niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Usłyszałam głośny huk, potem zobaczyłam dym". Wybuch gazu w domu w Lublinie (wideo)


Ostatnia aktualizacja: 17 października 2015, 20:07

Do wybuchu gazu doszło po godz. 15 w domu przy ul. Krętej w Lublinie.

– To był kobiecy pisk. I krzyk: ludzie ratunku! – relacjonuje jedna z kobiet, którą spotkaliśmy na miejscu zdarzenia. Mieszka parę domów dalej. – Potem przybiegłam tutaj. Kiedy byłam na miejscu to już gaszono samochód stojący koło domu – dodaje.

Jak informuje Michał Badach, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, butla z gazem eksplodowała na parterze dwukondygnacyjnego domu przy ul. Krętej w Lublinie. Wybuchł pożar.

Wielu mieszkańców osiedla słyszało też sam wybuch. – Mieszkam przy ul. Żelaznej. Usłyszałam głośny huk, a potem zobaczyłam dym – relacjonuje inna kobieta.

– Szedłem ul. Żelazną i usłyszałem wybuch. Byłem na miejscu, kiedy jeszcze nie było tutaj żadnych służb. Nie było wiadomo, czy ktoś jest wewnątrz. Ktoś mówił, że być może mieszkający w tym domu gdzieś pojechali, chyba do sklepu. Było duże zamieszanie, ludzie biegali, ale nawet nie widziałem, żeby ktoś stamtąd wychodził, albo żeby był wynoszony – opowiada pan Leon.

Niestety jak się okazało, ludzie byli w środku. Poważnie rannych zostało pięć osób. To czworo dorosłych i 15-letnia dziewczyna. Trzy osoby z poparzeniami ciała i dróg oddechowych zostały przewiezione  do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń w szpitalu w Łęcznej. Pozostałe dwie osoby, w tym nastolatka, trafiły do szpitali w Lublinie.

Siła wybuchu była potężna. Jak mówią świadkowie, ramy okienne przeleciały aż na przeciwną stronę ulicy. Na drodze leżało też potłuczone szkło. Również boczne okno na klatce schodowej domu wyleciało i wpadło do ogródka sąsiadów. Od ognia w domu zapalił się samochód stojący w bramie. Przód auta doszczętnie spłonął.

W akcji ratunkowej brały udział cztery zastępy straży pożarnej. Trwa ustalanie przyczyn wybuchu.

WIDEO

Vega
GOSC
pab
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Vega
Vega (17 października 2015 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Też się cieszę, że ich w domu nie było.
Ale współczuję wszystkim...

Ale muszę tu odezwać się na temat sąsiada, który nie ma w sobie ani krzty współczucia... Cham jakich mało...
Płot mu zniszczył wybuch i obdymił ścianę, a on już chodził i o odszkodowaniu gadał...
W obliczu takiej tragedii trzeba być burakiem, żeby takie rzeczy gadać... Szczególnie kiedy niektórzy stracili wszystko...

Znam tego buraka, to był dom mojej babci. Straciła wszystko, całe dorobek zycia. Ciocia ucierpiała najbardziej, leży na OIOMie a ten pajac martwi się o płot... 

Rozwiń
GOSC
GOSC (17 października 2015 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Buczkowski to wie jak aparat obsługiwać, bo oglądając te zdjęcia dochodzę do wniosku, że nie wie co to aparat i tryby manualne. Wstyd takie foty wrzucać jak na taką gazetę...


Zgadzam się z Tobą, nie dość że, tekst pisany od niechcenia i na dodatek z wieloma błędami, to jeszcze fatalne zdjęcia.... Obejrzyjcie galerie zdjęć Doroty Awiorko, Wojtka Nieśpiałowskiego albo Maćka Kaczanowskiego. Wszystkie są dopracowane, przemyślane, wykadrowane perfekcyjnie a zdjęcia w/w autora są od ..d....strony robione, albo jak zwykle podpis pod zdjęciem ARCHIWUM 

Rozwiń
pab
pab (17 października 2015 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Buczkowski to wie jak aparat obsługiwać, bo oglądając te zdjęcia dochodzę do wniosku, że nie wie co to aparat i tryby manualne. Wstyd takie foty wrzucać jak na taką gazetę...

Dziękuję za krytykę, następnym razem postaram się robić lepsze zdjęcia. Ale Wam i tak nigdy nie dorównam ;)

Rozwiń
Gość
Gość (17 października 2015 o 19:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Buczkowski to wie jak aparat obsługiwać, bo oglądając te zdjęcia dochodzę do wniosku, że nie wie co to aparat i tryby manualne. Wstyd takie foty wrzucać jak na taką gazetę...
Rozwiń
Gość
Gość (17 października 2015 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przperaszam bardzo, ale to był chłopiec, a nie dziewczynka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!