinie, jest produkowane przez firmę Philips - pisze.

Przejrzeliśmy materiały z niedawnych przetargów na budowę miejskich dróg. Rzeczywiście, produkty jednej firmy pojawiają się często. Zwykle nie jest tu wprost podana marka Philips, ale za to precyzyjnie wskazany jest model. Wystarczy wpisać jego numer w wyszukiwarkę, by dowiedzieć się, że jest to produkt właśnie tej firmy.

Konkretne oprawy oświetleniowe zostały wskazane za to w projekcie wykonawczym nowego odcinka al. Solidarności od skrzyżowania z al. Warszawską do granicy miasta. Przy głównej drodze przewidziano oprawy Philipsa SGS 306, a przy drogach dojazdowych SGS 203.

Modele opraw zostały wskazane też w specyfikacji przetargu na budowę ul. Poligonowej, która podobnie jak al. Solidarności ma stanowić dojazd do obwodnicy Lublina. Podobnie jest w przypadku zlecenia na oświetlenie ul. Nałęczowskiej, przetargu na budowę ul. Zelwerowicza, czy też w przetargu na budowę ul. Goplan. W tym ostatnim w dokumentacji znalazły się wręcz zdjęcia z dokładnymi opisami ("Uniwersalna oprawa oświetlenia drogowego o nowoczesnym wyglądzie. Zapewnia wysoką jakość oświetlenia…”) wziętymi z katalogu Philipsa. Właśnie lampy tej firmy były montowane ostatnio na słupach dla trakcji trolejbusowej wzdłuż ul. Nadbystrzyckiej.

Zgodnie z Prawem zamówień publicznych nie wolno w przetargach używać nazw i modeli produktów, chyba że z dopiskiem słów "lub równoważny”.

- My wcale nikomu nie narzucamy, że przy budowie drogi ma użyć konkretnej lampy - zapewnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - W dokumentacji zastrzegamy, że można użyć innego produktu posiadającego te same cechy użytkowe, co wskazany w projekcie. Wykonawca może przyjść do Zarządu Dróg i Mostów i wskazać równoważny produkt, a zarząd się zgadza, albo nie. Ważne, żeby taki projekt spełniał wytyczne, które daliśmy projektantowi i które są integralną częścią materiałów przetargowych.

- A dlaczego projektanci, którym wydajecie te wytyczne, wpisują produkty Philipsa?

- Tego nie wiem - odpowiada Kieliszek.
  Edytuj ten wpis
Mielony
góral
lelek kozodój
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mielony
Mielony (12 maja 2014 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Akurat ta wypowiedź jest nie prawdziwa, parametry słabe, konstrukcja odbłyśnika słaba,  a to, co Philips Lighting Poland wyprawia na inwestycjach drogowych to nadaje się na osobny artykuł.

Wracając do artykułu, wzmiance, to czubek góry lodowej.

Rozwiń
góral
góral (9 maja 2014 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A dlaczego na niektórych przejściach dla pieszych nie widać ludzi którzy przechodzą przez ulicę? A no dlatego (poza ciemnymi ubraniami), że oświetlenie jest źle zaprojektowane, występuje duża nierównomierność padającego strumienia świetlnego, czyli jasna plama pod latarnią a obok ciemność. Więc lepiej zrobić drożej a dobrze i bezpiecznie niż zgodnie z chorą ustawą o zamówieniach publicznych i zapłacić potem czyimś życiem lub zdrowiem.

Rozwiń
lelek kozodój
lelek kozodój (9 maja 2014 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Prawo zamówień trzeba by trzepnąć o kant du..y. Nie można opisać tego czego się chce żeby takie kimiotki niepiśnmienne i oszuśći mogli wygrywać przetargi tanią chinszczyzną ....albo inym chłamem. Opisujesz przedmiot zamówienia, podajesz parametry dobrego wyrobu z górnej półki i .... wygrywa chińszczyzna. Papiery sa niby w porządku, wszystko sie niby zgadza , najniższa cena iiiii ...chłam który po kiku latach trafia szklag i gzreba ładować kolejne pieniądze w g. !

Rozwiń
Yyy
Yyy (9 maja 2014 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Zgodnie z Prawem zamówień publicznych nie wolno w przetargach używać nazw i modeli produktów, chyba że z dopiskiem słów "lub równoważny”.

..no nie tak do końca. Zgodnie u art 29. ust 3 Ustawy PZP:

3. Przedmiotu zamówienia nie można opisywać przez wskazanie znaków towarowych,
patentów lub pochodzenia, chyba że jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia i
zamawiajacy nie może opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych
okresleń, a wskazaniu takiemu towarzyszą wyrazy "lub równowany".

co wiecej zgodnie z ust. 2

2. Przedmiotu zamówienia nie można opisywać w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą
konkurencję.

Czy lamp nie można było dostatecznie dokładnie opisać bez odnoszenia się do produktów firmy Philips? Podobnie ZUS kupuje samochody ;) o czym można też dzisiaj przeczytać (specyfikację zamówienia spełnia tylko jeden model samochodu jednego producenta, bo przepisali parametry dokładnie z katalogu ).

Rozwiń
Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (9 maja 2014 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale dlaczego te lampy nie są umiejscowione na słupach krzyżowych?Przecież gdyby w katolickim kraju jakim jest niewątpliwie Polska każda taka lampa była umocowana na pstumencie krzyża to by to nikomu nie przeszkadzało a nawet wręcz przeciwnie, bo można by się było zadumać i choć chwilę pomodlić wraz z zapaleniem latarni.A pod latarnią wszak jest najciemniej i to tam czai się wszelkie zło zwane PiSem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!