czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Urzędnicy chcą wyliczyć ile Bystrzycy jest w Zalewie Zemborzyckim

Dodano: 19 lipca 2010, 21:39

Ile Bystrzycy płynie w Zalewie Zemborzyckim? Odpowiedź na takie pytanie będą musieli znaleźć pracownicy lubelskiego Ratusza. Jak już znajdą, to chcą przekonać urzędników wojewody, że ta część zbiornika należy do nich i że powinni dokładać się do utrzymania zalewu.

– Przygotowaliśmy zestawienie naszych wydatków z ostatnich czterech lat na utrzymanie zalewu – mówi Ewa Puton, zastępca dyrektora Wydziału Budżetu i Księgowości UM w Lublinie. – To prawie 1,6 miliona zł.

Pracownicy magistratu uważają, że skoro Bystrzyca wpływa do zalewu i potem opuszcza zbiornik, płynąc w stronę Lublina, to za ten kawałek zalewu, którym przebiega nurt Bystrzycy, powinien odpowiadać właściciel rzeki. A zgodnie z prawem wszystkie rzeki w kraju są zarządzane przez Skarb Państwa.

– Skoro woda w zalewie to część Bystrzycy, to nie tylko Urząd Miasta powinien wydawać pieniądze na utrzymanie zbiornika – argumentuje dyrektor Puton. – Rzeki na Lubelszczyźnie są pod opieką wojewody, dlatego chcemy uzyskać refundację złotówek, jakie poszły na pielęgnację zalewu.

Pracownicy Ratusza nie mogą jednak wystawić rachunku za utrzymywanie całego zalewu. – Część wody pochodzi z rzeki, reszta to wypełnienie sztucznego zbiornika – argumentuje dyrektor Puton. – Musimy więc rozgraniczyć wodę wpływającą od tej, która stoi w zalewie – dodaje.

I to trudne zadanie spadło na Wydział Geodezji. Urzędnicy chcieli posłużyć się starą mapą sprzed powstania zalewu. Tam jest narysowany przebieg rzeki na terenie obecnego zbiornika.

– To absurdalny pomysł, nigdy wcześniej z czymś takim nie spotkałem się – ocenia dr Wojciech Pęczuła z Katedry Hydrobiologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. – Rzeka wpływa do zalewu i rozlewa się po całym zbiorniku. Nawet gdyby szukać na dnie śladów po cieku, to nie ma na to raczej szans. Dno po tylu latach jest przykryte osadami.

Zdaniem Wojciecha Pęczuły, jedyne o co Ratusz mógłby się starać, to współodpowiedzialność wojewody za stan tego, co wpływa do zalewu. – Na to gmina nie ma wpływu. Jakość wody wpadającej do zbiornika zależy od stanu rzeki i terenów do niej przyległych.

Urzędnicy nieprędko jednak będą mogli złożyć wniosek. – Okazało się, że nie znamy danych właścicieli kilku działek tworzących zalew. To tylko 2 proc. powierzchni zbiornika, jednak bez tego nie możemy robić żadnych pomiarów – mówi Joanna Gajak, zastępca dyrektora Wydziału Geodezji UM Lublin. – Musimy najpierw przejąć te tereny w drodze zasiedzenia, a to potrwa.

Urząd Wojewódzki o planach magistratu dowiedział się od nas. – Miasto nie przedstawiło nam żadnych dokumentów, więc nie możemy oceniać tego pomysłu – mówi Rafał Przech z biura prasowego wojewody.

– Nie wyobrażam sobie, by komuś udało się wydzielić rzekę w zalewie, przecież woda cały czas płynie – mówi Artur Marczak, wędkarz z Lublina. – Zresztą, dla mnie jest istotne, by woda była w miarę czysta i pływały w niej ryby.
Czytaj więcej o:
P.
piter
Pi
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

P.
P. (20 lipca 2010 o 14:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Profesor PAN napisał:
to jest prosta matematyka. Bierzemy mapę zalewu. Prowadzimy dwie prostę łączące most z zaporą i obliczamy pole wielkokąta.

Niezupełnie. Tama spowodowała podniesienie poziomu wody, a więc trzeba jeszcze odliczyć wodę znajdującą się nad poziomem rzeki, a nie tylko obok.
Rozwiń
piter
piter (20 lipca 2010 o 13:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracownicy Ratusza nie mogą jednak wystawić rachunku za utrzymywanie całego zalewu. – Część wody pochodzi z rzeki, reszta to wypełnienie sztucznego zbiornika
A to wypełnienie to niby skąd ? Z wodociągów czy z Bystrzycy? Bo zdaje mi się że jednak z Bystrzycy , więc co tu wyliczać?
Ale jak to był powiedział śp.Stefan Kisielewski "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju" ,a my żyjemy nadal w socjaliżmie jeszcze większym niż za PRL-u
Rozwiń
Pi
Pi (20 lipca 2010 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dopóki będziecie zajmować się takimi głupotami, to nigdy, pomimo tego, że tu mieszkam i pracuję, nie zacznę płacić podatków w Lublinie. Nie zasługujecie na to, panie i panowie urzędasy. Nie dołożę złotówki do waszej pensji. Mam tę możliwość wyboru na szczęście.
Rozwiń
saracen
saracen (20 lipca 2010 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Następnie sprawdza ilość słodyczy z lubelskich buraków w cukrze. Czyli ilość cukru w cukrze. Lubelszczyzna się rozwija
Rozwiń
Profesor PAN
Profesor PAN (20 lipca 2010 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to jest prosta matematyka. Bierzemy mapę zalewu. Prowadzimy dwie prostę łączące most z zaporą i obliczamy pole wielkokąta. Przeliczającą wynik przez skale mapy. Jeżeli UM tego nie potrafi to średnio inteligenty maturzysta powinnen tam dostac etat głownego mierniczego.

Co do czystości zalewu to szamba szambami ale rolniki to co na polu pryskają to też spływa i w głownej mierze przyczynia się do zmiany koloru wody. Zbyt żyzna woda ot co.
Szkoda że jak budowali to ważniejszy był pierwszy sekretarz i terminowe otwarcie niż porządna robota. Na terenie dzisiejszego zalewu sa duże pokłady torfu poza tym były to żyzne łąki. Więc woda w zalewie nigdy nie bedzie przejrzysta.
A zagraniczna firma chciała wybrać ten torf i nawieźć na to miejsce piachu. No ale nie. Towarzysz sekretarz i głąby po podstawówka wiedziały lepiej. No i mamy Dużą Brudną Kałuże.


Koszt doprowadzenia zalewu do jakiegokolwiek poziomu (nie mówie o rumuńskim bo ten już mamy) doprowadzo o zawał decydentów bo przeciez na premie dla nich zabraknie ?

A wystarczyłoby spuścić wodę(wtedy mogą urzedasy biegać z linijka i mierzyć gdzie rzeka płynie- było by dobrze widać) , wywieśc rybki, wybrać te wszystkie samochody i nieboszczyków z dna. Położyć geomembranę i zasypać tonami ton piachu. A potem z pomocą Uniwersytetu Przyrodniczego dokładnie przemyśleć jakie rosłiny i jakie rybki powpuszczać do zalewu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!