środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Urzędnicy marszałka mogą pracować w domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lutego 2011, 18:26
Autor: Rafał Panas

W domu ma pracować 10 proc. z niespełna 900 urzędników marszałka. (Maciej Kaczanowski)
W domu ma pracować 10 proc. z niespełna 900 urzędników marszałka. (Maciej Kaczanowski)

Niektórzy pracownicy Urzędu Marszałkowskiego będą pracować nie wychodząc z domu. Dostaną laptopy i połączenie z Internetem. Na razie na takie rozwiązanie zgodziło się …5 osób.

Marszałek województwa Krzysztof Hetman (PSL) chce, żeby 10 proc. z niespełna 900 urzędników pracowało w domu. Chodzi głównie o kontrolerów, ludzi przygotowujący analizy, plany i oceny.

– Osoba pracująca w urzędzie kosztuje miesięcznie 10 tys. zł, a wykonująca obowiązki za pośrednictwem telepracy tylko 1800 zł. Rocznie płacimy 4 mln zł za wynajmowanie biur. Dzięki telepracy zaoszczędzimy rocznie 500 tys. zł – wylicza Hetman.

Trwają właśnie rozmowy z osobami, które mogłyby przejść na telepracę. Na razie zgodziło się pięć osób, zainteresowanych jest podobno kilkunastu. – Warunkiem telepracy jest zgoda pracownika – tłumaczy Leszek Burakowski dyrektor Departamentu Organizacyjno – Prawnego UM. – Takiej oferty nie dostaną jednak osoby, które z racji swoich obowiązków muszą pracować w urzędzie np. z departamentów finansowych i związanych z funduszami unijnymi.

Urzędnicy dostaną do pracy w domu laptopy i połączenie z Internetem. Wynagrodzenie pozostanie bez zmian. Z telepracy można tez łatwo zrezygnować w ciągu trzymiesięcznego okresu próbnego.

– Pomysł delikatnie rzecz biorąc niedopracowany – stwierdza jeden z urzędników UM. – Na pewno znajdą się ludzie, którzy pośpią do godz. 9, potem nie będzie im się chciało brać za robotę, albo korzystając z okazji poświęcą się fuchom czy pracy na drugim etacie. Skoro mowa o oszczędnościach, to po co było ostatnie przemalowywanie ścian i zmiany wykładziny w urzędzie? – pyta.

– Niestety nadal są ludzie, którzy myślą schematami z epoki kamienia łupanego. Urzędnik może pracować w domu o dowolnej porze. Ale będzie miał określony czas na wykonanie zadania i zostanie z tego rozliczony. Skoro z telepracy można korzystać w wielu krajowych i zagranicznych prywatnych firmach, to można też w urzędzie – stwierdza Hetman. Dodaje, że to dobre rozwiązanie dla np. kobiet, które odprowadzą dzieci do przedszkola czy szkoły.

Hetman zapewnia też, że – wbrew plotkom krążącym po urzędzie – nie jest to sprytny pomysł na zwolnienia, ani "parasol”, który ma przed nimi chronić wybrańców.

W Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim takie rozwiązanie nie wchodzi jednak w rachubę. –Z punktu widzenia naszych zadań wszyscy pracownicy powinni pracować w urzędzie – mówi Małgorzata Tatara, rzecznik prasowa wojewody.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
liweck
Grecki
Anna
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

liweck
liweck (10 lutego 2011 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patrz pan jaki chitrus z tego marszałka niby chłop z PSL-u a umie liczyć. ale coś mi tu nie pasuje praca w domu to tylko 1800 zetów toż to prawie minimalna brutto! jak za takie pieniądze można być dobrym urzędnikiem? Ale na poważnie. nie wiem czy miasto Nowy York zatrudnia w całym magistracie tulu urzędasów? to jakiś horror! Urząd wojewódzki pewnie też coś koło tego urząd miasta taż zapowiada zwiększenie zatrudnienia nierobów. Normalnie Bizancjum za nasze pieniądze. czy ktoś odważny urwie kiedyś łeb tej hydrze i pojmie, że dochód narodowy nie bierze się z pierdzenia w stołki i gadanie przez 8 godzin o d...Marynie a potem się bierze nadgodziny, tylko z tego co się wytworzy i sprzeda. Na jesieni zagłosuję tylko na tych co zrobią porządek z wielowładzą i w końcu wyrzucą na łeb darmozjadów i wstołkopierdów, albo wcale.
Rozwiń
Grecki
Grecki (2 lutego 2011 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niedowiarkom proponuję przeczytanie "Trzeciej fali" Alvina Toflera to może im się trochę rozjaśni. Książka ta mówi o takim zatrudnianiu na całym Świecie już 30 lat temu. W dobie zmian społecznych musimy szukać nowych rozwiązań a nie bić pianę a tu mamy przykład działania.
Rozwiń
Anna
Anna (2 lutego 2011 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znakomity pomysł. W domu można zrobić dużo więcej, jeśli dobrze zorganizuje się czas. Nie traci się go na pogaduszki z koleżankami. Pracę można wykonać między gotowaniem zupy a nastawieniem prania. Widzę same korzyści - i dla pracy i dla rodziny. Brawo Panie Marszałku. Świetny pomysł.
Rozwiń
as
as (2 lutego 2011 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
900 osób!!!!!Toż to armia ludzi!
Przekładając to na widzialne i namacalne efekty ich pracy-to albo niewiele robią,albo....nic nie robią
Rozwiń
zenobiusz
zenobiusz (2 lutego 2011 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hetman pieprzy bzdury-próbuje znaleźć etaty dla swojej husarii, a raczej hołoty koniczynowej, w ramach budżetu. Jak jest taki wspaniałomyślny i chce stworzyć wspaniałe warunki matkom wychowującym małe dzieci, to ciekawe dlaczego nikogo z PSL-u nie wytypował do tej telepracy...pieprzenie bzdur. peeselowska hołota, nic się nie zmienia. Wstyd tylko dla platformy, że z takimi bydlętami jest w koalicji
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!