wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

USA dla naiwnych

Dodano: 23 czerwca 2004, 21:56

Miałeś szczęście w loterii wizowej. Jeśli teraz wpłacisz 100 dolarów możesz być pewny „wizy dla całej rodziny oraz zgody na stały pobyt i pracę w Stanach Zjednoczonych Ameryki” – taki list dostał Tadeusz Z., przedsiębiorca z Poniatowej. Szkopuł w tym, że pan Tadeusz, któremu całkiem dobrze w kraju, w loterii nie uczestniczył i za ocean się nie wybiera.

Pismo, choć nadane w Niemczech, robiło wrażenie wysłanego z USA. Nadawcą był – o czym świadczy nadruk i rozmazane „amerykańskie” logo – Departament of State Kentucky Consular Center (KCC). Jego tajemnicą pozostanie dlaczego w angielskiej wersji listu do Tadeusza zwraca się „Dear Sławomir” (Drogi Sławomirze).
W polskojęzycznej wersji adresowanej już „do wszystkich” znajdujemy zapewnienie, że wymagane 100 dolarów (380 zł) to opłata za przygotowanie dokumentów, ustalenie terminu spotkania z konsulem, rozpoczęcie procedury wydania wizy. Przy czym 100 dolarów należy zapłacić za każdą osobę ubiegającą się o wyjazd. Sygnujący dokument swoim podpisem niejaki secretary W. Boni w ostatnim zdaniu czaruje: „Dopuszcza się również opłacenie wizy w całości 235 USD od osoby, co daje gwarancję szybszego ustalenia terminu spotkania z Konsulem w Warszawie i otrzymania wizy w pierwszej kolejności”. Wrażenie autentyczności dokumentu mają pogłębiać błędy w rodzaju: „nalerzy”, „warzne”, „puźniejszym”.
W piśmie znajdujemy adresy i telefony, zarówno KCC w dalekim Kentucky, jak i bliższego nam konsulatu w Warszawie. I jeden, i drugi – sprawdziliśmy – okazały się urzędowym automatem, opowiadającym na okrągło o formalnościach, które należy spełnić przy występowaniu o wizę itp. Prawdziwy był tylko numer konta w Multi Banku*, na które szczęśliwcy powinni przesyłać pieniądze. Za pośrednictwem innego numeru z „warznego” pisma dodzwoniliśmy się jednak do urzędników w amerykańskim konsulacie, od których usłyszeliśmy, że:
· sprawa fałszywego pośrednictwa przy załatwianiu wyjazdu do USA jest im znana,
· złożyli doniesienie do policji o tym procederze, a nam radzą zrobić to samo i nie dać się nabierać na tzw. wyjątkowe okazje.
I był to koniec rozmowy, bo kolejka po prawdziwe wizy była długa.
Jak informują nas Czytelnicy, inni szczęśliwcy w tym sezonie „wygrywają” apartamenty na francuskiej i hiszpańskiej riwierze, egzotyczne wycieczki, a w najgorszym przypadku biżuterię albo elektronikę.

PYTANIE DO MULTI BANKU*

Czy bank wie, że wśród swoich klientów ma oszusta i czy robi coś, aby nie utracić wiarygodności?

Krzysztof Druszcz, rzecznik prasowy Multi Banku:
- Z uwagi na obowiązującą nas tajemnicę bankową niczego w tej sprawie nie mogę powiedzieć. Chciałbym jednak zapewnić, że gdy zachodzi podejrzenie łamania prawa podejmujemy współpracę z policją bądź prokuraturą. •
Not. (z)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!